Jacek Sasin: Nie mam się czego bać. Jestem w sprawie PKP Cargo w porządku
- Nie mam się czego bać. Jestem w tej sprawie całkowicie w porządku - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Jacek Sasin, poseł PiS i były wicepremier oraz szef Ministerstwa Aktywów Państwowych.
PKP Cargo zawiadomiło prokuraturę w sprawie byłego ministra aktywów państwowych, Jacka Sasina, dowiedziało się Radio ZET na Forum Ekonomicznym w Karpaczu. Tu jest też dziś nasz gość Jacek Sasin.
Chodzi o niedopełnienie obowiązków w związku z decyzją węglową rządu Zjednoczonej Prawicy, która nakazała przewoźnikowi wozić importowany węgiel dla gospodarstw domowych. Spółka musiała przez to zerwać kontrakty z klientami, których później nie odzyskała. Prokuratura wyliczyła straty na prawie czterysta milionów złotych. - PKP Cargo i jego zawiadomienie powinno ciągnąć konsekwencje też na tego, który je składa, bo są konsekwencje, za nieuzasadnione zawiadomienia - mówił Sasin.
Były szef MAP kontra nowy szef MAP
- Kilka dni temu obecny Minister Aktywów Państwowych, który na oczekiwanie rekompensat przez PKPO Cargo odpowiedział, że PKP zapłatę dostało - wskazał.
Dziś na platformie X Sasin napisał, że “obecny szef MAP stwierdził, że: Nie ma podstaw do podpisania przez ministra aktywów państwowych umowy z PKP Cargo na podstawie decyzji wydanej przez prezesa Rady Ministrów 25 lipca 2022 r. Według ministerstwa aktywów, koszty transportu, o których mowa w decyzji, zostały wobec PKP Cargo w pełni pokryte. Dziś dowiaduję się, że pomimo tego obecny zarząd PKP CARGO złożył zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie”.
- Dla mnie podstawą jako ministra była decyzja premiera Morawieckiego w tym zakresie, która przewidywała świadczenia na rzecz PKP Cargo za koszty poniesionych podczas transportu węgla - mówił, dodając, że “obecny szef MAP ocenił, że PKP Cargo nawet zarobiło na transportach, bo miało płatność po cenie rynkowej”.
Jego zdaniem “jak oddawałem urząd szefa MAP, to firma PKP Cargo nie miała takich problemów, kończyła rok z 2023 z niewielkim, ale zyskiem. Pytanie do Budki i Jaworowskiego co się stało". - Fatalne zarządzanie spółką, że rozłożyli tą firmę, albo celowo chcą zwinąć PKP Cargo, bo niemieckie koleje chcą wejść na rynek polski - dodał.
"Gdyby każdy wpłacił po 10 zł to by było 76 mln"
- Nie mam takiej wiedzy, ile dokładnie jest zebranych pieniędzy przez PiS. Wiem to, co z mediów, że jest około 4 mln zł. To pokazuje, że działania reżimu Tuska są nieskuteczne - ocenił Jacek Sasin, poseł PiS i były wicepremier oraz szef Ministerstwa Aktywów Państwowych.
- Mam nadzieję, że Ci którzy mają lepszą sytuację finansową mogą wpłacić więcej, co gorszą, mniej - mówił Sasin. - Wpłaciłem 3 tysiące złotych, będę wpłacał kolejne pieniądze, minimum tysiąc złotych miesięcznie - zapewnił i dodał, że w PiS nie ma oporu przed wpłatami na partię. - Ja nie słyszę żadnych głosów sprzeciwu wobec wpłat na partię - podkreślił.
- Jesteśmy w sytuacji nadzwyczajnej, posłowie i posłanki powinni to zrozumieć - podsumował. Przypomniał, że “głosowało na nas 7,6 mln Polaków, gdyby każdy wpłacił po 10 zł to by było 76 mln zł”.
Pytany o to czy sam prezes Jarosław Kaczyński dokonał takiej wpłaty, odparł, że nie wie. - Nie kontroluję kont innych, nie wiem, czy prezes wpłacił na konto partii - powiedział Sasin.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET