Michał Kobosko: Kandydujący wiceministrowie na urlopy? Kontrowersyjna decyzja premiera
- Premier dość jasno przedstawił sytuację, że kandydujący do Parlamentu Europejskiego wiceministrowie powinni udać się na bezpłatne urlopy. To dość kontrowersyjna decyzja uważam - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Michał Kobosko, wiceszef Polski 2050 i kandydat Trzeciej Drogi do PE. - Zniknięcie wiceministrów utrudni prace w resortach, mają oni przecież zadania do wykonania - tłumaczył.
Wyjaśniał, że “mają gigantyczną robotę do wykonania, przygotowują zadania, projekty ustaw, którymi za chwilę zajmie się rząd i takie hasło, że mają zniknąć od jutra, to nie chce powiedzieć, że sparaliżuje prace resortów, ale ją utrudni”. Premier Donald Tusk miał nakazać wiceministrom, którzy kandydują w eurowyborach, udanie się na bezpłatny urlop na czas kampanii. Dodał, że nie zna uzasadnienia takiej decyzji szefa rządu.
Ocenił, że “pracę w resorcie i kampanię można rozdzielić”. - Są weekendy, kiedy można prowadzić kampanią, a w tygodniu zająć się pracą w ministerstwach - mówił Kobosko.
- Na koniec to decyzje premiera i władz centralnych, kogo i czy przyjmuje. Powtarzam, Polska przyjęła ogromną liczbę uchodźców z Ukrainy - mówił zaś o przyjętym przez unijnych szefów resortów spraw wewnętrznych Pakcie Migracyjnym. - Nie widzę takiej możliwości, żeby Polska płaciła za brak przyjęcia migrantów - stanowczo stwierdził.
Pakt Migracyjny przyjęty
Ocenił, że “mam wrażenie, że Pakt Migracyjny jest napisany pod kątem południa Europy. Jest rzeczywiście pod naporem z Afryki Północnej. A u nas Putin z Łukaszenką przywożą ludzi samochodami i samolotami. To sztuczny kryzys, element wolny hybrydowej”. - Z różnych powodów, ludzie chcą się do UE dostać, jesteśmy uważani, za miejsce dobre do życia. Z taką presją migracyjną o jakiej mówimy UE sobie by nie poradziła. Pakt Migracyjny to jakiś krok w te stronę, ale nam się nie podoba - przekazał.
Na pytanie czy Polska powinna zaskarżyć ów dokument do TSUE, odparł, że to “argument ostateczny, są inne miejsca oddziaływania”.
- Nie znamy żadnych informacji o komisji do spraw rosyjskich wpływów. Mogę tylko żałować, że nie było tu koalicyjnych rozmów o tym jak ta komisja ma funkcjonować - powiedział Michał Kobosko, wiceszef Polski 2050 i kandydat Trzeciej Drogi do Parlamentu Europejskiego.
Nowa komisja ds. rosyjskich wpływów
Ocenił, że nie wie, “w jakim składzie, kto tam będzie, bo na koniec sprowadza się to do nazwisk”. Plan powołania komisji i jej wstępne działania przedstawił premier Donald Tusk w czasie konferencji prasowej po Radzie Ministrów. - Nie mamy informacji o kształcie tej komisji - podsumował Kobosko.
- Premier ma prawo to powołać nie negujemy tego, ale poddajemy w wątpliwość, co taka komisja może zrobić, może ustalić, zwłaszcza, że za tą komisją będzie się ciągnąć pomysł PiS na taką komisję - dodał. - Chce wierzyć, że będą to sami eksperci apolityczni - zaznaczył.
Zaprzeczył, pytany o to, czy koalicja rządowa jest zagrożona. - Nie widzę takich zagrożeń - skwitował.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET