Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz: Pieniądze z KPO będą w Polsce w kwietniu. To 6 miliardów euro
- Pieniądze z KPO będą w Polsce w kwietniu. 15 grudnia złożyliśmy wniosek o płatność i ten wniosek idzie z maksymalną prędkością unijnych procedur. To będzie 6 miliardów euro w pierwszej transzy - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” szefowa resortu Funduszy i Polityki Regionalnej koordynującego prace ws. KPO.
Przypomniała, że obecnie “składamy rewizję KPO, tak by w sierpniu złożyć drugi i trzeci wniosek, aby kolejne środki trafiły do nas do końca roku”.
Dopytywana o szczegóły obecnych działań resortu w sprawie wypłat unijnych funduszy, odparła, że “rewizja jest o tym, by to co tylko można przesunąć na późniejszy okres, przesunąć”. - Mamy 2 lata opóźnienia - podkreśliła.
- Są pożyczki zapisane w KPO przez PiS, bardzo niekorzystne dla Polski, zachodzę w głowę jak to można było wymyślić, chcemy to zmienić - oceniła.
Dyrektywa budynkowa?
- Są decyzje UE, które moim zdaniem idą za daleko, to nie są decyzje, przy podejmowaniu których uczestniczył obecny rząd. Kierunek zielonych zmian jest w porządku, ale zachętami, a nie zakazami i nakazami - powiedziała komentując unijną dyrektywą budynkową.
Co poszło za daleko? - Na przykład sprawa samochodów elektrycznych, że mają być tylko takie, bo inne nie będę rejestrowane. To nie tak powinno być, tak wyglądać - wyjaśniała.
-Myślę, że będzie jakieś przemyślenie tych spraw w Unii - dodała.
Pytana, co w sprawie termomodernizacji i konieczności zmian w konsekwencji unijnej dyrektywy, mówiła: Słuchaczom możemy powiedzieć, że w KPO będzie wsparcie dla zielonych zmian. Będziemy zmieniony już obowiązujący program Czyste Powietrze.
Przypomniała, że “KPO składa się grantów i pożyczek. Grant spłacony będzie z budżetu UE. Pożyczki i koszty ich spłat będą zależały od sytuacji na rynkach światowych, nie mogę rzucić konkretnych kwot spłat”.
-Spłaty KPO ruszą za 10 lat. Od 2035 roku będziemy płacić - dodała.
Echa wizyty w USA
Pytana o ocenę wizyty prezydenta i premiera w USA, uznała ją za bardzo ważną.
- Sytuacja jest bardzo trudna, to wiemy nie od wczoraj. Rosja zamieniała się w upadające imperium żywiące się wojną - mówiła.
- Uważam, że bardzo dobrze, że doszło do tej wizyty prezydenta i premiera. Mówią jednym głosem w kluczowych sprawach. To też wzmocnienie roli i pozycji Polski na arenie międzynarodowej - dodała.
Spotkanie z liderami Francji i Niemiec
Nawiązując do pilnego, zwołanego na piątek spotkania Trójkąta Weimarskiego, powiedziała, że “była wizyta i teraz premier Polski informuje liderów unijnych o ustaleniach w USA”.
- Sekwencja wydarzeń jest oczywista, najpierw wizyta premiera w USA, potem spotkanie z liderami Niemiec i Francji - powiedziała.
- Pokazaliśmy jedność w kluczowych sprawach. Amerykanie mają także na tym uzysk, jest decyzja o pożyczce i zakupach - przypomniała Pełczyńska-Nałęcz.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET