Nowy termin spotkania rządu z KE. Sobkowiak w Radiu ZET: W pierwszym tygodniu lutego
- Odwołane uprzednio spotkanie rządu z szefową Komisji Europejskiej ma nowy termin, będzie w pierwszym tygodniu lutego. Też w Gdańsku - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podsekretarz stanu w KPRM, pion ds. Unii Europejskiej.
Wyznaczone na początek stycznia spotkanie zostało odwołane przez chorobę Ursuli von der Leyen, która miała złożyć wizytę w Polsce. Nowy termin to początek lutego. Obrady będą, podobnie jak to było wyznaczone za pierwszym razem, w Trójmieście.
Sobkowiak zaznaczała, że “raz na 13 i pół roku kraj w UE sprawuje prezydencję, przygotowywałam to i teraz koordynuję”. - Bezpieczeństwo to dziś podstawowa potrzeba Europejczyków, różnie rozumiana w całej UE, dziś w Polsce to kwestia wojny, dla innych krajów pewnie to bezpieczeństwo ekonomiczne - oceniała.
- Projektujemy najbliższe pięć lat w UE, to co chciałaby, by zostało po polskiej prezydencji, to dalsze wspieranie Ukrainy, byśmy jasno byli po jednej stornie w tym konflikcie - mówiła. Dodała, że ważne jest też “wspieranie przemysłu obronnego w UE”.
Kluczowe mają być też inne tematy. - Jako pierwsza prezydencja proponujemy temat zdrowia psychicznego dzieci i wpływu mediów społecznościowych na dzieci - mówiła Sobkowiak. - Mamy wpływ zupełny na tak zwane szczyty nieformalne, tam agendę układamy sami i od nas ona zależy - dodała. Tam ma trafić właśnie wspomniany temat
Koszt prezydencji Polski. Sobkowiak w Radiu ZET. O tym, ile wdamy. “412,5 milionów zł”
- Poprzednicy zostawili projekt budżetu polskiej prezydencji na jeden miliard trzysta. Pan premier postawił jasne zadanie, że ten budżet trzeba ograniczyć i zamiast miliard trzysta mamy budżet w wysokości 412,5 milionów zł - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podsekretarz stanu w KPRM, pion ds. Unii Europejskiej.
Wskazała, że “wszystkie te spotkania, które są zamknięte dla szerokiej publiczności, będą odbywały się w dwóch obiektach centralnych w Warszawie, czyli na Cytadeli w Muzeum Wojska Polskiego i na Stadionie Narodowym. To zdecydowanie obniża koszty logistyczne, bo to są dwa obiekty, które wyłączamy z użytkowania dla szerokiej publiczności na te kilka miesięcy”.
- W związku z tym nie musimy kilka razy budować całej infrastruktury, bo żeby spotkało się 27 ministrów z całej Unii, to musimy ustawić wiele kabin dla tłumaczy chociażby. To są ogromne sale, w których też są delegacje, w których są pomieszczenia do spotkań bilateralnych. One wszystkie muszą być sprawdzone przez służby. To jest też bardzo duża operacja logistyczna - tłumaczyła.
Sobkowiak zdradziła, że przez czas prezydencji Polski “wszystkich wydarzeń jest około 400 i te wydarzenia, które będą otwarte dla publiczności, otwarte dla partnerów zewnętrznych, one się już będą odbywały poza Warszawą, bo też chcieliśmy zachować ten ogólnopolski charakter prezydencji”.
- Te 412,5 miliona złotych to największa część to są te koszty organizacyjne, ale też bardzo dużą częścią jest wzmocnienie stałego przedstawicielstwa w Brukseli, czyli naszej reprezentacji w Brukseli - mówiła i wyjaśniała, że “my nie tylko prowadzimy rady nieformalne te w Warszawie, ale przede wszystkim przewodniczymy wszystkim formalnym spotkaniom w Brukseli”.
- Temu przewodniczą nasi ministrowie, ale też urzędnicy niższego szczebla i na czas prezydencji do Brukseli wyjechało dodatkowe 130 osób, za których musimy zapłacić pensję, mieszkania, wyposażyć ich na miejscu. To też było na przykład dużą część budżetu prezydencji - oceniła.
Sobkowiak poinformowała, że “nieformalne spotkanie szefów państw i rządów odbędzie się w Belgii, odbędzie się pod Brukselą. Natomiast to z sugestii pana premiera Donalda Tuska będzie po pierwsze poświęcone obronności, po drugie doproszony będzie szef NATO. Po trzecie, doproszony będzie premier Wielkiej Brytanii. I to zresztą potwierdził też na tej uroczystości inauguracyjnej w Warszawie Antonio Costa”.
- To jest dla mnie dużo ważniejsze niż takie pokazywanie to terytorialnie będzie tu czy tam, wybierzmy takie miasto czy inne. Ważne jest to, co konkretnie się tam odbędzie - oceniła.
Spór o Mercosur. Sobkowiak w Radiu ZET: Można zbudować w UE grupę państw przeciwnych
- Polski rząd jest przeciwny umowie Mercosur i przyjął w tej sprawie jasne stanowisko - przypomniała w w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podsekretarz stanu w KPRM, pion ds. Unii Europejskiej.
Dodała, że “umowa Mercosur była negocjowana 24 lata. Mamy jeszcze wiele kroków przed nami. Po pierwsze to jest kwestia uzgodnień prawnych i tłumaczenia. Dlatego ja bym się dzisiaj nie zakładała, że w ogóle w czasie polskiej prezydencji ta umowa finalnie trafi na stół”.
- Po drugie, ta umowa potem ma kolejne etapy wchodzenia w życie. Po pierwsze, można zbudować grupę państw wewnątrz rady, która wejście tej umowy zablokuje. Dzisiaj mamy Polskę, mamy Francję. To już są kraje, które mówią na pewno są przeciwne umowie Mercosur. W części krajów ta debata trwa - oceniła.
Wskazała, że “mamy jeden element, czyli możliwości wewnątrz rady blokowania, ale jeszcze jest drugi bardzo ważny element, czyli ratyfikacje przez parlamenty krajowe. Wystarczy, że jeden parlament krajowy nie ratyfikuje danej umowy i ona już wtedy niestety, ale nie ma światłej przyszłości”.
Ukraina w UE? Sobkowiak w Radiu ZET: Pomagają polscy negocjatorzy
- Ci, którzy negocjowali wejście Polski do Unii Europejskiej dzisiaj mogą pomagać negocjatorom ukraińskim i to się już dzisiaj dzieje, przygotowując ich z odpowiednimi zmianami prawnymi - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podsekretarz stanu w KPRM, pion ds. Unii Europejskiej.
Zaznaczyła, że w czasie polskiej prezydencji “chcielibyśmy przyspieszyć dyskusję z Ukrainą tak, żeby otworzyć pierwszy rozdział akcesji”.
- Rozmawiamy szczerze z Ukrainą, bo szczerze rozmawia się z przyjaciółmi. Są konkretne zasady, których trzeba przestrzegać, ale to co robimy jako Polska i czego nie zaprzestaniemy robić to jest pomoc naszych ekspertów - wskazała. - Przypomnę, że Polska jest krajem członkowskim od 21 lat - dodała.
Wskazała też, że “ci, którzy negocjowali wejście Polski do Unii Europejskiej dzisiaj mogą pomagać negocjatorom ukraińskim i to się już dzisiaj dzieje, przygotowując ich z odpowiednimi zmianami prawnymi”.
-To są osoby, które negocjowały między innymi nasze wejście do Unii Europejskiej. Jest cała grupa negocjatorów, która dzisiaj pracuje przy MSZ - zdradziła, że “nie ujawnię nazwisk, bo to nie są rzeczy, myślę, które powinny być dla wszystkich publiczne o tym, kto pomaga Ukrainie, jeżeli chodzi o zmiany w prawie, ale to są najlepsi polscy eksperci”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET