Trela: Matecki zgrywa męczennika. Jak myśli, że obroni go Musk, to życzę powodzenia
- To zachowanie Dariusza Mateckiego z kajdankami w Sejmie, może nawet zrobić wrażenie na piątym czy dziesiątym asystencie Trumpa, jak to zobaczy ale jeśli myśli, że Elon Musk będzie go bronił przed polskim parlamentem, to życzę mu powodzenia - mówił Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.
Tomasz Trela ocenił, że “jak przed tym całym złodziejstwem liczy, że wyborni go przed polskim wymiarem sprawiedliwości, Musk, to życzę mu powodzenia”. - PiS robi wszystko by przypodobać się nie tyle Trumpowi, co Putinowi, no bo przecież tak jak oni narzekają na rząd RP i na KE, to przechodzi ludzkie pojęcie - dodał.
Do komentarz do dzisiejszego głosowanie w Sejmie. Politycy PiS, Mariusz Błaszczak, Jarosław Kaczyński i Dariusz Matecki bez immunitetów. - Myśmy to zapowiadali, że u nas w Lewicy, w tym przypadku ręka nie zadrży. Najważniejsze są sprawy Błaszczaka i Mateckiego - wskazywał Trela.
Wyjaśnił, że “Błaszczak zdradził tajemnie państwa, a Matecki fikcyjnie pracował i pobierał wynagrodzenie za nic, ustawiał do tego przetargi w Funduszu Sprawiedliwości”. - Dajmy prokuraturze i sądom działać w tej sprawie - dodał.
Pytany, czy obawia się, że Matecki także wyjedzie z kraju, powiedział, że “Mateckiego nie znam, wedle tego co słyszę nie wyjedzie, ale Romanowski też się zarzekał, a wyjechał z Polski. Przechodzi mi to przez myśl”.
Wskazał, że “Matecki jest w partyjnej przybudówce, w jednej z telewizji. Ma taką wielką spakowaną torbę, wyjął sobie biblię i zgrywa męczennika, no gangster w białym kołnierzyku. Tacy zawsze mówię, że są niewinni, oni nie mają nic na sumieniu i on robi dokładnie to samo”.
- Mam nadzieję, że w tej sprawie sądy i prokuratura będą działały sprawnie. Jeśli należy mu się areszt, to powinien iść siedzieć - mówił Trela.
Trela w Radiu ZET: Na szczyt UE w Warszawie przyjdzie czas. Duda zachowuje się przyzwoicie
- Ja myślę, że na szczyt w Warszawie przyjdzie czas, dlatego że my w Warszawie moglibyśmy powiedzieć liderom Europy co my robimy. A tu chodzi o to, żeby w Europie przekonać tych Europejczyków do tego, żeby robili to co Polska - ocenił Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.
Wskazał, że “ja ten argument przyjmuję, dlatego że rozmawiając z Hiszpanami, z Francuzami, z Niemcami, to każdy mówi to jest daleko, nie wiadomo jak to będzie”.
- Na Polskę mam wrażenie, że przyjdzie czas i też się tego, mówimy o tym, mówi nasza kandydatka marszałek Magdalena Bejdat, że w czasie naszej prezydencji szczyt dotyczący Ukrainy, bezpieczeństwa powinien być w Polsce i wierzę w to, że będzie - podkreślał.
Zdaniem Treli liderami w UE są teraz “Polska, uważam, że Francja, uważam, że Niemcy i uważam, że Wielka Brytania, która jest poza Unią Europejską, ale jest dużym państwem i jest też bardzo aktywna. Dlatego ja bym tutaj roli Polski nie umniejszał absolutnie, wręcz ją podnosił, bo przecież nie ma żadnych wątpliwości, że nasza koalicja, na której czele stoi Donald Tusk, to jest polityk bardzo doświadczony, odpowiedzialny i zna te mechanizmy w Unii Europejskiej”.
- Ja tylko mogę powiedzieć tak, Andrzej Duda dzisiaj nawołuje do tego zwiększenia środków na obronność. Ja to przyjmuję, bo Andrzej Duda wobec całego PiS zachowuje się najbardziej przyzwoicie w tej nieprzyzwoitości pisowskiej - ocenił Trela.
Dodał, “natomiast PiS rządził 8 lat. Andrzej Duda jest 10 lat prezydentem i od nawoływania do realizacji jak gdyby nic się nie wydarzyło. Więc też PiS powinien uderzyć się w swoje piersi, bo byli brzydkim kaczątkiem Unii Europejskiej”.
- Nikt ich nie chciał słuchać, a jak słuchały ich partie, to te marginalne i te partie, które dzisiaj są proputinowskie - mówił.
Trela w Radiu ZET: Jak Trump zobaczy po drugiej stronie siłę, to polityczna rura mu zmięknie
- Uważam, że jak Donald Trump będzie miał siłę z drugiej strony i zobaczy, że tu jest duża determinacja, to też taka polityczna rura mu trochę zmięknie - powiedział Tomasz Trela, poseł Lewicy i wiceszef sejmowej komisji do spraw Pegasusa w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”, komentując tak działania UE wobec kroków prezydenta USA.
Trela ocenił, że “musimy przeczekać ten trudny moment i musimy dostosować się do tej polityki. Nie ma co się na Stany Zjednoczone obrażać, tylko trzeba z nimi twardo, zdecydowanie pertraktować i negocjować”.
- Cieszę się, że takie osoby jak Emmanuel Macron, właśnie jak Donald Tusk, jak premier Wielkiej Brytanii, nowy kanclerz Niemiec, zaczynają o tym mówić, bo uważam, że jak Trump będzie miał siłę z drugiej strony i zobaczy, że tu jest duża determinacja, to też taka polityczna rura mu trochę zmięknie - ocenił.
Propozycję zmiany władzy w Ukrainie odrzucił. - Mówienie w ogóle o wyborach w wolnym, niepodległym, demokratycznym kraju, kiedy jest stan wojny, kiedy są regularne bombardowania, to jest jakiś irracjonalny pomysł - uznał.
- Niech każdy pilnuje swojego nosa, jeżeli chodzi o wewnętrzne sprawy, szczególnie wyborcze. Nie Donald Trump będzie wybierał prezydenta Polski, Ukrainy i nie każdy się w tej sprawie zachowa właściwie i uczciwie - wskazał. - Natomiast ja sobie nie wyobrażam, żeby na przykład ceną za porozumienie z Stanami Zjednoczony byłaby głowa Zełeńskiego i jakaś marionetka przez Putina usytuowana w Ukrainie. Zawsze uważaliśmy w Polsce, że nic o Ukrainie bez Ukrainy - dodał.
Kontynuował, że “to Ukraina powinna ostatecznie decydować i akceptować warunki porozumienia, warunki pokoju, warunki zawieszenia broni, a nie ktoś nad głową Ukrainy sobie teraz usiądzie i to ustali”,
- Dzisiaj nad głową Ukrainy, później nad głową innych państw bałtyckich, a później nad głową Polski i tak to się może skończyć. Nie możemy do tego dopuścić, dlatego wolna, niepodległa Ukraina jest tak ważna, bo oni też dbają o nasze bezpieczeństwo - tłumaczył.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET