Jacek Jaśkowiak: Poprzednia władza traktowała samorządy jako wrogów publicznych
- Trzeba dotrzymywać słowa, nie sądziłem, że czekają mnie lata walki z rządem, który traktował samorządy jako wrogów publicznych, a nie partnerów. Wreszcie mamy normalną sytuację, mamy odblokowane środki z KPO - tłumaczył w “Popołudniowym Gościu Radia ZET Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania z PO i kandydat tej partii na ten urząd.
Zaznaczył, że przez swoje dwie kadencje jako prezydent miasta dla Poznania zrobił dużo. - W te osiem lat zrobiliśmy wiele, ale spotykałem się z ministrami rządu PiS w gabinetach rektorów, gdzie ja wchodziłem innymi drzwiami, a oni innymi, żeby się prezes nie dowiedział, że rozmawiają z prezydentem z PO - opisywał współprace z poprzednim rządem.
#WyborySamorządowe
- Gdyby nie nieudolne rządy PiS, to bylibyśmy w stanie zrobić dwa razy więcej - podsumował.
Remonty, remonty...
Kojarzony z Jaśkowiakiem, nie tylko przez Poznaniaków, jest długi i uciążliwy remont miasta. Na antenie Radia ZET tłumaczył, że prace te trzeba było wykonać.
- Jesteśmy na finiszu prac, Poznań był w generalnym remoncie, zbliżamy się do końca. Wiem, że były one uciążliwe - mówił.
- Tu pytanie, czy mamy robić nieuciążliwą budowę hali widowiskowej, czy inwestycje, które poprawiają codzienny komfort życia mieszkańców - dodał.
Jego zdaniem “po kapitalnym remoncie Poznania, teraz jest czas na większą promocję miasta”.
Pytany zaś o wspomnianą halę widowiskowo-sportową, powiedział, że “jak wygram wybory, będzie gotowa w ciągu myślę dwóch lat”.
Agresywna młodzież?
Sytuacja wokół grup młodzieży między innymi w Galerii Posnania została wykreowana od zera, ona nie istniała. Mam nadzieję, że będą postępowania z osobami, które wytworzyły sztuczny problem. Rzeczywistego problemu nie było - tłumaczył sprawę afery wokół rzekomo terroryzujących mieszkańców Poznania grup młodzieży.
Zdaniem prezydenta taka sytuacja nie istniała i została wykreowana sztucznie.
#GaleriaPosnania
Pytany zaś o kwestię trzynastu wysokich urzędników poznańskiego ratusza z dyplomami uczelni Collegium Humanum, ocenił, że “nie ma wpływu na wybór studiów przez pracowników. Nikt wcześniej nie poddawał w wątpliwość jakości tej uczelni. W pewnym sensie padli oni ofiarą nieuczciwych działań”.
- Konfederacja łże jak psy - odpowiedział pytany o zarzuty posłów tej partii, że sam prezydent Poznania ukończył tę uczelnię. - To jest kłamstwo, nie prawda, że ukończyłem tą uczelnię, nie robiłem kursu ani tam nie wykładałem - zaznaczał.
#CollegiumHumanum
#100konkretówna100dni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET