Ryszard Petru: Trzeba zmienić podejście do służb, tyle lat nie wyłapały arcyszpiega
- Trzeba zmienić podejście do służb. Skoro przez tyle lat szpieg działał w Polsce i nasze służby go nie wyłapały. To znaczy, że system był dziurawy. Za rządów PiS polskie służby nie wyłapały szpiega będącego blisko informacji ważnych dla polskiego bezpieczeństwa, to mogły nie wyłapać też innych takich działających w Polsce - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Ryszard Petru z Polski 2050. Dodał, że sędzia Szmydt prawdopodobnie nie działał w Polsce sam.
Przyznał, że “afera z sędzią Szmydtem okazuje się poważniejsza niż wcześniej pisały media, wiele na to wskazuje, że był to szpieg działający od lat, na pewno opłacany z Rosji czy Białorusi, miał dostęp do ważnych informacji, nie tylko po to by mieć ten dostęp, ale by je przekazywać dalej”. - Nie wiemy, ile krytycznych informacji zostało przekazanych, ale znał władzę, był jednak hołubiony przez poprzednią władzę. Miał dostęp do ważnych informacji. To był taki arcyszpieg - ocenił Petru.
W jego opinii Szmydt “prawdopodobnie nie działał sam”. - Być może został ostrzeżony, że coś mu grozi. Wyleciał przez Turcję, to musiała być akcja, że właśnie został ostrzeżony. Nie wiemy, czy był pod lupą służb, skoro mógł uciec - powiedział. W związku z tym “są pytania o działanie służb, zwłaszcza za rządów PiS, Kamiński i Wąsik chwalili się, ile robili dla Polski. Walczyli z opozycją, a nie z prawdziwymi szpiegami. To takie memento tych rządów”.
Służby do kontroli?
- Trzeba zmienić podejście do służb. Skoro przez tyle lat szpieg działał i służby go nie wyłapały. To znaczy, że system był dziurawy. Za PiS polskie służby nie wyłapały szpiega będącego blisko informacji ważnych dla polskiego bezpieczeństwa, to mogły nie wyłapać tez innych takich - zaznaczył.
Pytany przy okazji o poranną aferę z rzekomym podsłuchem w pomieszczeniu, gdzie na wyjazdowym posiedzeniu w Katowicach miał obradować rząd, ocenił: Zaskoczony jestem, że można wpaść na taki prymitywny pomysł jak podłożenie pluskiew. - Jesteśmy narażeni na nieprzychylne kroki państw ościennych, Rosji, Białorusi. Ale lepiej, by było, żeby nikt nawet nie miał możliwości takiej rzeczy próbować - dodał.
Babciowe do zmiany?
- Jako Polska 2050 mamy zastrzeżenia do babciowego - powiedział Ryszard Petru poseł Polski 2050. Jutro na ten temat dyskusja w Sejmie. Wystąpię w imieniu klubu - dodał.
Dopytywany o szczegóły, przyznał, że ”wydaje nam się, że nie wszystko w tym programie aktywizuje, a może wręcz zdezaktywizować”. Debata na ten temat ma się odbyć jutro w Sejmie. Babciowe zakłada, wypłaty świadczeń dla mam, które szybciej po porodzie zdecydują się wrócić na rynek pracy. To flagowy program zapowiedziany w kampanii parlamentarnej przez Donalda Tuska.
Petru pytany przez Beatę Lubecką o strefę euro w Polsce, przyznał, że jego partia się za tym opowiada. - Polska 2050 jest za przyjęciem strefy euro w Polsce - mówił. - Nie wiem jak PSL ale przypuszczam, że również tak - dodał.
Podkreślał, że nie słyszał o przypadku, by jakiś kraj chciał powrócić do swojej poprzedniej waluty. W jego opinii powinien zostać powołany pełnomocnik w polskim rządzie ds. Strefy euro. Pytany czy to miałby być on, zaprzeczył.
Rekonstrukcja rządu w piątek
- Rekonstrukcja rządu obejmie raczej tylko ministrów wybierających się do Brukseli - przyznał, mówiąc o planowanych zmianach w rządzie. - Rekonstrukcja jest szybko po powstaniu rządu, wiele osób nie zdążyło dokończyć spraw. Ale taki jest kalendarz wyborczy, nie ma co ich winić - wyjaśniał.
Przyznał na koniec: Nie słyszałem, bym wchodził do rządu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET