Immunitet Michała Wosia. "Właśnie odebrałem wniosek"
Mam ze sobą świeżo odebrany wniosek o uchylenie mi immunitetu. Z ciekawym zarzutem, prokuratura Adama Bodnara zarzuca mi korzyść majątkową osiągniętą przez CBA i działanie na szkodę interesu publicznego - tłumaczył w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Michał Woś, poseł Suwerennej Polski i były wiceminister sprawiedliwości, który ma usłyszeć zarzuty dotyczące zakupu Pegasusa ze środków Funduszu Sprawiedliwości.
Podkreślił, że “dziś odebrałem wniosek”. - Dziś dopiero Marszałek Sejmu mi wniosek doręczył, po wyborach de facto. Zdążyłem, idąc do studia do państwa, odebrać wniosek - kontynuował. Wskazał, że “nie zapoznałem się z nim kompletnie, zrobię to i podejmę decyzję, czy się zrzekam mandatu, czy nie”.
Jego zdaniem, to co zdążył przeczytać we wniosku, jest bezzasadne. - Wszystko było lege artis, w statucie Funduszu Sprawiedliwości jest zapis, że zakup sprzętu jest dozwolony - dodał.
Michał Woś, ja na razie, to jedyny polityk, przeciw któremu sformułowano zarzuty w sprawie zakupu systemu Pegasus. Woś kwestionował, jakoby stosowanie tegoż systemu było masowe. - Czy to system totalnej inwigilacji, jeśli nim objęto ponad 500 osób? - pytał retorycznie.
Wygrani i przegrani w wyborach
Zapytany zaś o wybory do Parlamentu Europejskiego, odparł, że “takiego pyrrusowego zwycięstwa można KO gratulować. Exit Poll pokazywały 5 proc. Różnicy, a okazała się ona finalnie niewielka. Wygrana taka, że Tusk zmiażdżył swoich koalicjantów”. - Mamy dobry wynik, wyższy niż w poprzednich wyborach parlamentarnych i samorządowych - zaznaczył.
- Zwycięstwo takie, że różnica między nami a KO, to 100 tys. głosów, w skali kraju to nie jest wielka przeszkoda - mówił.
- Po takiej skali ataku, jaka się przetoczyła w mediach z udziałem Donalda Tuska, Adama Bodnara, my mamy lepszy wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego, niż w poprzednich wyborach samorządowych i parlamentarnych, to nikt tu bombonierki do Romana Giertycha nie będzie wysyłał - powiedział w Michał Woś, poseł Suwerennej Polski i były wiceminister sprawiedliwości.
Nie wszystkim jednak się udało. Do PE nie dostała się Beata Kempa. - Minister Beata Kempa świetnie pracowała w PE. Uzyskała świetny wynik. Taką mamy ordynację w Polsce, że jej się teraz nie udało - oceniał partyjny kolega byłej już europosłanki.
W PE nie będzie też Jacka Kurskiego, były prezes TVP nie zdobył mandatu. - Wyborcy tak zagłosowali, a nie inaczej. No może czegoś w tej kampanii zabrakło - wskazał Woś. - To będzie wymagało analizy kampanii, co wyszło, co nie. Może większa potrzeba aktywności w internecie - mówił.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET