Tadeusz Truskolaski: Rozważałem, by nie kandydować. Przekonała mnie żona. Nie można oddać miasta PiS
- Czemu jeszcze raz startuje? To jest dobre pytanie. Ja już rozważałem, żeby nie kandydować teraz, większość mi bliskich, w tym żona, zawsze była temu sceptycznie nastawiona. Teraz mnie namawiała, by startować, bo nie można oddać miasta w ręce PiS - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Tadeusz Truskolaski, ubiegający się o reelekcję prezydent Białegostoku.
Pytany, czy wygra w pierwszej turze, odparł, że już mu się to wcześniej kilka razy zdarzało. - Pięć lat temu wygrałem w pierwszej turze. To najpiękniejsze dwa tygodnie życia, kiedy nie trzeba walczyć w kolejnym głosowaniu - powiedział, dodając, że “chciałby, by historia się powtórzyła”.
- To nie jest praca, to jest służba publiczna. Owszem zarabiam, ale mam też co robić, mam inne zajęcia, jestem profesorem uniwersytetu. Ale to jest służba dla miasta, wobec mieszkańców - mówił.
Lotnisko w Białymstoku
- Białystok powinien mieć lotnisko, ale niewielkie. Byłoby to lotnisko lokalne, ja bym chciał tak dwa, trzy starty i lądowania dziennie - powiedział Tadeusz Truskolaski. Dodał, że są już w tej kwestii pewne ustalenia.
Czy lotnisko to scenariusz czysto teoretyczny? - zapytała prowadząca Beata Lubecka. - Nie do końca, mamy już podpisany list intencyjny w sprawie budowy z Polskimi Portami Lotniczymi. Rozmawiałem też z całym zarządem i mam pisemną deklarację, że będziemy tu współpracować - zaznaczył.
Ocenił, że koszty takiej budowy, nie byłby nie do pokonania dla miasta. - Mogę obiecać lotnisko w Białymstoku, pod warunkiem działania trzech podmiotów: Urzędu Miasta, Urzędu Marszałkowskiego i PPL - zapowiedział.
"Nie można oddać miasta PiS"
Pytany o brak sympatii dla PiS. Ocenił, że “w czasie 8 poprzednich lat rozmawiałem tylko z jednym ministrem z rządu, z ministrem Marcinem Horałą, a teraz przez to 100 dni już trzykrotnie rozmawiałem z Andrzejem Domańskim, ministrem finansów. Zapowiedział, że przyjedzie niebawem do Białegostoku, to zobaczymy się czwarty raz”.
- Ten rząd PiS przeszkadzał we wszystkim, np. mieliśmy pozwolenie na budowę hali sportowej, już zgodę na budowę, ale IMGW zablokowało to, bo powstała nagle strefa ochronna dla budki meteorologicznej. Ciężko było wprowadzać zmiany, bo rząd je utrudniał. Za co ja mam ich lubić - posumował.
- Minister Domański mówi, że sytuacja finansowa samorządów jest zła, trzeba ją poprawić. Teraz jest oparta na podatkach, na PIT, jak rząd majstruje przy tym, to ludzie płacą mniej w podatkach, to dobre, ale samorządy mają mniej funduszy. Teraz ma być oparty o dochody, o wysokość zarobków, tak ma być od kolejnego roku - tłumaczył zaś swoje rozmowy z ministrem finansów.
Mieszkanie dla Absolwenta
Truskolaski pytany jak sobie radzi z problemem mniejszych miast, exodusu młodych, odparł, że miasto ma innowacyjną metodę. - Jako pierwsi w Polsce wprowadziliśmy program Mieszkanie dla Absolwenta. 121 mieszkań komunalnych, które przydzielimy najwybitniejszym absolwentom studiów. Część osób już w tym roku otrzyma klucze - mówił.
-Część wniosków jest poprawna, spełnia kryteria. Trzeba ukończyć studia w Białymstoku oraz podjąć tu pracę. A mamy podania z Wrocławia, Krakowa, młodzi nie uciekają, a nawet przyjeżdżają - chwalił się.
Beata Lubecka zapytała także prezydenta Białegostoku o najsławniejszą w Polsce... toaletę. - Problemy słynnej toalety w Białymstoku wynikały z warunków rynkowych. Wszystko powstało zgodnie z prawem, a dziś wszystko drogo kosztuje. Toaleta jest czynna, skorzystało już ponad 8 tys. Osób - wytłumaczył. Miasto za budynek o powierzchni kilku metrów kwadratowych zapłaciło wykonawcy 430 tys. zł.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET