Szef Klubu Konfederacji: Chcemy rządzić. Nie jesteśmy zainteresowani rolą jakichkolwiek przystawek
- Konfederacja przebiera nogami, żeby rządzić, a nie współrządzić - podkreślał Grzegorz Płaczek, poseł i szef klubu Konfederacji w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".
Dodał, że celem Konfederacji jest “rozbić duopol PO-PiS. Robimy wszystko, żeby się wzmacniać”.
- Nie jesteśmy zainteresowani rolą jakichkolwiek przystawek - podkreślił. - Moim marzeniem jest to, by Konfederacja miała 230 posłów plus 1 - dodał. Taka liczba oznacza sejmową większość.
Wzmocnieniem partii jest nowy członek. - Marcin Możdżonek nowym członkiem Konfederacji, to osoba nie tylko o wysokim intelekcie, ale i wysokim wzroście, pierwszy raz jak go poznałem, nie zauważyłem, bo jest taki wysoki - mówił Płaczek.
Zapewnił, że “będzie on wzmocnieniem Konfederacji, wierzę, że także jako poseł”.
A czy w szeregach partii znajdzie się też Paweł Kukiz? - Dziękuję za poparcie Pawła Kukiza dla Mentzena - mówił Płaczek. - Kukiz w Konfederacji? Nie czas teraz na takie rzeczy rozmawiać, transfery są w partiach czymś normalnym - tłumaczył.
- Ja nie potwierdzam - uciął krótko. Ale nie tylko Konfederacja ma nowych członków. - Bardzo się cieszę, że Roman Giertych wchodzi do Koalicji Obywatelskiej, to będzie jej kolejne osłabienie. Większość ludzi, moim zdaniem, myślała, że on już jest w KO - zaznaczał.
- Poziom arogancji i sposób komunikacji jaki prezentuje na choćby X, myślę, że idealnie wpasuje się w przekaz kolegów z klubu. Politycy powinni się cechować także kulturą osobistą, tego Giertychowi brakuje - oceniał Płaczek.
Rząd “wrzuci szósty bieg”. Płaczek w Radiu ZET: Najpierw niech wrzuci drugi, bo się skrzynia rozwali
- Ja przypomnę, że już półtora roku ci panowie powinni już coś robić. No jak widać, dopiero się teraz zorientowali - powiedział Grzegorz Płaczek, poseł i szef klubu Konfederacji w "Popołudniowym Gościu Radia ZET".- Mają teraz wrzucić szósty bieg - przytaczała prowadząca Beata Lubecka. - Ja bym chciał, żeby wrzucili drugi bieg najpierw, bo się skrzynia rozwali - dodał Płaczek.
Przypomniał, że “Konfederacja chce i robi wszystko, żeby ten system się zmienił”. Idea rządu technicznego proponowana przez Jarosława Kaczyńskiego to “w naszej ocenie jest to totalna zabawa polityczna, totalny teatr polityczny”.
- W sytuacji, kiedy doskonale wiemy, że większość ma obecny rząd i to wotum zaufania zostanie przecież przegłosowane, to nie ma po co się spotykać, jeżeli takie spotkanie nie ma kompletnie żadnego sensu. To jest tylko pokazanie PiS, że PiS rozdaje karty, a zaręczam, że robimy wszystko, żeby PiS przestał rozdawać karty - tłumaczył.
Prowadząca Beata Lubecka przytaczała, że “zdaniem profesora Antoniego Dudka, który od początku przestrzegał właściwie przed prezydenturą Karola Nawrockiego, że jeśli Karol Nawrocki wygra, no to nie będzie to z korzyścią dla Polski i teraz mówi, że celem Karola Nawrockiego jako prezydenta będzie: Upadek rządu Donalda Tuska”.
- Ja nie popieram takich ostrych wypowiedzi, że ktoś upadnie, ktoś powstanie, to są indywidualne komentarze i punkty widzenia raz profesorów oraz ludzi bez tych tytułów. Nie uważam również, że teraz jest jakiś magiczny moment, gdzie ten rząd ma paść. Ten rząd w ogóle nigdy nie powinien był powstać. Dla mnie to jest jakiś karykaturalny rząd - mówił Płaczek.
Wskazywał, że nie rozumie “w jaki sposób tak odległo od siebie ideowo partie dogadały się i razem teraz rządzą”. - Dla mnie to jest zaprzeczenie pewnym ideałom. W związku z tym stawianie tezy, że teraz ten rząd się powinien rozpaść jest moim zdaniem błędne. Ten rząd nie powinien nigdy powstać - podkreślał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET