`

Marek Migalski: Poparcie Brauna to pocałunek śmierci? Nie, warto się pocałować

4 min. czytania
29.05.2025 11:24
Obserwuj nas na Google

- Usłyszałem, że Marszałek Sejmu Szymon Hołownia mówi, że poparcie Grzegorza Brauna dla Nawrockiego to pocałunek śmierci, a to jest dokładnie odwrotnie - ocenił dr hab. Marek Migalski politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach w “Popołudniowym Gościu Radia ZET. Dodał, że “to wartościowy transfer”.

Marek Migalski
fot. Radio ZET

Migalski przypomniał, że “w pierwszej turze Grzegorz Braun miał więcej poparcia niż Szymon Hołownia, na miejscu Hołowni nie mówiłbym tak”. - Warto się pocałować z kimś takim, z czymś takim - dodał.  

Podsumował, że “poparcie Brauna dla Nawrockiego, to jest wartościowy transfer”.  

W tym kontekście zaznaczył, że “gdyby Sławomir Mentzen mógłby powiedzieć, tak szczerze co uważa, to zachęciłby do głosowania na Rafała Trzaskowskiego. Bo im silniejszy PiS tym słabsza Konfederacja i odwrotnie”.  - PiS jest silniejszy z Nawrockim w Pałacu - wskazał Migalski.  

Ocenił, że trudno ocenić, kto ma większe szanse na wygraną, ale wskazywał, na Nawrockiego. - Takie mam wrażenia, ale nie ma żadnej pewności - mówił.  

- Biorąc pod uwagę to w pierwszej turze i to, że zawsze prawica jest niedoszacowana, i remis w sondażach, można się raczej domyślać, to to są wyborcy, którzy się wstydzą przyznać, że głosują na Nawrockiego i to on może wyjść zwycięsko - tłumaczył. 

Wcześniej na portalu X Migalski pisał, że oecna kampania to “najgorsza kampania ever”. - Tak powiedziałem, bo rozczarowujące było wszystko, skala populizmu, hasła - wymieniał.  

- Jestem zniesmaczony, warto byłoby pomyśleć nad zmianą sposobu wyboru prezydenta - dodał. 

Migalski w Radiu ZET: Wybór Trzaskowskiego to błąd. Sikorski jest lepszy na prawicową agendę 

- Ja kompletnie nie rozumiałem, dlaczego działacze Koalicji Obywatelskiej wybrali Rafała Trzaskowskiego, a nie Radosława Sikorskiego. Pisałem wtedy o tym, że to jest błąd dlatego, że idą prawicowe wybory - oceniał dr hab. Marek Migalski politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach w “Popołudniowym Gościu Radia ZET. 

Tłumaczył, że “to będzie prawicowa agenda i trzeba tam wobec tego wybrać kogoś, kto po pierwsze nie jest wiceszefem Platformy Obywatelskiej, co przez cały czas  Nawrocki eksploatował w kampanii wyborczej”. 

- Po drugie potrafi się jakoś porozumiewać z tymi wyborcami prawicowymi. Trzaskowski to próbował robić mówiąc rzeczy prawicowe, co oczywiście było kuriozalne dlatego, że robił jakieś fikołki, które pokazywały, że praktycznie nie ma zdania trwałego na żaden temat i było to mu wytykane - zaznaczał. 

Dodał, że “Trzaskowski nie musiałby tego robić i to jest taka zasadnicza odpowiedź na pytanie, dlaczego Trzaskowski może te wybory przegrać”.  

Oglądaj

Ale “Nawrocki może i nie musi pokonać Trzaskowskiego, dlatego że Trzaskowski jest ikoną obecnego rządu”. - Znaczy nie jest członkiem rządu, natomiast on uosabia wszystko to, czego wyborcy opozycyjni nie cierpią, a ja nawet powiem nienawidzą - tłumaczył Migalski. 

Tłumaczył, że Trzaskowski “znaczy jest progresywny, lewicowo-liberalny, bardzo zachodni, wspiera wszystko to, czego wyborca Mentzena i Kaczyńskiego nie cierpi, czyli na przykład on słusznie czy niesłusznie jest oskarżany o to, że jest bardzo otwarty na imigrantów, na uchodźców, na osoby LGBT i to jest wszystko to, co jego wyborcom, czyli Trzaskowskiego, nie przeszkadza, a nawet czyni go faworytem w każdych wyborach w Warszawie”. 

- Natomiast dla tych wyborów opozycyjnych to działa jak płachta na byka - mówił.  

Lech Kaczyński w ustawkach. Migalski w Radiu ZET: To pokazuje determinację Jarosława Kaczyńskiego, jest w stanie poświęcić pamięć swojego brata 

- Porównanie Lecha Kaczyńskiego, który gdzieś tam się bił na podwórku z innymi kolegami do ustawki bandytów, bo to są kibole. Przecież dzisiaj wiemy, że kolegami Nawrockiego w tej bójce byli ludzie oskarżani o gwałty, o morderstwa - mówił dr hab. Marek Migalski politolog z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach w “Popołudniowym Gościu Radia ZET. 

- Jestem trochę wstrząśnięty tymi słowami dlatego, że porównanie bójek młodych dzieciaków, co zdarzało się każdemu z nas, jeśli chodzi o facetów. Dziewczyny też się chyba biją. Ale porównanie Lecha Kaczyńskiego, który gdzieś tam się bił na podwórku z innymi kolegami do ustawki bandytów, bo to są kibole. Przecież dzisiaj wiemy, że kolegami Nawrockiego w tej bójce byli ludzie oskarżani o gwałty, o morderstwa - tłumaczył. 

- Więc naprawdę nie można tego bagatelizować i trochę się dziwię Jarosławowi Kaczyńskiemu, że próbuje usprawiedliwiać przeszłość Karola Nawrockiego o okropną przeszłość, porównując go do, że tak zacytuję mantrę PiS świętej pamięci profesora prezydenta Lecha Kaczyńskiego - dodał. 

Wskazał, że “to mnie troszkę zdziwiło i no nie chodzi o to, czy mnie to zniesmaczyło, czy nie, dlatego że ja nie jestem tutaj od tego, nie jestem Makłowiczem, żeby państwu tutaj mówić o smakach. Natomiast to tylko pokazuje determinację Jarosława Kaczyńskiego, że jest w stanie poświęcić pamięć swojego brata takim porównaniem do tych obrazków, które my znamy z bójek kiboli”. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET