`

Tomasz Trela: 27 marca kolejne posiedzenie komisji ds. Pegasusa. Sroka nie będzie odwołana

2 min. czytania
18.03.2024 16:34
Obserwuj nas na Google

27 marca będzie kolejne posiedzenie komisji ds. Pegasusa - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Tomasz Trela, wiceszef tej komisji z ramienia Nowej Lewicy. - Były prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski oraz Michał Woś będą wówczas przesłuchiwani - zaznaczył.  

fot. Radio ZET

Na pytanie Beaty Lubeckiej, czy przewodnicząca komisji Magdalena Sroka zostanie odwołana z tej funkcji, odparł, że “nie ma takich planów. Komisja nie będzie podejmować takich działań”. - Takie plotki rozpuszczają harcownicy z PiS, którzy poprzednio zakłócali prace - dodał Trela.  

#KomisjaPegasus

W jego ocenie, zarzuty, że przewodnicząca nie radzi sobie dobrze są nietrafione. - Zeznania prezesa PiS, mimo że nie złożył przyrzeczenia w całości, będą ważne tak samo - podkreślił.  

#KomisjaPegasus

Nowa partia byłego premiera?

Pytany zaś o medialne doniesienia dotyczące postania na prawicy nowej formacji, ocenił, że “jest to możliwe, Mateusz Morawiecki ze swoim środowiskiem jest spychany, na czele są dziś dinozaury PiS”.  

- Może być tak, że po wyborach europejskich, z cichym błogosławieństwem Pałacu Prezydenckiego, taka partia z Morawieckim jest możliwa - zaznaczył.  

Oglądaj

Prowadząca, zwróciła uwagę, że Morawiecki zaistniał w takiej skali dzięki prezesowi Kaczyńskiemu. - No tak, ale teraz Morawiecki sobie przekalkulował, że już z Kaczyńskim premierem nie będzie - uznał Trela.  

#NowaPartia

- Moim zdaniem to jest prawdopodobny scenariusz, ale zależy to o wyników wyborów samorządowych i europejskich - podsumował.  

 Ziobro przed komisją

- Uważam, że Zbigniew Ziobro powinien być wezwany na posiedzenie, ale trzeba zachować procedury KPK, jeśli stan zdrowia nie pozwoli będzie zaświadczenie lekarskie i będziemy czekać na możliwość przesłuchania, ale trzeba procedurę rozpocząć - wyjaśniał Trela. 

- Wezwanie na komisję ds. Pegasusa będzie dla Zbigniewa Ziobry - zapewniał.

#ZiobroPrzedKomisją

Dodał, że “myśmy po to wzięli na pierwszy ogień prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by pozadawać mu pytania, wydobyć wszystko co można. Teraz czekamy na dokumenty, w tym na tajne” - powiedział, pytany o powód wezwania jako pierwszego świadka Jarosława Kaczyńskiego. 

- Kiedy powiedziałem, że na pierwszy ogień Beata Szydło, a pozostali członkowie komisji proponowali Jarosława Kaczyńskiego, to na to przystałem - zdradził.  

Pytany o ocenę pierwszego dnia prac komisji, odparł, że “przyjmuję każdą opinię na temat prac komisji. Są też pozytywne, że takie pytania od człowieka, który rządził krajem ludzie chcieli usłyszeć. Ale musimy poprawić ten chaos i tu obiecuję to harcownikom z PiS”. - Mogę mieć zastrzeżenia tak do siebie jak i Magdaleny Sroki - dodał.  

Pytany na koniec, czy przeprosi posła Konfederacji Grzegorza Płaczka za nazwanie go w jednym z wywiadów "debilem", powiedział, że “Grzegorz Płaczek opowiadał takie rzeczy, takie herezje, na temat pigułki "dzień po", że nie mogłem inaczej. Nie wycofuję swoich słów i tak delikatnie się z nim obszedłem”. 

#Przeprosiny

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET