Michał Wójcik: To, co zrobiła niemiecka policja to skandal
- To co się stało to skandal - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Michał Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości i poseł Suwerennej Polski o sytuacji z miejscowości Osinów Dolny, gdzie niemiecka policja pozostawiła przywiezioną radiowozem rodziną migrantów.
“Przywiezienie i pozostawienie przez niemiecką Policję cudzoziemców w Polsce odbyło się z naruszeniem zasad i prawa” - przekazała w komunikacie Straż Graniczna. Ów komunikat Wójcik nazwał “dyplomatycznym”. - Można potocznie powiedzieć, to co się stało to skandal”.
Po tej sytuacji Mariusz Błaszczak oraz Janusz Kowalski rozpoczęli kontrolę w SG. - Chcemy sprawdzić, co teraz dzieje się na granicy, dobrze, że minister Błaszczak i poseł Kowalski prowadzą kontrolę, bo co to, że policja innego kraju wjeżdża sobie do Polski, zostawia migrantów i odjeżdża, a migranci sobie idą gdzieś - mówił Wójcik. - Trwa kontrola, myślę, że będzie więcej ciekawych informacji - dodał.
- Ja sam wybieram się na granicą z Białorusią, chcę porozmawiać z mieszkańcami, co faktycznie się dzieje, tego nam brakowało, jak rządziliśmy - podsumował.
Skrytykował także unijny pakt migracyjny. - Przyjęliśmy pakt migracyjny, migranci będą nam narzuceni, jak nie będziemy ich przyjmować to będziemy płacić - powiedział. Na uwagę Beaty Lubeckiej, że według zapowiedzi premiera Tuska, ma być dokładnie przeciwnie, zaprzeczył. - Premier mówił, że zagłosuje przeciw, a pakt przeszedł. To co Donald Tusk mówi, a co robi, to dwie różne rzeczy - ocenił.
"Przeceniony" premier Tusk
- Ja nie przeceniałbym roli Donalda Tuska w Europie, to on sam sienie docenia. Część mainstreamu docenia jego postawę i uważa, że rozgrywa pewne rzeczy w UE - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Michał Wójcik, były wiceminister sprawiedliwości i poseł Suwerennej Polski.
Ocenił, że premier Tusk “uważa się za króla Europy i że jest rozgrywającym. Ja uważam, że jest gdzieś w drugim czy trzecim szeregu”.
Wójcik mówił to w kontekście trwającego w Brukseli nieformalnego spotkania europejskich liderów, na którym dyskutowany jest podział stanowisk w nowej kadencji Parlamentu Europejskiego.
- Kilka wymiarów ma ten nieformalny szczyt, to kwestia obsadzenia stanowisk. Ja będę obstawał przy swoim stanowisku, że Urszula von der Leyen może nie być szefową Komisji Europejskiej - mówił Wójcik. Tłumaczył swoją opinię, że “nie ma 60 głosów w PE. Nawet jeśli będzie konsensus, to nie wydaje mi się, by została szefową KE”. - Jeśli Urszula von der Leyen nie będzie szefową, to szybko będzie wiadomo, kogo się nominuje - ironizował, mając na myśli premiera Tuska.
Dwa raporty jednej komisji
Zapytany zaś o swoją pracę w sejmowej komisji ds. wyborów kopertowych, odparł, że “nie powinna ona kończyć prac”.
- Ja uważam, że tekst raportu i zawiadomienia do prokuratury są już gotowe. To śmieszne, że te komisje powstały - ocenił. - Dla niektórych komisje były trampoliną do PE, dziś to widać wyraźnie - dodał.
Zaznaczył, że “komisja by móc wydać raport musi przesłuchać wszystkich świadków. A nie było przesłuchania dla Borysa Budki oraz Małgorzaty Kidawy-Błońskiej”. W tym kontekście ocenia, że “komisja ds. wyborów kopertowych nie powinna jeszcze kończyć pracy. Nie przesłuchano Budki i Kidawy-Błońskiej”.
- My będziemy swoją wersję raportu, pracujemy nad nim teraz. Po głosowaniu raportu komisji, przedstawimy swój, swoje zdanie odrębne. Piszemy go my, posłowie PiS pracujący w komisji kopertowej - wskazał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET