Szejna: Kaczyński powinien odpowiedzieć, jak nadzorował służby i dbał o bezpieczeństwo Polski
- Jarosław Kaczyński powinien odpowiedzieć, jak nadzorował służby i bezpieczeństwo Polski - powiedział odnosząc się do sprawy sędziego Tomasza Szmydta wiceszef MSZ Andrzej Szejna w "Popołudniowym Gościu Radia ZET". Dodał, że ta sytuacja to wina byłej władzy. - Sędzia to zdrajca powiązany z partią Zbigniewa Ziobry, jakoś się okazuje, że nic nie dało się z tym zrobić przez osiem lat rządów. To wina PiS i nieudolności służb PiS - mówił.
- Sprawa jest świeża, nie znam jej akt. Najgorsze jest to, że przez ostatnie lata sędzia, działając na rzecz wrogich służb, nie został ani aresztowany, ani jak się wydaje przejęty przez nasze służby, ani osadzony - tłumaczył. - Dlaczego służby sędzią, zaprzyjaźnionym ze środowiskiem Suwerennej Polski, zwolennikiem Zbigniewa Ziobro, służby się nie zajmowały, no właśnie dlatego. Wszelkie zarzuty wobec niego traktowano jako bezzasadne. Okazało się, że są zasadne - dodał.
Ocenił, że “sprawa musi być przebadana do samego dna, bo albo przeoczono coś, albo głębiej jest zakonspirowana agentura rosyjska”. Pytany zaś o ideę premiera Donalda Tuska co do powołania nowej formy komisji do zbadania wpływów Moskwy, przekazał, że “Lewica jest za pomysłem premiera co do ewentualnego powołania nowej komisji ds. rosyjskich wpływów”. - Wpływy są nie dość, że poważne to jeszcze i niebezpieczne, jak udało się zwerbować sędziego bliskiego ministerstwu sprawiedliwości i prokuratorowi generalnemu to ja się obawiam co za rządów PiS jeszcze się wydarzyło - powiedział.
Odpowiedzialność Kaczyńskiego?
Zaznaczył, że “Jarosław Kaczyński powinien odpowiedzieć, jak nadzorował służby i bezpieczeństwo Polski”. - Sędzia to zdrajca powiązany z partią Zbigniewa Ziobry, jakoś się okazuje, że nic nie dało się z tym zrobić przez osiem lat rządów. To wina PiS i nieudolności służb PiS - mówił.
Zapytany zaś o wczorajszą wizytę szefowej KE w Katowicach. Przypomniał, że “Urszula von der Leyen zapowiada stanowisko komisarza do spraw obronności”. - Czy Radosław Sikorki? Jak będzie chciał to wszystkie ręce na pokład. Mam nadzieję, że prezydent będzie mądry i wyrazi na to zgodę, ale w mojej opinii jako prawnika, nie jest ona potrzebna - mówił.
Prezydent - rząd
Muszę przyznać, że prezydent Andrzej Duda, jak jest za granicą, to realizuje politykę zagraniczną Rady Ministrów, po powrocie do Polski to się zmienia - wskazał wiceszef MSZ Andrzej Szejna.
Dodał, że “z pełną świadomością to mówię, że współpracuje z rządem”. Wskazał, że problemem jest to zachowanie prezydenta w kraju, gdzie staje na pozycji konfrontacji z premierem.
Osią niezgody są kroki MSZ w sprawie powołania nowych ambasadorów na 50 placówkach dyplomatycznych RP. Prezydent zapowiadał, że nie godzi się na zmiany. - Złożyliśmy wnioski o nominacje na ambasadorów, oczekujemy na decyzje. Potrzeba tu rozmowy premiera z prezydentem. Wydaje mi się, że wyjdziemy z tego klinczu - zapewnił Szejna.
- Jeśli chodzi o ambasadorów, to przypuszczam, że napięcie spadnie tu po wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wydaje się, że prezydent czuje się teraz w obowiązku popierać swoje ugrupowanie - ocenił.
W kwestii ambasadora w Izraelu, odparł, że “kandydat lub kandydatka jest wyznaczony od dawna przez Radosława Sikorskiego”, decyzja o powołaniu zależy od prezydenta. Od dłuższego czasu Polska nie ma ambasadora w Tel Awiwie.
Śmierć Polaka w Strefie Gazy
W sprawie śmierci Damiana Sobola MSZ cały czas współpracuje z izraelską prokuraturą. Nie jesteśmy zgodni z Izraelem i rozmawiałem o tym z ambasadorem - przekazał Andrzej Szejna wiceszef MSZ. Polak zginął w ataku izraelskiej armii na konwój humanitarny w Strefie Gazy.
- To czego wymagamy czego żądamy to, by wymiar sprawiedliwości Izraela ukarał winnych zamachu na konwój humanitarny, a nie tylko wymierzył kary dyscyplinarne w wojsku – dodał.
Pytany zaś o zapowiadane działania MSZ w kwestii odszkodowania dla rodziny zabitego Polaka, odparł, że to jest w gestii rodziny zmarłego. - W przypadku odszkodowania to zależy od rodziny, czy się na to zdecyduje. Rodzina jest w żałobie, jak tylko się zdecyduje, to ruszamy, że wszystkim. - powiedział. Dodał, że “to wymaga pracy, prawników, odpowiednich kroków, tu pomożemy, jesteśmy gotowi to wyegzekwować”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET