Jacek Siewiera: Wzmocnienie bariery na granicy z Białorusią jest jak najbardziej właściwe

3 min. czytania
15.05.2024 14:47
Obserwuj nas na Google

- Technicznie wzmocnienie tej bariery na granicy z Białorusią jest działaniem jak najbardziej właściwym i cieszy, że rząd kontynuuje politykę poprzedniego - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Jacek Siewiera szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.  

Jacek Siewiera
fot. Radio ZET

Dodał komentując kroki rządu, że “jak kontynuuje te działania, włożył te buty, to niech biega w nich jak najszybciej”.  

- Zdecydowanie pochwalić trzeba rząd ten i poprzedni rząd za to, że istnieje bariera na granicy z Białorusią. Trzeba i temu, i poprzedniemu rządowi powiedzieć, że nie ma bariery nie do przejścia - powiedział Siewiera. Wskazał, że “migranci ze wsparciem Białorusi, są coraz skuteczniejsi z forsowaniem bariery powstałej za poprzedniego rządu”.  

Przekazał, że obecne “liczby około 500 osób na granicy, to nie jest wyzwanie w porównaniu z latami ubiegłymi, takie grupy około 100 osób próbowały szturmować przejście graniczne, jeszcze wtedy, nie obecne umocnienia”. - Takie ryzyka to takie, na jakie polskie służby muszą być przygotowane i są przygotowane - podkreślił.  

Inspirowane pożary? 

Pytany o ostatnią serię pożarów, ocenił, że “trudno było dokonać atrybucji, czyli określenia odpowiedniości za działania konkretnego podmiotu – pytanie czy można pożary przypisać konkretnym podmiotom jest bardzo trudna”. - Jest ona zacierana przez sprawców, często mocowana w naturalnych działaniach - wyjaśniał. 

 - Można doprowadzić do kilku pożarów intencjonalnie, by wywołać efekt, aby obywatele w każdym pożarze widzieli działania służb rosyjskich - mówił szef BBN.  

Przytoczył przykład z Finlandii. - Pożary w dużej ilości pojawiają się w Finlandii, w okolicy Helsinek, nie ma tam jednoznacznie określnych sprawców, ale służby Finlandii zidentyfikowały, że jest to działanie w ramach siatek społecznych, zwerbowanych wśród obcokrajowców, inspirowanych z zagranicy - przekazał. - W taki sposób zwerbowanych, że jest to nie do wykrycia praktycznie - dodał.  

Obowiązkowa służba wojskowa? 

- Powinniśmy rozważać - moje zdanie jako szefa BBN - to powinniśmy docelowo wprowadzić formę obowiązkowej służby obywatelskiej, równą dla obu płci w zakresie obrony ludności i służby wojskowej - mówił w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera.  

Ocenił, że aktywność w takiej sferze, “to nie tylko budowanie obywatelskich postaw i społecznej odpowiedzialności”. - Bycie obywatelem to nie jest transakcja wiązania, to nie tylko benefity i koszt w transakcji - dodał. - Przykładem są OSP, to unikat na skalę europejską, rozwinięty i wykształcony u nas, czas przybycia takich osób na miejsce i udzielenie pomocy jest niekiedy szybsze niż jednostki pod egidą państwa - mówił, tłumacząc działania proponowanych przez sienie rozwiązań.  

Zapytany, czy sprzyja pomysłowi szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, by organizować szkolenie wojskowe po szkole średniej. - Każde takie działanie jest cenne, uzyska poparcie i moje, i prezydenta - dodał.  

Plecak ewakuacyjny 

Co do słów szefa MON, odniósł się także do plecaka ewakuacyjnego. - Nazwa plecak ewakuacyjny to jest po prostu zła nazwa, plecak z zestawem podstawowych leków i antybiotyków, czy zasobami energii, czy radiem – to nie jest plecak ewakuacyjny – taka nazwa upraszcza, ale to zasób do przetrwania warunków izolacji, nie tylko wojny, ale też np. blackout'u, warto mieć coś takiego przygotowanie - mówił Siewiera.

- Ma pan taki placek ewakuacyjny przygotowany? - pytała Beata Lubecka - Szczerze mówiąc nie mam - odparł.  

Oglądaj

Zguba WOT

Siewiera skomentował także przypadek zgubienia broni przez WOT. - Jako byłemu wojskowemu, no powiem tak, prześcigaliśmy się w rozważaniach, jak można zgubić karabin w rozmiarach około metra, wadze kilu kilogramów. Błąd w kwestii przechowywania i nadzoru - wyjaśniał Jacek Siewiera. - Jeśli to kradzież, to jest to jakaś obrona tego żołnierza i dla mnie to jedyne chyba wyjaśnienie tego co się stało - mówił.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET