Katarzyna Ueberhan: Głosowałabym na Biejat, jak większość naszych wyborców
- O tym, kto będzie kandydatem na prezydenta Lewicy, zdecydują połączone rady krajowe 15 grudnia - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Katarzyna Ueberhan, posłanka Lewicy i szefowa sejmowej komisji rodziny. Pytana o to, czy to będzie Magda Biejat, oceniła, że “kandydatem powinna być kobieta”.
Katarzyna Ueberhan wskazała, że “ja uważałam i uważam, że Lewica jest kobietą, mamy wiele świetnych polityczek, parlamentarzystek".
- Począwszy od minister Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, minister Katarzynę Kotulę, po wicemarszałkinię Senatu, Magdę Biejat - wymieniała. Przypomniała, że “rozważaliśmy też mężczyzn, jak wiadomo była dyskusja o premierze Gawkowskim, czy prezydencie Kukuckim”.
Podkreśliła, że “na pewno zdążymy ogłosić kandydata, wybory prezydenckie nie zostały ogłoszone, pewnie będą ogłoszone później, ze wzglądu na stan wyjątkowy przy powodzi”.
- Jeśli zawęzimy to do prezydenta Kukuckiego oraz Magdy Biejat, bo to najbardziej prawdopodobne kandydatury, to ja bym chętniej głosowała na Magdę Biejat, tak jak większość naszych wyborców - oceniła Ueberhan.
Dopytywna o to, czy typowana na kandydatkę Lewicy, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, nie chce tej funkcji, bo woli pracę w miinisterstwie, odparła, że “Agnieszka bardzo się realizuje w swojej pracy, to chyba nie jest tajemnicą, że to najbardziej zapracowana minister i ministerstwo”.
- Z ministerstwa rodziny do wykazu prac rządu trafiło 36 lub 37 projektów ustaw - dodała.
Asystencja osobista. Ueberhan: W Sejmie po Nowym Roku, możliwe uchwalenie do końca lutego
- Projekt ustawy o asystencji osobistej będzie opublikowany na dniach i myślę, jeszcze przed światami, trafi do konsultacji społecznych - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Katarzyna Ueberhan, posłanka Lewicy i szefowa sejmowej komisji rodziny.
Przypomniała, że “projekt ustawy o asystencji był gotowy wcześniej, czekaliśmy długo na wpis do wykazu prac rządu”. Ustawa trafiła tam dopiero teraz. Pełnomocnik rządu odpowiedzialny za projekt, wiceminister Łukasz Krasoń, mówił w wakacje na antenie Radia ZET, że ma być gotowy właśnie po wakacjach. - Ze względu też na koszty dla budżetu. Ale to nie wydatek, to inwestycja - dodała tłumacząc opóźnienie Ueberhan.
Wskazała, że “projekt ustawy o asystencji będzie opublikowany na dniach i myślę, jeszcze przed światami, trafi do konsultacji społecznych”.
- Projekt trafi do Sejmu po Nowym Roku. Możliwe jest to, by projekt ten wszedł w życie z końcem lutego, jeśli konsultacje społeczne odbyłyby się szybko w styczniu - dodała, odnosząc się do postulatu protestujących wczoraj przed KPRM opiekunów i osoby z niepełnosprawnościami.
Przyznała, że “osoby z niepełnosprawnościami czekają na ustawę zdecydowanie za długo”.
- Tak, ale jest to projekt bardzo obszerny i jest to nowe podejście do osób z niepełnosprawnościami - zaznaczała Ueberhan. Jako szefowa komisji rodziny, przyznała, że w “komisji procedować będzie oba projekty”, zgłoszony przez Krasonia oraz prezydencki, który jest odrzucony przez rząd i część zainteresowanych.
Protesty Ostatniego Pokolenia. Ueberhan w Radiu ZET: Siedziałabym z nimi
- Taka forma protestu jest dla mnie zrozumiała i no myślę, że dopuszczalna - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Katarzyna Ueberhan, posłanka Lewicy i szefowa sejmowej komisji rodziny o protestach organizacji aktywistów klimatycznych Ostatnie Pokolenie.
Protesty przybierają formę blokad dróg, aktywiści przyklejają się do nawierzchni lub oblewają farbą np. Pomnik warszawskiej Syrenki. - Ja rozumiem taką formę protestu. Sama się wywodzę z ruchu aktywistycznego i pamiętam nasze protesty pod Sejmem, kiedy też siadaliśmy na drodze, blokowaliśmy wyjazd z Sejmu, brałam udział w takim proteście - powiedziała Ueberhan.
Było to “za czasów Prawa i Sprawiedliwości przy okazji chociażby protestów Czarnych Protestów czy protestów, po zaostrzeniu prawa aborcyjnego, ale też w obronie wolnych sądów czy przy demontażu trybunału”
- Taka forma protestu jest dla mnie zrozumiała i no myślę, że dopuszczalna, bo ja rozumiem tą frustrację i złość tych młodych ludzi - mówiła posłanka Lewicy. - I gdybym dzisiaj nie była polityczką i miała 20 lat mniej, to nie wiem, czy nie siedziałabym tam z nimi na tej ulicy - dodała. - Raczej właśnie jestem zwolenniczką, jeżeli już, to biernego oporu to znaczy blokowanie na przykład drogi, ale no już przejawy wandalizmu, niszczenie zabytków, tak to nie jest już, że tak powiem, no moja bajka - oceniała.
Premier Donald Tusk na portalu X odniósł się do tych ostatnich protestów. Zaapelował do służb o No zobaczymy co to się wydarzy dzisiaj i wezwał “służby do zdecydowanych reakcji”, jeśli sytuacja będzie się powtarzać.
- Nie wiem co to znaczy, co miał pan premier na myśli, bo to trzeba pewnie jego dopytać, no ale rozumiem, że chodzi o takie sytuacje, no w których też doświadczałam, gdzie po prostu odsuwało się tych aktywistów, żeby nie blokować przejazdu. To to się zdarzało, to się dzieje, więc wyobrażam sobie, że to jest taka sytuacja, w której służby w ten sposób mogą zareagować, ale jeżeli bierze się udział w takim proteście, no to jakby wkalkulowuje się to w ryzyko - tłumaczyła.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET