`

Robert Telus: Rolnicy w większości głosowali na PiS. Wprowadziliśmy embargo, protestów nie było

2 min. czytania
19.03.2024 16:18
Obserwuj nas na Google

- Nie zaniechaliśmy sprawy. Od kwietnia zeszłego roku obowiązuje embargo wprowadzone przez PiS - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” poseł PiS i były szef resortu rolnictwa Robert Telus. Dodał, że “rolnicy w większości, w 76 proc. zagłosowali na PiS, nie za ludźmi, a za tym cośmy robili”.  

fot. Radio ZET

Przypomniał, że za rządów PiS “wprowadziliśmy embargo, daliśmy dopłaty, protestów nie było, jak się zaczęło to pojechałem do rolników dzień i noc tam siedziałem, na 16 postulatów 14 było spełnionych”.  

Pytany o trwające w Jasionce forum rolnicze z udziałem obecnego kierownictwa resortu rolnictwa, odparł, że “nie zaproszono mnie do Jasionki”. - To spotkanie niczym się nie zakończy. To już któryś dzień protestów, a nie zaproponowano rolnikom nic - ocenił.  

- Panie premierze Tusk, jest pan wielkim kłamcą, jak pan mówi, że zrobił dla rolników więcej, niż jakikolwiek inny rząd - powiedział Telus. Dodał, że na komisji rolnictwa procedowana była uchwała dotycząca embarga na produkty z Ukrainy.  

#ProtestRolników

- Jako opozycja proponowaliśmy już 13 projektów dla rolników. Rząd nic - ocenił. 

Oglądaj

Tłumaczył, że “robimy uchwałę”. - Dziś na komisji rolnictwa procowaliśmy nad uchwałą ws. embarga. Dodam, że nawet wszyscy posłowie byli za - zaznaczył Telus. 

#ProtestRolników

W tym koalicji rządzącej? - dopytywała prowadząca. - Tak, wszyscy - zapewniał.  

Embargo i protesty

- Wszyscy nas atakowali za wprowadzenie embarga, wszyscy nam zarzucali, że chcemy wyjść z UE. Ja mówiłem twardo, że nie ustąpię, że interes rolnika polskiego jest najważniejszy - przypomniał.  

Wymieniał, że “wprowadziliśmy 15 kwietnia 2023 zakaz na wszystko z Ukrainy. Po tym jak straciliśmy władze, to zakazy nie obowiązują. My chcemy uregulowania, bo nie jesteśmy przeciw Ukrainie. Interes polskiego rolnika jest najważniejszy”.  

#ProtestRolników

- Dobrze, że jutro są te protesty - ocenił. - Pytają się mnie czy pojadę - nie, bo nie chcę, by mówili, że to protest polityczny, choć jestem też rolnikiem - dodał.  

"Metody ze stanu wojennego"

Pytany zaś o dzisiejszą zapowiedź premiera Donalda Tuska dotycząca wniosku o Trybunał Stanu dla prezesa NBP Adama Glapińskiego, ocenił, że “to metody ze stanu wojennego”. - To metody Donalda Tuska, koalicji 13 grudnia. Wejść do telewizji, wejść do NBP - mówił.  

Spięcia w obozie 

Pytany zaś o spięcia w Zjednoczonej Prawicy, odparł, że “nie podoba mi się to co się dzieje” - Wpisy Patryka Jakiego są niepotrzebne, potrzebna nam jest jedność.  

- Może to jakiś wyskok, trudno mi to nawet tłumaczyć. Jedność nam potrzebna - podkreślił. 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET