Robert Kwiatkowski o zmianach w RMN: Doszło do konfliktu interesów
- Doszło do konfliktu interesów, bo fundacja, w której beneficjantem rzeczywistym jest pan Krzysztof Czabański i o tym mówiła sama fundacja. Ta fundacja jest jednocześnie udziałowcem w mediach, w tym w Telewizji Republika - tłumaczył w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Robert Kwiatkowski - członek Rady Mediów Narodowych, były poseł.
Robert Kwiatkowski w Radiu ZET o zmianach w RMN: Doszło do konfliktu interesów
Robert Kwiatkowski ocenił, że “nie potrafię udzielić odpowiedzi, czemu teraz większość rządowa chce odwołania ze składu Rady Mediów Narodowych Krzysztofa Czabańskiego. To dobre pytanie”.
- Rząd najpewniej chce powołać w miejsce przewodniczącego Czabańskiego swojego człowieka, zmienić układ siła z 2 do 3 na 3 do 2 i ja witam te zapowiedź z radością - mówił Kwiatkowski.
W jego opinii “mamy do czynienia z konfliktem interesów, na to zwracali już wcześniej uwagę dziennikarze, dziwi moment w jakim sięgnięto po takie rozwiązanie. Ale też sprawa nie rozwija się od dziś, opinie prawne były już w lipcu”.
- Doszło do konfliktu interesów, bo fundacja, w której beneficjantem rzeczywistym jest pan Czabański i o tym mówiła sama fundacja, to ta fundacja jest jednocześnie udziałowcem w mediach, w tym w Telewizji Republika - precyzował. - Oczywiście znajdą się też i prawnicy, który wykażą, że takie kroki w sprawie Rady Mediów Narodowych nie są słuszne. Gdzie dwóch prawników, tam trzy opinie - dodał.
Podsumował, że “Koalicja Obywatelska zdecydowała się zmienić stan rzeczy w Radzie Mediów Narodowych i to jest dobra wiadomość”.
- Sytuacja w mediach publicznych daleka jest od normalizacji. W mediach jest bałagan, mimo szczerych chęci i likwidatorów i ludzi, który odpowiadają za program ciężko jest prowadzić programową działalność, kiedy spółka jest w stanie likwidacji - opisywał.
Zdaniem Kwiatkowskiego “dobrze byłby wykorzystać mechanizm większości, jeśli do tego dojdzie, aby uporządkować media publiczne”.
Zmiany w mediach publicznych? Kwiatkowski w Radiu ZET: Można zadać pytanie, czy struktura jest odpowiednia
- Można zadać sobie pytanie, czy struktura mediów publicznych teraz w 2024 roku jest odpowiadania, czy nie ma przerostu formy nad treścią, czy nie warto doprowadzić do reorganizacji - mówił w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Robert Kwiatkowski członek Rady Mediów Narodowych, były poseł.
Ocenił, że “Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które przygotowuje nowelizację ustawy o mediach, mówi, że nic nie trzeba zmieniać w mediach publicznych, że wszystko ma być po staremu, śmiem wątpić”.
Pytany o termin nowej ustawy medialnej, wskazał, że “nowa ustawa medialna będzie położona na biurku prezydenta, po tym jak już kadencję zakończy Andrzej Duda, pytanie czy będzie podpisana”.
A co dalej z Radą Mediów Narodowych? - Będę się podejmował karkołomnego zadania i wykażę, że w pewnym warunkach RMN ma sens - oceniał.
- RMN mogłaby być w pewnym sensie reprezentacją mediów publicznych, bo jeśli poważnie przyjąć tezę, że KRRIT jest regulatorem całego rynku, przydziela środki i wybiera władzę, to byłaby sędzią w swojej sprawie - mówił Kwiatkowski, tłumacząc, że wówczas RMN byłaby stroną mediów publicznych.
Kadrowe trzęsienie ziemi
Pytany o to, czy politycy większości rządowej i nowe władze TVP podkupywały dziennikarzy z innych redakcji, Kwiatkowski tłumaczył, że nie jest to takie prostolinije.
- Nowe władze TVP były w trudnej sytuacji, bo chciały i powinny były pozbyć się tych wiernie służących PiS dziennikarzy i potrzebowały pilnie fachowców, tych co uważały za najlepszych, z tych redakcji, których tempo pracy przypomina telewizyjne. To wywołało małe kadrowe trzęsienie ziemi w Warszawie, prawda, ale nie doszukiwałbym się tu politycznego podtekstu. Proza życia - mówił.
Robert Kwiatkowski w Radiu ZET: Czystki w Lewicy trwają. Wyrzucono ostatnio Marka Balta
- Zabrakło Lewicy umiejętności łączenia różnych nurtów, ja nie jestem temu przeciwny, by się łączyć. Ale to ostatnie połączenie wykorzystano do wypchnięcia starszej generacji, by de facto sprywatyzować partię. Czystki w Lewicy nadal trwają, wyrzucono z Lewicy byłego europosła Marka Balta. To jest tak po cichutku robione - mówił w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Robert Kwiatkowski członek Rady Mediów Narodowych, były poseł właśnie Lewicy.
Sam zainteresowany, Marek Balt, w rozmowie z Radiem ZET, zdradził, że "nie wie, czy jest w partii". - Nie wiem jaki jest oficjalnie mój status, słyszałem takie głosy, że nie jestem już w Lewicy, że zostałem skreślony, ale nikt się ze mną nie kontaktował, nikt mi nie przekazał żadnych ustaleń - tłumaczył.
Robert Kwiatkowski wskazał, że “doganiają partię Razem i Nową Lewicę konsekwencję wcześniej podjętych decyzji”. - Jak się chce pożegnać ze swoim wiernym elektoratem i wypchnąć wyborców SLD, no to się z partii 12 proc. robi 6 proc., z klubu 50 posłów, jest 20 posłów - tłumaczył Kwiatkowski. Wskazał, że dawny “elektorat SLD, to elektorat, którzy przerzucił się na Koalicję Obywatelską”. Tłumaczył, że “do tego dochodzą też problemy Nowej Lewicy z partią Razem, a też problemy partii Razem z samą sobą”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET