`

Róża Thun: Jest niekonsekwencja premiera w sprawie Paktu Migracyjnego

3 min. czytania
22.05.2024 15:32
Obserwuj nas na Google

- Ja się martwię, że mamy Viktora Orbana, Roberta Fico i Donalda Tuska w jednym zdanie, to nie jest towarzystwo o jakim marzę - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Róża Thun, ubiegająca się o reelekcję europosłanka Polski 2050. Te państwa sprzeciwiły się przyjęciu przez Unię Europejską Paktu Migracyjnego.  

Róża Thun
fot. Radio ZET

Wyjaśniła, że jej zdaniem “jest jakaś niekonsekwencja, bo Donald Tusk udzielił wypowiedzi, dzień po odrzuceniu przez Polskę Paktu, gdzie poważnie mówi, że Pakt Migracyjny jest dla Polski korzystny. Polska przyjęła migrantów wojennych i raczej ma z niego korzystać”. Wskazała, że unijne procedury zakładają mechanizmy, które będą tu dla Polski bardzo korzystne i pomocne. - Różne wspólne bazy danych, to na prawdę dobre rozwiązania - mówiła Thun.  

Zmiana zdania 

W tym kontekście, Beata Lubecka pytała europoseł o plany wzmacniania zapory na granicy z Białorusią. - Ta bariera budowana przez PiS miała nas chronić przed migrantami, to co słyszę od Tuska ma chronić nas przed działaniami wojennymi, z tego co słyszę, ma to być teren nieprzejezdny dla wroga, to dwie różne rzeczy - mówiła Thun, wyjaśniając swój niedawny sprzeciw co do istnienia bariery.  

Dodała, że w wypowiedziach rządu “nie słyszałam nic o osobach, które poszukują u nas azylu i schronienia. Nikt nie mówi, że granica ma nie być zabezpieczona, chodzi tylko o to, by granica traktowała człowieka po ludzku, jak to będzie zorganizowane, to mam nadzieję, że to będzie jeszcze przedyskutowane”.  

Komisja ds. wpływów

Komisję do spraw wpływów Rosji i Białorusi oceniła jako, co do zasady, dobrą inicjatywę. - Ważne jest, by wiedzieć co się dzieje, potem trzeba będzie wyciągać wnioski - skomentowała. - Nie wiem czy nie ma innych metod niż komisja, tylko służby specjalne, specjalne struktury, by szukać rosyjskich wpływów. Nie jestem tu ekspertem - podkreśliła. 

Spytana o krytykę komisji przez Marszałka Sejmu Szymona Hołownię, oceniła, że “możliwe, że są inne metody niż komisja. Ja się nie znam, ale na pewno trzeba takie badania przeprowadzić”. - Czy się Hołownia postawił Tuskowi? Ma swoją opinię na ten temat i widzi inne możliwości niż koniecznie powoływanie następnej komisji, może ma rację, a jak tak, to trzeba się opiniami dzielić. Bezpieczeństwo dla Polski 2050 jest jedną z najważniejszych rzeczy - mówiła.  

"Nie będę walczyć"

- Ja nie będę walczyć z dyrektywą budowlaną, tylko tam, gdzie trzeba ją ewentualnie poprawić, to poprawić, ale nie wymaga teraz poprawy - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Róża Thun, europosłanka Polski 2050 ubiegająca się o reelekcję z list Trzeciej Drogi. Dodała, że poprawki będą się wiązać z prawdopodobnymi zmianami technologicznymi w przyszłości.  

Oglądaj

Przypomniała, że “ja niezwykle poważnie traktuję to, że mam mandat, by budować taką UE, która dobrze nam służy i dba o nasze interesy”. Zapytana o słynną dyrektywę budowlaną, mówiła, że “przygotowujemy takie prawo, które jest korzystne dla wszystkich. Jak ktoś się obawia, to znaczy, że nie dość dobrze komunikujmy te przepisy. Chodzi o to by zużywać mniej energii, oszczędność ogromna, te zmiany są przewidziane na długo czas, możemy mówić o dekadach”.  

- Zapewne będą przewidziane tanie dobre kredyty na modernizacje domów, by nas do tego zmobilizować. To najbardziej opłacalna rzecz na świecie - oceniła.  

Przypomniała, że “dyrektywa to jest prawo, które wprowadza ustawami Sejm, ona bezie dostosowana do naszych możliwości w prawie przyjętym przez rząd. Mamy finansowanie, mamy czas i przełożenie na nasze możliwości”.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET