Rozpoczęła się kontrola w szkołach przyjaznych LGBT+. - Ja przede wszystkim kontrolowałbym miejsca, które są nieprzyjazne dzieciom. Z których dochodzą sygnały, że dzieci czują się niezabezpieczone, gdzie nie są tolerowane, nie są akceptowane, gdzie jest im źle - powiedział Marek Michalak – były Rzecznik Praw Dziecka, Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„To jest stygmatyzowanie tej grupy, to może za sobą ponieść niedobre konsekwencje” - Nie mam pojęcia po co taka kontrola. Trzeba kontrolować palcówki wyrywkowo, ale wskazywanie jakiejś grupy, bo to jest stygmatyzowanie tej grupy, to może za sobą ponieść niedobre konsekwencje. Dlaczego te dzieci wskazują w rankingu szkoły przyjazne? Bo są te nieprzyjazne. Bo nie czują się tam najlepiej. Bo przez tą nieprzyjazność chodzą im po głowie myśli samobójcze – stwierdził Michalak.
- Uważam, że ryzykowne jest wskazywanie, jako czarnego Piotrusia przyjaznych szkół, bo one raczej powinny być docenione, pochwalone, a nie wskazywane jako miejsca, w których ja nie wiem co się dzieje.
#LUBECKA Organizatorzy plebiscytu przyjazne szkoły LGBT+ przeprowadzili wyniki kontroli kuratoriów. Na celowniku Kuratorium Małopolskie. Marek Michalak: Pani kurator podejmuje decyzje kuriozalne...
"Śmierci Kamila winni są wszyscy razem. Na końcu każdego przepisu jest człowiek" 8-letni Kamil został zakatowany. Kto zawiódł ludzie, system, prawo, czy wszystko razem? - Wszyscy razem. Na końcu każdego przepisu jest człowiek, który powinien ten przepis wykonywać - powiedział Marek Michalak – były Rzecznik Praw Dziecka.
- Ale jak jest nieszczelny system, nie wie lewica, co robi prawica, jak to jest wszystko nieuregulowane, przez lata np. ciężko jest wprowadzić adwokata dziecka, który mógłby temu chłopcu pomóc już na etapie sądowym – stwierdził Marek Michalak.
„Przekazałem gotowy Kodeks Rodzinny prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu, Senatu, szefom wszystkich klubów z nadzieją” - Już teraz tak będzie – zauważyła prowadząca. - Ja o to wnioskowałem w 2018 r. i jeszcze wcześniej. W 2018 zostawiłem gotowy Kodeks Rodzinny, taki do podpisania i wniesienia do laski marszałkowskiej, który wprowadzałby pojęcia upodmiatawiające dziecko. Rzecznik Praw Dziecka nie ma inicjatywy ustawodawczej, dlatego ja tego nie wniosłem do laski marszałkowskiej. U mnie komisja kodyfikacyjna, która powołałem, przez 6 lat pracowała nad tym kodeksem – powiedział były RPD, dodając: - Ja tylko wskazywałem kierunki. W 2018 r. w lipcu przekazałem go prezydentowi, premierowi, marszałkom Sejmu, Senatu, szefom wszystkich klubów z nadzieją, że jest gotowy dokument. Od kilkudziesięciu lat Kodeks Rodzinny był tylko nowelizowany, a tutaj mamy coś nowego, coś co sytuuje dziecko tak, jak na to zasługuje we współczesnym świecie, w ojczyźnie praw dziecka.
"A była jakakolwiek reakcja? Za słowami powinny iść czyny" A czy reakcja Rzecznika Praw Dziecka w sprawie śmierci Kamila z Częstochowy była wystarczająca? - A była jakakolwiek? Za słowami powinny iść czyny. Jeśli jakieś działanie jest wdrażane, to powinniśmy dostać informację, co dalej - powiedział Marek Michalak – były Rzecznik Praw Dziecka.
"To jest jego obowiązek. Dbanie o dzieci, dopominanie się o sprawy dziecięce, narażanie się nawet rządzącym, bo nie zawsze im się podoba, że ktoś im błędy wytyka. Tak jest rola rzecznika"
„Parlament, jak chce, to w jeden dzień potrafi coś przygotować, uchwalić” Projekt ustawy, aby już nie dochodził do takich sytuacji, jak w przypadku 8-letniego Kamila dziś został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie. Był też apel, aby jak najszybciej tę ustawę uchwalić, bo każdy dzień zwłoki działa na niekorzyść dzieci. - Dokładnie tak. Wiemy, że parlament, jak chce, to w jeden dzień potrafi coś przygotować, uchwalić. To też pokazuje, jaką pozycję dzisiaj w naszym państwie ma dziecko. Gdyby miało wysoką, to ten projekt już dawno byłby uchwalony – powiedział Marek Michalak i zaakcentował: - Tu chodzi o szybkość, żeby nie dochodziło nigdy więcej do sytuacji, jaka miała miejsce w Częstochowie i w wielu innych miejscach wcześniej. Ta ustawa jest w 2019 r. przygotowana, to co stało na przeszkodzie? Przecież to już 4 lata. Dlaczego ta ustawa z 2019 r. nie została przyjęta? Gdzie jest wyraźny głos człowieka, który został posadzony na urzędzie, który stoi na straży praw dziecka?
Czy aktualny Rzecznik Praw Dziecka dobrze wykonuje swoje obowiązki? "Ja nawet nie wiem, czy wykonuje"
Czy aktualny Rzecznik Praw Dziecka dobrze wykonuje swoje obowiązki? - Nie jestem w stanie powiedzieć, że dobrze wykonuje. Ja nawet nie wiem, czy wykonuje - powiedział Marek Michalak – były Rzecznik Praw Dziecka, Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka, w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.
„Czasami lepiej, żeby głosu Rzecznika Praw Dziecka nie było” - Albo tego głosu w sprawach dzieci nie ma, kiedy dzieją się różne tragiczne sytuacje, a jak już jest, to czasami lepiej, żeby go nie było, bo nie wpływa to na budowanie powagi urzędu. Bardzo poważnego urzędu zajmującego się 1/3 polskich obywateli i to tych, którzy bez wsparcia i pomocy tego także urzędu , sami sobie nie poradzą. Miejmy świadomość, że dzieci płaczą skrycie. Sygnały puszczają do pewnego momentu – stwierdził Michalak. - To aktywność pedagogów, rzecznika, kuratorów, pracowników socjalnych jest tutaj niezwykle istotna, żeby zauważyć, nie czekać, wyciągnąć przyjazną dłoń, kiedy widzimy, że młodemu człowiekowi może dziać się krzywda.
@Sebasti23893612: Co RPD winien zrobić w sprawach zmarłych chłopców: Mikołaja Filiksa oraz Kamilka z Częstochowy. Jak pan ocenia działalność obecnego RPD, także w kontekście ww. spraw?
#Lubecka KidsRights przeanalizowała, w jaki sposób prawa dziecka są przestrzegane na całym świecie. Polska zajmuje w nim dopiero 123 miejsce na 185. Marek Michalak: Wstyd…
Marek Michalak: Mówię o wszystkich dzieciach, bo mnie też serce krwawi, kiedy patrzę na białoruską granicę… RPD powinien tam być…
Czego by pan życzył dzieciom w dniu ich święta? - Mądrych dorosłych, którzy ich rozumieją i którzy działają na ich rzecz, w słuchując się w ich podmiotowość, przestrzegając ich praw.
Dzieci potrzebują czasem dialogu. Często od nas świata dorosłych słyszą co mają zrobić, czego maja nie rozbić. Nakazy, zakazy, albo retoryczne pytania. One by chciały porozmawiać. Proszę zobaczyć tragiczne statystyki samobójstw. One na przestrzeni ostatnich lat poszły sześciokrotnie do góry.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET