Rok rządu Donalda Tuska. “Wpędzili się sami w tę ślepą uliczkę 100 konkretami”
- Rząd się troszkę wpędził sam w tę ślepą uliczkę, mówiąc o tych 100 konkretach na 100 dni rządu. To przede wszystkim forsowała Koalicja Obywatelska - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” dr hab. Bartłomiej Biskup. Dr Bartosz Rydliński zaznacza, że wygodnym tłumaczeniem braku ustaw i działań jest weto prezydenta.
Bartłomiej Biskup wskazywał, że “teraz dzisiaj wszyscy mają jakieś tam swoje liczniki i sprawdzają w mediach i patrzą, czy to jest 20% zrealizowane, czy 17% zrealizowane i dlaczego nie w 100 dni, tylko w 360 dni”.
- Mamy tu jakiś taki konkret i możemy nawet to wymierzyć - dodał. - Trzeba powiedzieć szczerze, że no nie należy takich obietnic składać. Dlaczego? Bo sam proces legislacyjny jest bardzo długi w każdym kraju w Polsce też. Możliwości budżetowe są takie jakie są”.
Biskup dodał, że “koalicja nie uchwala tak dużo ustaw, bo mamy i tak zalew prawa. Ja nie mówię, że trzeba uchwalać więcej, nastąpiło pewne wyhamowanie”.
- Koalicja jakby no nie uchwala nawet tych projektów, o których tutaj na przykład czytamy w tej umowie koalicyjnej. W dużej części przede wszystkim mówię tu o projektach gospodarczych, ekonomicznych, ale nie tylko.
Prowadząca Beata Lubecka pytała, czy “tutaj można ewentualnie jeszcze powiedzieć, że to dlatego, żeby jest prezydent i można przewidywać, że gdybyśmy tam położyli na stole takie a inne projekty ustaw albo ustaw, które już wyszły z sejmu, no to prezydent prawdopodobnie ich nie podpisze”.
- Ale to i tak by miałoby znaczenie, bo to jest jakaś poziom symbolicznego sprawstwa, szczególnie że wtedy Donald Tusk, Szymon Hołownia, Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty mogliby powiedzieć wyborcom w czasie wyborów prezydenckich: "Słuchajcie, my dowiedzieliśmy temat, tylko ten wredny Duda to zawetował” - mówił z kolei dr Rydliński.
Biskup dodał, że “te projekty po pierwsze nie wychodzą z parlamentu, czyli nie ma tego alibi, a po drugie, no jednak prezydent Duda wetuje kilka rodzajów ustaw, tak bym powiedział. A niektóre podpisuje jednak. Oczywiście, że decydowaną większość podpisuje. Jak statystycznie spojrzymy, to większość podpisuje to na to na pewno”.
- To co się udało, to kwestia KPO. Udało się sprowadzić środki do Polski, to jest majstersztyk, że udało się je sprowadzić bez zmian prawa, tylko obietnicą zmiany - zaznaczał Rydliński. - To normalne, że Ursula von der Leyen będzie wspierać ten rząd, bo traktuje to jak swoich, to ta sama grupa polityczna - dopowiadał Biskup.
Rok temu - 12 grudnia - Donald Tusk wygłosił w Sejmie exposé, po którym Sejm powołał zaproponowany przez premiera skład rządu - Radę Ministrów. Dzień potem, 13 grudnia rząd zastał zaprzysiężony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Jest to pierwszy, od uchwalenia w 1997 roku obecnej konstytucji, gabinet powołany w tak zwanym drugim konstytucyjnym kroku, czyli poprzez wybór i głosowanie w Sejmie.
Andrzej Duda w MKOl? Politolodzy w Radiu ZET: Może zechce wrócić w roli premiera
- Andrzej Duda może spróbować zrobić to, co jeszcze się nikomu w III RP nie udało, bo żaden były prezydent nie wrócił do czynnej polityki, ale może spróbować być kandydatem na premiera - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” dr Bartosz Rydliński z INPiA Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dr hab. Bartłomiej Biskup z WNPiSM Uniwersytetu Warszawskiego przypomniał, że takie funkcje dla byłych głów państw nie są niespotykane.
- To powszechne, że byli prezydenci trafiają do organizacji międzynarodowych, to nie jest takie niespotykane - wskazał Biskup. - Niektórzy mówili złośliwie, że Andrzej Duda sobie nic nie potrafi zorganizować, a tu proszę - dodał.
Ocenił, że “po prezydenturze to już tylko polityczna emerytura. A nasi polscy byli prezydenci to stosunkowo młodzi ludzie”.
Dr Rydliński wskazał, że Duda “ma też opcję powrotu do pracy na uczelni na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, może wrócić do pracy w edukacji”. - Zadowolona byłaby też pani prezydentowa, bo mówiła, że chciałaby wrócić do pracy nauczyciela - mówił Rydliński.
Wskazał, że “Andrzej Duda, może spróbować zrobić to, co jeszcze się nikomu w III RP nie udało, bo żaden były prezydent nie wrócił do czynnej polityki”.
- Może spróbować być kandydatem na premiera - powiedział Rydliński. - Obóz prawicowy nie ma wielu gwiazd i sukcesów, a takim jest Andrzej Duda, myślę, że wierzy w swoją moc i wybitność i może wystartować w takich szrankach - tłumaczył politolog.
Szef PKOl Radosław Piesiewicz, przekazał Radiu ZET, że Andrzej Duda ma nominację PKOl na kandydata do struktur MKOl.
“Niewinny tak nie robi”
Eksperci ocenili też działania w sprawie posła Marcina Romanowskiego. Poseł i były wiceszef MS ukrywa się przed policją. - Ja nie wiem, dla mnie to jest większy teatr z tym co się dzieje z tymi zatrzymaniami, postanowieniami, ucieczkami. Ja nie wiem jakie są motywacje pana Romanowskiego w tej chwili. Jak to rozegrać, czy nie lepiej byłoby się dać aresztować i robić potem to co było w przypadku Wąsika i Kamińskiego - mówił Biskup.
Rydliński dodał, zaś, że niedawny “wpis na profilu, to raczej zakładam, że dostęp mają zaufani współpracownicy, przeciął najwyraźniej swój ślad digitalny i gdzieś tam jest, są kraje, gdzie nie ma ekstradycji”.
- Osoba, która jest niewinna, to nie zachowuje się w ten sposób. To jest pod jakimś względem wizerunkowym próba ucieczki od odpowiedzialności. Chwilę temu był wiceministrem - mówił Rydliński.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET