`

Tomasz Obszański: Ministerstwo Rolnictwa nie reaguje, nie rozmawia. Będziemy blokować do skutku

4 min. czytania
20.02.2024 14:53
Obserwuj nas na Google

- Ministerstwo Rolnictwa nie reaguje, nie rozmawia, nie przedstawia żadnych pomysłów, nawet nas popiera i przyłącza się do tych protestów, a powinno robić wszystko, żeby całej tej sytuacji przeciwdziałać. Będziemy blokować aż do skutku - stwierdził Tomasz Obszański w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej.

 

 

Tomasz Obszański
fot. Radio ZET

- Ministerstwo Rolnictwa nie reaguje, nie rozmawia, nie przedstawia żadnych pomysłów, nawet nas popiera i przyłącza się do tych protestów, a powinno robić wszystko, żeby całej tej sytuacji przeciwdziała - powiedział Tomasz Obszański – przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

Rząd polski w ogóle nie reaguje na postulaty o których cały czas mówimy i to mówimy od bardzo dawna

- Był pan dzisiaj z rolnikami? – zapytała prowadząca.
- Byłem na proteście w Brodach Małych. Blokowaliśmy wjazd, gdzie są przeładowywane zboża z Ukrainy na samochody, które wjeżdżają na teren Polski – opowiadał przewodniczący.
- Ukraińskie zboże wylądowało na torach w Medyce. Czy to jest potrzebne działanie? – zapytała gospodyni programu.
- Rolnicy nie wytrzymują tej całej sytuacji, która dzisiaj jest. Ministerstwo Rolnictwa, rząd polski w ogóle nie reaguje na postulaty o których cały czas mówimy i to mówimy od bardzo dawna. Pokazujemy jakie są problemy. Tak naprawdę nie mamy żądnego sprzymierzeńca ze strony rządu, który pozwoli nam na załatwienie, albo na próbę załatwienia spraw, które dotyczą spraw polskiego rolnictwa – stwierdził Obszański.

Kołodziejczak pojawił się na granicy, troszkę go ośmieszono

- Wiceminister Kołodziejczak mówi, że jest waszym człowiekiem w rządzie – przypomniała Lubecka.
- Jakoś nie widać, żeby był naszym człowiekiem w rządzie. Kołodziejczak owszem był na barykadach wcześniej, protestował, pokazywał to wszystko, co doprowadza polskie rolnictwo do ruiny. Dzisiaj będąc wiceministrem powinien pokazać swoje umiejętności, to swoją zdolność załatwiania tych spraw o których wtedy mówił, że jak zostanie wiceministrem będzie wiedział, jak załatwić te sprawy. Jakoś nie widać, żeby pan wiceminister Kołodziejczak załatwiał sprawy. Owszem pojawił się na granicy, zobaczył jak to wszystko wjeżdża, troszkę go ośmieszono – będąc wiceministrem nie dostał żadnych dokumentów, papierów. Pokazuje to niemoc resortu, który powinien działać na rzecz polskich rolników – podsumował przewodniczący.

To jest zboże agroholdingów amerykańskich, holenderskich, niemieckich

- Ambasador Ukrainy o wysypanym zbożu- wstyd i hańba panowie. Ukraiński premier nazwał to prowokacją – powiedziała prowadząca.
- Nie chcemy żadnego podziału z rolnikami ukraińskimi. To zboże, które wjeżdża to nie jest zboże rolników ukraińskich. To jest zboże agroholdingów amerykańskich, holenderskich, niemieckich.  Pieniądze płacone za to zboże nie zostają na Ukrainie, tylko są transferowane do rajów podatkowych.  To jest akt desperacji polskiego rolnika, żeby rząd w końcu zauważył. Nie widać żadnej reakcji rządu na te wszystkie postulaty – zaakcentował Obszański.

Będziemy ten protest przedłużać, aż do skutku

- Chcecie embarga na wszystkie produkty z Ukrainy?
- Być może gdybyśmy to wprowadzili, to ustabilizowałoby to rynek i całą sytuację.
- Czy ten protest będzie przedłużany, bo miał trwać około miesiąca?
- Jak będzie taka potrzeba, to będziemy ten protest przedłużać, aż do skutku, aż wypracujemy działania, które pozwolą nam na normalne funkcjonowanie naszych gospodarstw.

W lutym najazd na Warszawę. Maj – czerwiec duży protest w Brukseli

 - 27 lutego ma być najazd na Warszawę. OPZZ ogłosił najazd na Warszawę. Też będziemy dalej to kontynuować. 5-10 [marca – red] też będzie kolejny najazd na Warszawę, jeśli to do niczego dobrego nie doprowadzi. Fala protestów, która się rozlała już od dłuższego czasu, doprowadza do tego, że rolnicy są już postawieni pod ścianą, nie mają gdzie się cofnąć i muszą zawalczyć o swój warsztat pracy o swoje gospodarstwa - powiedział Tomasz Obszański – przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” w popołudniowym Gościu Radia ZET u Beaty Lubeckiej. 

Musimy zawalczyć o siebie, zresztą nie tylko my Polacy

- Sytuacja dzisiaj jest dramatyczna. Rolnicy mają kredyty. Nie mogą sprzedać swoich płodów rolnych, a jak sprzedają, to te ceny są tak niskie, że nie stać ich na normalne funkcjonowanie. Musimy zawalczyć o siebie, zresztą nie tylko my Polacy. Trzeba zobaczyć co się dzieje w Europie. Wszyscy rolnicy protestują, wszyscy walczą o swój byt – zaakcentował przewodniczący rolniczej Solidarności.

My Polacy naprawdę protestujemy bardzo delikatnie

Czy nie można protestować bez szkody dla innych ludzi? – pyta słuchacz.  - My Polacy naprawdę protestujemy bardzo tak delikatnie. Tu nie ma jakichś mocnych form protestu, jakie są za granicą. Jak widzimy co się dzieje za granicą, czy w Niemczech, czy we Francji. Tam to jest dopiero palenie opon, wylewanie obornika itd. To nie jest jakieś wielkie utrudnianie mieszkańcom Polski życia. Staramy się to robić bardzo łagodnie, ale też nasi konsumenci, mieszkańcy muszą zrozumieć, że my rolnicy już nie mamy, gdzie się cofnąć. Musimy pokazać swój sprzeciw tym niedziałaniom polskiego rządu. Powinna być zablokowana granica z Ukrainą przynajmniej na jeden miesiąc, żeby ustabilizować to wszystko. To jest takie minimum – minimum, które powinno być – stwierdził Tomasz Obszański.

Zielony Ład do kosza

- Cały Zielony Ład o którym mówimy, nie był w ogóle konsultowany z rolnikami, nie było konsultacji z organizacjami rolniczymi. Domagamy się, aby był wyrzucony do kosza. Wszystkie zapisy Zielonego Ładu doprowadzą do destrukcji, do ruiny gospodarstwa, które są w Polsce i te duże i te małe. Mówimy o ugorowaniu 4%, o redukcji środków ochrony roślin – powiedział gość Beaty Lubeckiej. 

Protest w Brukseli. Mówi się o maju, o czerwcu

- Rozmawiamy z organizacjami europejskimi. Jutro jedziemy na komitet do Brukseli. COPA-COGECA jest europejską organizacją zrzeszającą rolnicze związki zawodowe i organizacje spółdzielcze. Jej celem jest reprezentacja interesów rolników państw Unii Europejskiej. Jutro będziemy rozmawiać też nt. protestu w Brukseli. Mówi się o maju, o czerwcu. Jak nie będzie żądnej zmiany, żadnego progresu, to będzie bardzo duży protest w Brukseli – stwierdził Obszański.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET