- To, co stało się dziś to jest jedno, wielkie bezprawie. Pan prokurator generalny ma prawo do zmian, ale w tym zakresie - Ustawy Prawo o Prokuraturze, która została zmieniona przed wyborami parlamentarnymi… - ustawa wyraźne pokazuje, że pewne kompetencje Prokuratora Krajowego nie mogą być przenoszone na Prokuratora Generalnego – grzmi w Radiu ZET prokurator Michał Ostrowski, który jest zastępcą Adama Bodnara. Chodzi o dzisiejsze odwołanie 10 prokuratorów okręgowych i regionalnych, który dokonał Prokurator Generalny, we współpracy z Prokuratorem Krajowym. Dopytywany przez Beatę Lubecką o to, kto w takim razie miał prawo zmieniać szefów prokuratur okręgowych, Gość Radia ZET odpowiada, że WYŁĄCZNIE prokurator Dariusz Barski, bo to on, zdaniem Ostrowskiego, pełni tę funkcję. Michał Ostrowski podkreśla, że to, co zrobili dziś Bodnar razem z Bilewiczem jest aktem „bezprawnym i bezskutecznym”.
Ostrowski o Bilewiczu: Do tej pory wydawał dyspozycje odnośnie parkingu…
Prokurator Ostrowski dodaje również, że do tej pory prokurator Bilewicz „wydawał dyspozycje odnośnie parkingu, wspólnie z urzędnikiem też niższej rangi, który otrzymał dodatek specjalny, wydawał banalne zarządzenie, a teraz przystąpił do ofensywy kadrowej”.
Zastępca Prokuratora Generalnego: Dziś wręczyłem stanowisko i godzinę później posypały się faksy z próbą odwołania
Gość Radia ZET opisuje, że przewidując ofensywę kadrową, dziś rano wręczył prokuratorowi Bilewiczowi swoje stanowisko, że ten „nie jest Prokuratorem Krajowym ani pełniącym obowiązki i jego działania są bezskuteczne, niezwykle szkodliwe”. - I zwróciłem się do niego o niezwłoczne zgłoszenie się do dyrektora biura prezydialnego, celem otrzymania zakresu obowiązków. Godzinę później faksem posypały się próby odwołania prokuratorów regionalnych i okręgowych – opisuje prokurator Ostrowski. Jego zdaniem „tego typu działania będą eskalowane na innych prokuratorów funkcyjnych”. Prokurator ocenia również, że „Bilewicz przywłaszczył sobie funkcje PK, a to będzie rodziło niezwykły chaos prawny”.
Michał Ostrowski jest „ziobrystą”? - Absolutnie nie, prawnik. Jestem 26 lat prokuratorem, pełniłem różne funkcje także, kiedy min. Ziobro nie pełnił żadnej funkcji – komentuje zastępca Prokuratora Generalnego. Gość Radia ZET przyznaje jednak, że jakiś kontakt ze Zbigniewem Ziobrą ma. - Wyłącznie służbowy, a teraz kurtuazyjny, związany z chorobą. Życzę mu zdrowia. Składałem mu życzenia świąteczne i życzyłem mu zdrowia – opisuje.
Ostrowski o zakazie wejścia na teren prokuratury: Zamierzam przyjść do pracy
- O ile sytuacja zmieniała się z dnia na dzień, z godziny na godzinę, teraz zmienia się z kwadransa na kwadrans. 3 kwadranse temu dowiedzieliśmy się z prokuratorem Hernandem, że jest podjęta decyzja przez pana Bodnara o zakazie wstępu do budynku PG do 15. Marca – opisuje zastępca Prokuratora Generalnego. Dodaje, że jego urlop kończy się miesiąc wcześniej, więc zamierza się stanowić do pracy 12. lutego. Podkreśla, że to nie Prokurator Generalny jest jego pracodawcą, a Prokurator Krajowy, a tym – jak zaznacza kolejny raz – wciąż jest Barski.
Bunt na pokładzie? „Adam Bodnar z nami nie rozmawia. Co sobie życzył – dostawał”
Bunt na pokładzie? - Chyba ze strony pana Bodnara i Bilewicza. Jest mi niezmiernie przykro, że po 26 latach pracy muszę krytykować mojego największego przełożonego. Ale muszę to robić, bo postępują łamiąc przepisy – odpowiada Gość Radia ZET i przyznaje, że w tej chwili nie widzi wyjścia z tej sytuacji. Prokurator opisuje również, że Adam Bodnar „nie rozmawia ze swoimi zastępcami od 13. Grudnia”. - W ogóle z nami nie rozmawiał. Mieliśmy przygotowane referaty, jakimi sprawami się zajmujemy… Wszystkie polecenia były wykonywane. Co sobie życzył – dostawał, nawet w dynamicznych terminach typu 2-3h – opowiada prokurator Ostrowski.
To przyniesie nie wyobrażalne skutki. Decyzje p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza mogą być kiedyś kwestionowane – twierdzi zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski.
Na pytanie Beaty Lubeckiej - Co się wydarzy w Prokuraturze Krajowej w najbliższym czasie, Michał Ostrowski – zastępca Prokuratora Generalnego odpowiedział: - To się okaże, jak dojdzie do orzeczeń sądowych w sprawach karnych. Zaraz pojawią się głosy, że osoby powoływane przez prokuratora Bilewicza, są osobami powoływanymi wadliwie, będą wnioski o ich wyłączenie. Według Ostrowskiego prokurator Bilewicz będzie musiał zmierzyć się z sytuacją, kiedy będzie wyrażał zgody na kontrolę operacyjną i może dojść do sytuacji, że prokurator Bilewicz wyda zgodę na kontrolę operacyjną, a Sąd Okręgowy w Warszawie zakwestionuje status prokuratora Bilewicza i w związku z tym pewne dowody nie będą mogły być pozyskane. - Jeżeli pewne dowody zostaną pozyskane w skutek decyzji pozytywnej sądu mogą być kiedyś kwestionowane. Skutki niewyobrażalne – zaakcentował gość Beaty Lubeckiej.
Prokurator Ostrowski: Czynnik polityczny zawsze na prace prokuratury będzie miał wpływ
- Powie mi pan tak z ręką na sercu, że za czasów PiS prokuratura nie była w ogóle upolityczniona? – zapytała prowadząca. - Pani redaktor. Minister jest politykiem. I pan minister Ziobro i pan minister Bodnar też jest politykiem. Czynnik polityczny zawsze na prace prokuratury będzie miał wpływ. Ważne, żeby poszczególni prokuratorzy nie kierowali się swoimi poglądami politycznymi i też żeby nie utrzymywali kontaktów z politykami.
Odwołanie prokuratora Barskiego było zdaniem Michała Ostrowskiego bezprawne: Byliśmy zobowiązani do złożenia tego zawiadomienia do prokuratury
- W naszym odczuciu jest to działanie bezprawne, noszące znamiona przestępstwa. Byliśmy zobowiązani do złożenia tego zawiadomienia [do prokuratury na A. Bodnara – red.]. Ja w to postępowanie nie ingeruję, byłem przesłuchiwany w charakterze świadka - tłumaczył Ostrowski, dodając: - Złożyliśmy zawiadomienie nie dlatego, że pan Prokurator Generalny odwołał Prokuratora Krajowego, że zmierzał do odwołania. Gdyby postąpił zgodnie z prawem i złożył wniosek do premiera, a prezydent wyraził zgodę, to oczywiście uszanowalibyśmy to.
- A gdyby prezydent nie wyraził zgody na odwołanie prokuratora Barskiego?- zapytała prowadząca
- Gdyby nie wyraził, to prokurator Barski nie zostałby odwołany – odpowiedział gość.
- Adam Bodnar uzasadniał, że prokurator Barski został przywrócony do czynnej służby, w oparciu o przepisy, które nie istniały – przypomniała Lubecka.
- Skoro tak było, to dlaczego pan Bodnar współpracował z prokuratorem Barskim przez miesiąc? Dlaczego powołał na wniosek prokuratora Barskiego pana Jacka Bilewicza do Prokuratury Krajowej? Przecież tu każdy widzi wewnętrzną sprzeczność – tłumaczył zastępca Prokuratora Generalnego.
Do spotykania się z politykami było wyłącznie kierownictwo prokuratury
Wiceminister Arkadiusz Myrcha twierdzi w rozmowie z mediami, że odwołani dziś prokuratorzy byli łącznikami pomiędzy politykami, tymi w ministerstwie i Prokuraturze Krajowej. - Nie wiem skąd pan Myrcha ma taką wiedzę. Z politykami nie utrzymywaliśmy kontaktów. Prokurator Święczkowski wydał polecenie, w którym zabronił szefom prokuratur, spotykania się z politykami. Kierownictwo prokuratury było wyłącznie upoważnione do spotykania się z politykami, natomiast prokuratorzy mieli prowadzić śledztwa.
Śledztwo ws „kilometrówek” europosła Ryszarda Czarneckiego przedłuża się przez brak decyzji Parlamentu Europejskiego
Dlaczego trwa tak długo śledztwo ws. „kilometrówek” europosła Ryszarda Czarneckiego? - Znam to śledztwo. Niestety w tym śledztwie mamy problem z uzyskanie dokumentacji właśnie z Europarlamentu. Źródłowe dokumenty są w Parlamencie Europejskim. Michał Ostrowski twierdzi, że prokurator zwracał się wielokrotnie do Europarlamentu ws. dokumentacji dot. przejazdów [kilometrówek – red.] europosła Czarneckiego i otrzymywał decyzje odmowne, bądź przewlekające w czasie. Gość Lubeckiej wyjaśnia, że bez rozliczeń, dojazdów, podpisów w dokumentach Europarlamentu, trudno wystąpić o uchylenie immunitetu europosła Ryszarda Czarneckiego.
Zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski: Prokurator Generalny nie jest gotowy na rozmowy z nami
Jak sytuacja w Prokuraturze Krajowej powinna być rozwiązana?
- Poprzez rozmowy. My jesteśmy gotowi na rozmowy z panem Prokuratorem Generalnym. Pan Prokurator Generalny nie jest gotowy na rozmowy z nami. Michał Ostrowski – zastępca Prokuratora Generalnego twierdzi, że w rozmowie w Prokuratorem Generalnym A. Bodnarem chcieliby omówić dalsze losy prokuratury, prokuratorów i uspokoić sytuację. Przywrócić stan zgodny z prawem. Tym samym Dariusza Barskiego na stanowisko Prokuratora Krajowego.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET