Mirosław Różański: Europa budzi się i ma świadomość, że Putin nie tylko spogląda na Ukrainę

5 min. czytania
23.02.2024 14:30
Obserwuj nas na Google

- Europa budzi się i ma świadomość, że Putin nie tylko spogląda na Ukrainę - powiedział gen. Mirosław Różański w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej

 

Mirosław Różański
fot. Radio ZET

- Europa budzi się i ma świadomość tego, że Putin nie tylko spogląda na Ukrainę i tu jest chyba szansa na to, że Ukraina będzie jednak wsparta, że ta wojna może się zakończyć, choć może nie według pierwotnych oczekiwań, które były zakładane, że Ukraina odzyska wszystkie swoje terytoria utracone, czyli Donbas i Krym. Tutaj oczywiście jest wielki znak zapytania, ale ja trzymam kciuki za Ukraińców - powiedział gen. Mirosław Różański – senator, Klub Senacki Trzecia Droga, były Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

Odwróciłbym pytanie, że wygrana Rosji wcale nie jest pewną

- Czy nasi sąsiedzi są w stanie tę wojnę wygrać? – prowadząca zadała pytanie.
- Ta wojna miała się zakończyć w ciągu 3-5 dni. Odwróciłbym pytanie, że wygrana Rosji wcale nie jest pewną. Bądźmy zupełnie szczerzy. Ukraina ma szansę zakończyć te wojnę, ale tylko i wyłącznie przy wydatnym wsparciu Zachodu. Jeżeli ono by nie nastąpiło, to wtedy byłaby sytuacja, w której naprawdę moglibyśmy się mocno obawiać – odpowiedział senator.
- A czy zmiana głównodowodzącego wojsk Ukrainy ma sens? – zapytała Lubecka.
- Ja bym powiedział, że ta zmiana jest ryzykowna, bo Załużny to jest człowiek, który tak naprawdę obronił militarnie Ukrainę przed agresją rosyjską. Podczas ostatniej ofensywy chyba pewne oczekiwania polityczne wykraczały poza możliwości militarne i chyba to zdecydowało, że zniecierpliwiony prezydent Ukrainy szuka rozwiązania personalnego.
Myślano, że nowy dowódca będzie remedium na tą kontrofensywę, która niestety nie osiągnęła założonego celu. Ja jednak widzę to inaczej - stwierdził gość.

To jest taki moment, który nazwałbym dość wiążącym, ale nie wpłynie na załamanie relacji między Polską i Ukrainą

Na granicę z Polską przyjechała część ukraińskiego rządu, nas tam nie było. Czy ta przyjaźń się kruszy? - Przyjaźń polsko-ukraińska ma długą historię i nie zawsze te relacje były pozytywne. Kiedy rozpoczęła się wojna wiele gestów polskich, mówię o społeczeństwie, prezydencie, rządzie były odbierane, jako taki mocny przełom na który chyba wszyscy liczyliśmy.  W te chwili są takie dwa wymiary. Z jednej strony cierpienie narodu ukraińskiego, a drugiej interesy o charakterze gospodarczym, które dotykają też naszych rolników. Myślę, że jeśli politycy będą potrafili rozdzielić te dwie rzeczy, czyli dyskutować o sprawach rolników, handlu, ale to nie zaprzepaści tego dorobku i pomocy militarnej i humanitarnej dla Ukrainy. To myślę, że to jest taki moment, który nazwałbym dość wiążącym, ale nie wpłynie na załamanie relacji między Polską i Ukrainą – powiedział Różański.
- Nieco prowokacyjne zachowanie ze strony prezydenta Zełenskiego? – zapytała prowadząca. - To już są dwa lata wojny. Ten człowiek jest poddany naprawdę dużym emocjom. Po drodze miał wiele takich mocnych zawirowań [wewnętrznych – red.], teraz sytuacja pasywnego podejścia Zachodu, a szczególnie USA tłumaczy trochę Zełenskiego. Aczkolwiek zalecałbym mu większą refleksje przy wypowiadaniu pewnych opinii – stwierdził generał.

W perspektywie kilku lat wojna pełnoskalowa ze strony Rosji w kierunku NATO nie zostanie podjęta

Czy Putin mógłby zaatakować jakieś państwo NATO-owskie, np. Polskę? - Wyobrażenie o wojnie na przestrzeni dekad się zmieniało. Kiedyś wojnę kojarzyliśmy z wymiarem historycznym, jak II WŚ, albo z aktywnością naszych żołnierzy poza granicami kraju. Później pojawiły się pojęcia „wojna hybrydowa”, było u niektórych zaskoczenie, na czym rzecz polega. Uważam, że w perspektywie kilku lat, więcej niż 5 taka oficjalna wojna pełnoskalowa z użyciem środków bojowych ze strony Rosji w kierunku NATO nie zostanie podjęta - powiedział gen. Mirosław Różański.

Rosja będzie oddziaływała na kraje NATO-owskie, w cyberprzestrzeni, czy w wymiarze sabotażowym, ingerującym  w funkcjonowanie państwa

- Nie można wykluczyć tego, że Rosja będzie oddziaływała na kraje NATO-owskie, czy to w cyberprzestrzeni, czy w wymiarze sabotażowym, ingerującym  w funkcjonowanie państwa – patrz wybory w USA. Ewentualne zakłócanie systemów bankowych, czy infrastruktury krytycznej [działania Rosji na terenie państw NATO – red.]i tego wykluczyć nie można i to może stać się nawet szybciej niż w perspektywie 5 lat. Myślę, że Putin testuje NATO cały czas, jeżeli weźmiemy pod uwagę naruszenia przestrzeni powietrznej krajów NATO. Sytuacja kiedy śmigłowce Białorusi wleciały w polską przestrzeń  powietrzną, to też jest forma sprawdzania naszej gotowości, aktywności. W rozumieniu liczbowym Rosja w stosunku do państw bałtyckich i Polski, to Rosja ma przewagę niekwestionowaną. Musimy sobie z tego zdawać sprawę. Nasze bezpieczeństwo oparte jest na sojuszu północnoatlantyckim – stwierdził generał Różański.  - Zdaję sobie sprawę, że są głosy powątpiewania, związane z 1939 r., ale pamiętajmy, że to jest zupełnie inna sytuacja. Nawet związana ze stacjonowaniem sił NATO na terenie krajów bałtyckich. Gdyby Rosja zdecydowała się na ten krok [atak na kraje bałtyckie – red.] to już by była otwarta formuła konfliktu z NATO, nie tylko z tym pojedynczym państwem – zaakcentował senator Trzeciej Drogi.

Wyjście USA z NATO też nie byłoby w interesie gospodarki USA

Czy pan sobie wyobraża sytuację, że np. USA wychodzą z Sojuszu? - Nie. Powiem szczerze, że wszystkie te deklaracje głoszone przez Trumpa, on wszystkie ustalenia szczytu NATO zrealizował. Mamy tu dwie przestrzenie – narracji przedwyborczej i później funkcjonowania jako prezydent USA. Wyjście USA z NATO też nie byłoby w interesie gospodarki USA, myślę tutaj o przemyśle zbrojeniowym – powiedział Mirosław Różański. 

#LUBECKA Jak my jesteśmy przygotowani na ewentualny atak Rosji?

Jestem w każdej chwili gotowy stanąć przed sądem i odpowiedzieć na wszystkie pytania

Miał pan postawione zarzuty niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień nadużycia finansowym podczas air show w 2015 r. Co dalej z tej sprawie? – zapytał słuchacz.  - W 2022 r. złożyłem wyjaśnienia i odpowiedziałem na wszystkie pytania ze strony prokuratury. Złożyłem wniosek o umorzenie tej sprawy, bo ona jest absolutnie merytorycznie niezasadna. Od października 2022 r. nie ma żadnego postępowania dowodowego w tej sprawie, czyli tak naprawdę nic się nie dzieje. Nie skorzystałem z tej formuły, że jako parlamentarzysta mógłbym się schować za immunitetem i jestem w każdej chwili gotowy stanąć przed sądem i odpowiedzieć na wszystkie pytania. Problem polega na tym, że prokuratura nie może tej sprawy przesłać do sądu, bo prokurator który by to zrobił, byłby po prostu wyśmiany. Będę się sam zwracał, może do Prokuratora Generalnego, żeby te sprawę w końcu rozstrzygnięto, nawet kierując ją do sądu – opowiadał gość Beaty Lubeckiej.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET