`

Izabela Bodnar: Wynik jaki uzyskałam, to ewidentna żółta kartka dla Jacka Sutryka

3 min. czytania
09.04.2024 16:52
Obserwuj nas na Google

- Mój wynik był zaskoczeniem, to nie ukrywam, dla nas, dla politologów. Sondaże nam tyle nie dawały - przyznała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Izabela Bodnar, posłanka Polski 2050 i kandydatka na prezydenta Wrocławia, która zmierzy się w drugiej turze z ubiegającym się o reelekcję Jackiem Sutrykiem.  

Izabela Bodnar
fot. Radio ZET

Oceniła, że “wynik jaki uzyskałam, to jest ewidentna żółta kartka dla prezydenta Jacka Sutryka”. 

- Jesteśmy dumni z Wrocławia, ale nie jesteśmy dumni z naszego prezydenta. Mieliśmy przez lata poczucie, że jesteśmy miastem wzorem, a za rządów Sutryka jesteśmy miastem memem, kabaretem. Które to są chętnie oglądane, a bohaterem jest prezydent Sutryk - mówiła. Przyznała, że miasto jest gotowe na zmiany.  

W jej ocenie “zarzutem dla prezydenta Sutryka jest to, że zamknął się na dialog ze wszystkimi środowiskami, nie ma kontaktu z prezydentem. A w mediach buduje inną rzeczywistość, kreuje się na osobę relacyjną, to hipokryzja, którą mieszkańcy Wrocławia zidentyfikowali”.  

Kampania i problemy męża

Zapytana o sytuację z jej mężem, który ma zarzuty płatnej protekcji, odparła, że "sytuacja z moim mężem nie pomaga mi teraz w kampanii. - Po to 15 października daliśmy czerwoną kartkę PiS i jego strukturom państwa paramilitarnego, które gnębiło przedsiębiorców, czy niepokornych dziennikarzy. To samo spotkało mojego męża, wielokrotnie nasyłano na niego kontrole KAS, które nic nie dawały - tłumaczyła Bodnar. 

- To był polityczno-samorządowo-biznesowy atak państwa PiS, który miał zniszczyć firmę mojego męża - podsumowała. 

Sutryk jak PiS

- To co PiS robił przez ostatnie 8 lat z Polską, to samo z Wrocławiem robi Jacek Sutryk - przyznała Izabela Bodnar, posłanka Polski 2050 i kandydatka na prezydenta Wrocławia, która zmierzy się w drugiej turze z ubiegającym się o reelekcję Jackiem Sutrykiem 

Obecny prezydent zdaniem Bodnar “zlikwidował dialog ze wszystkimi środowiskami, radni mogą teraz co najwyżej bić brawo prezydentowi. Zabetonował miejskie spółki, powsadzał tam swoich ludzi, afera goni tam aferę. Zawłaszczył wszystkie wrocławskie media”. - To teatr jednego aktora - podsumowała.  

Intensywny plan i nowe hasło

Pytana o swoje zamiary na najbliższe dni, mówiła: Plan na kampanię będzie bardzo intensywny, zmiany nieco formę, mamy nowe hasło. Bodnar dodała, że zdradzi je “dopiero za dwa dni”.  

- Chcę bardzo porozmawiać z ludźmi, wiem, że taka jest też potrzeba mieszkańców. Każda dzielnica ma swoje problemy, trzeba się nimi zająć - mówiła. Dodała, że “Jacek Sutryk zlikwidował stanowisko architekta miejskiego, głównego konserwatoria zabytków i spółkę rewitalizacji kamienic. To kuriozalna sprawa”.  

Jagodno dla Bodnar, Bodnar dla Jagodna

Beata Lubecka zapytała także o plan dla dzielnicy Jagodno, w której wygrała Bodnar. Dzielnica wsławiła się podczas wyborów 15 października, do tamtejszej komisji czekały długie kolejki. - Plan dla Jagodna? Poprawa komunikacji. Widziałam dokumenty, które mówią, że kwestię tramwaju można dość szybko załatwić. Na pewno też wstrzymanie dalszej rozbudowy osiedli i stworzenie tam przestrzeni zielonych - wyjaśniła. - Bardzo dziękuję mieszkańcom za oddane tam na mnie głosy - zaznaczyła.  

Kandydatka na prezydenta Wrocławia wykluczyła na ten czas strefy czystego transportu. - We Wrocławiu musimy walczyć ze smogiem. Potrzeba tu dużego wielotorowego działania, na to możemy wykorzystać środki z KPO. Czy strefa czystego transportu na tym etapie? Nie będzie teraz to sensowy ruch - mówiła. 

Oglądaj

Źródło: Radio ZET 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET