`

Marek Kubala: Ja dziękuję za takie państwo, które uważa, że człowieka można poturbować

3 min. czytania
25.04.2024 15:25
Obserwuj nas na Google

- Jeśli państwo uważa, że człowieka można poturbować, jak mamy takie państwo, które nie przestrzega praw człowieka, ma przeciw mnie prawników wyszkolonych, a mnie na takie coś nie stać, mam komorników na głowie od lat, to ja dziękuję za takie państwo - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Marek Kubala, były przedsiębiorca, niesłusznie oskarżony o korupcję i przemyt i domagający się odszkodowania od państwa polskiego. Dodał, że jego historią interesują się filmowcy. - Pracujemy nad scenariuszem - powiedział.

Marek Kubala
fot. Radio ZET

W 2000 roku przedsiębiorca został niesłusznie oskarżony o przestępstwa skarbowe i aresztowany. W efekcie jego firma – prowadząca import pojazdów z USA i Kanady – upadła, a Kubala został wpędzony w poważne długi. 

- Mam za sobą ponad 20 lat zmarnowanego życia, zniszczonego zdrowia - myślałem, że nie dożyję wyroku - mówi w Radiu Zet przedsiębiorca. Wyrok jednak niedawno zapadł. - Na dzień ogłoszenia wyroku, czyli 15 kwietnia tego roku zasądzona kwota to 10 mln 800 tys.- powiedział Kubala. Domagał się około 30 mln odszkodowania od Skarbu Państwa.  

Przypomniał, że “uzasadnienie takie jest takie: sąd wykazał, że pozwane instytucje dopuściły się czynów, bezprawnego aresztowania, przewlekłych procesów karnych. Sąd uznał te działania za bezprawne i wyrządzające wielomilionowe szkody”.  

Będzie odwołanie?

Wyrok nie jest jednak prawomocny, a reprezentująca Polskę Prokuratoria Generalna RP może się odwołać od tego wyroku. - Obawiam się tego - dodał Kubala. - Ich postępowanie było gorsze niż instytucji państwa, z którymi się sądziłem - podsumował.  

Obawami podyktowany jest też list Kubali do premiera Donalda Tuska. - Odpowiedzi nie mam, mam potwierdzenie, że list do Donalda Tuska dopiero doń dotarł, bodaj wczoraj - zdradził.  

Apel do premiera 

Nie szczędził też słów krytyki wobec reprezentującej państwo instytucji. - Prokuratoria Generalna RP została powołana za czasów PiS. To co się tam wyrabia z takimi ludźmi jak ja, pokrzywdzonymi, to jest najgorsze draństwo. Tam nie ma przestrzegania tego prawa, przestrzegania konstytucji - mówił. 

Oglądaj

- Ja się zwracam z apelem do premiera Donalda Tuska, ministra sprawiedliwości Adama Bodnara i szefa Prokuratorii Mariusza Haładyja, uszanujcie moje 23 lata walki i mam prośbę zakończmy te batalię - powiedział Marek Kubala.

Tłumaczył, co stało za pomysłem wysłania listu do szefa rządu. Pismo skierowana do Donalda Tuska dotarło, jak powiedział Kubala, do Kancelarii Premiera. -Uszanujcie moje 23 lata walki i mam prośbę zakończmy te batalię na etapie sądu pierwszej instancji, który jest mocny i wątpię, by ktoś to podważył - mówił. Zaznaczył, że “dalsza walka odbije się na moim zdrowiu, a też na kosztach dla Skarbu Państwa”.  

- Od dnia ogłoszenia wyroku, codziennie Skarb Państwa traci od tej sumy zasądzonej, skumulowanej, czyli 23 mln zł około 8 tys. zł dziennie. Za rok, jeśli będzie apelacja to będzie dodatkowe ok. 2 mln odsetek -wyjaśnił. 

Przypomniał, że nie jest już skłonny do ugodowego podejścia. - Ja już wyciągnąłem rękę, jeśli godzę się na wyrok mniejszy niż dochodziłem, to znaczy, że wyrażam dobrą wolę. Nie jestem skłonny do ugody, próbowałem - podkreślił.  

- Jeśli nie będzie apelacji ze strony Prokuratorii to ja złożę podziękowania - wskazał.  

Historia na ekrany?

Zapowiada, że jego historią interesują się filmowcy. - Szykujemy się do scenariusza filmowego, film, serial, nie chcę mówić więcej, ale chcę przenieść na ekrany moje przeżycia z sądami. Jest taka propozycja, siadamy do pracy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET