`

Pensja Romanowskiego. Kwiatkowski: Płaciłbym mu jednego forinta

4 min. czytania
07.01.2025 14:29
Obserwuj nas na Google

- Poszedłbym na kompromis, niech poseł Romanowski pobiera wynagrodzenie w wysokości 1 Forint, w walucie regionalnej - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Krzysztof Kwiatkowski, senator KO i były szef NIK i MS 

Krzysztof Kwiatkowski
fot. Krzysztof Kwiatkowski

Dodał: On ma wynagrodzenie, a my realizujemy przepis. Przytoczył tu historię z sejmiku województwa łódzkiego, gdzie radny przebywający w areszcie otrzymywał wynagrodzenie w wysokości jednego złotego. - Przepisy obligowały nas do wypłat wynagrodzenia, ale o jego wysokości decydował już sejmik. Takie było rozwiązanie - tłumaczył.  

Kwiatkowski wskazał, że "ja się wzruszyłem, jak pan Romanowski powiedział, że z determinacją, że reprezentuje swoich wyborców”. - Ja z pieczołowitością, zerknąłem do ustawy jakie obowiązki poselskie on tam wykonuje - mówił.  

- Poseł Romanowski poległ po całości, bo jakie to działanie w interesie społeczeństwa i dobra wspólne realizuje swoją ucieczką, tchórzostwem i daniem dyla na Węgry - oceniał.  

Dodał, że “obowiązku uczestniczenia w posiedzeniach Sejmu i komisjach sejmowych, tego też Romanowski nad Dunajem nie realizuje”.  

Wskazał jedno, że “w takich sytuacjach nie zawiesza się pobierania pensji, bo przepis mówi, że poseł pobiera uposażenie”.  

Przedtem poseł Marcin Romanowski sam zrezygnował ze statusu posła zawodowego, ale wciąż przysługują mu sejmowe środki.  

- Poszedłbym na kompromis, niech poseł Romanowski pobiera wynagrodzenie w wysokości 1 Forint, w walucie regionalnej. On ma wynagrodzenie, a my realizujemy przepis - proponował Kwiatkowski.  

Kwiatkowski w Radiu ZET: Zandberg kandydatem na prezydenta? Nie ma wyboru 

- Kandydat partii Razem? Nie jest to trudne pytanie, Adrian Zandberg, bo ilość osób jaka mogłaby z tej partii kandydować jest mocno już ograniczona - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Krzysztof Kwiatkowski, senator KO i były szef NIK i MS. 

Tłumaczył, że “Lewica wystawiła byłą członkinię Razem, Magdę Biejat”. - Zandberg nie ma wyboru, no bo złośliwi by powiedzieli, gdyby Razem nikogo nie wystawiła, to w takiej sytuacji przewodniczący musi to brać na siebie, że polityczne środowisko stchórzyło, to na taki zarzut nikt sobie nie może pozwolić - oceniał.  

Wskazał, że “start Biejat mógł wpłynąć na to, że partia Razem, wystawi swojego kandydata”.  

- By móc wystawić swojego kandydata trzeba mieć zebrane 100 tysięcy podpisów, zweryfikowanych - podkreślił. - Trzeba mieć zawsze więcej niż norma, 20-30% więcej, dlatego, że mogą być pewne błędy lub niedopatrzenia w podpisach, nie dlatego, że ktoś podrabiać by chciał, zwyczajnie chodzi o zwykłe błędy - dodał.  

Formanie partia Razem nie ogłosiła jeszcze kandydata na prezydenta. Obecnie partia liczy 5 posłów. 24 października 2024 o swoim odejściu z partii poinformowały wicemarszałek senatu Magdalena Biejat i senator Anna Górska, a także posłanki Daria Gosek-Popiołek, Dorota Olko i Joanna Wicha. Pozostały w klubie Lewicy.  

Kwiatkowski w Radiu ZET: Prekampania wymaga regulacji. Jestem za takim rozwiązaniem   

- Dzisiaj wszystkie działania, które są w okresie przed formalnym rozpoczęciem kampanii wykorzystują lukę prawną, która mówi o tym, że wydatki liczymy od momentu formalnego ogłoszenia kampanii wyborczej. Ja absolutnie byłbym zwolennikiem, żeby to uregulować - oceniał w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Krzysztof Kwiatkowski, senator KO i były szef NIK i MS.  

Rafał Trzaskowski był ostatnio też w Pabianicach, żeby złożyć mieszkańcom tam życzenia i podzielić się opłatkiem. -  Kto formalnie to finansował nie wiem, bo organizowane było, a przynajmniej było oznaczone to spotkanie przez Platformę Obywatelską - dodał Kwiatkowski.  

Oglądaj

- Uważam, że to trzeba unormować - wskazał. Beata Lubecka przytoczyła, że “starosta powiatu wyjaśnił, że ta sala została urządzona w celu promocji powiatu. No powiem panu, że tłumaczenie takie...”. - Dobrze, to jak sobie lekkie złośliwości opowiadamy, aczkolwiek lekkie, to Prawo i Sprawiedliwość finansowało konwencję wyborczą, na której przedstawiało kandydata obywatelskiego, z którym na początku mówiło, że nie ma nic wspólnego, bo to kandydat obywatelski chyba dlatego, że obywatel Kaczyński wskazał obywatela Nawrockiego - odpowiadał Kwiatkowski.  

Zaznaczał, że “uważam, że tę sytuację trzeba unormować". - Dzisiaj wszystkie działania, które są w okresie przed formalnym rozpoczęciem kampanii wykorzystują lukę prawną, która mówi o tym, że wydatki liczymy od momentu formalnego ogłoszenia kampanii wyborczej. Ja absolutnie byłbym zwolennikiem, żeby to uregulować - ocenił.  

- Mamy kandydata, który formalnie się ogłosił kandydatem na prezydenta dwa czy trzy miesiące przed wszystkimi innymi i też odbywał spotkania. To tylko pokazuje, że powinniśmy te przepisy w tym zakresie zmienić i pełna zgoda co do tego - mówił.

Przypomniał, że “dzisiaj nie jest niezgodne z prawem. Za to uważam, że trzeba przepisy prawa zmienić w taki sposób, żeby te wydatki już w tym, jak to się eufemistycznie dzisiaj nazywa, etapie prekampanii były kwalifikowane jako wydatki związane z kampanią wyborczą i pomniejszały sumę środków, którą można wydatkować na kampanii kandydata”.  

- Absolutnie się zgadzam z takim wnioskiem, który z tej całej sytuacji trzeba wyciągnąć - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET