Trzaskowski spada w sondażach. Schetyna: Wszyscy się przyzwyczaili do jego dobrych wyników
- Słabnące wyniki sondażowe Rafała Trzaskowskiego? Nie ma jeszcze kampanii, to nie jest wina słabej kampanii, kończy się moim zdaniem szukanie takiego pole position - powiedział Grzegorz Schetyna, senator Platformy Obywatelskiej oraz były szef MSZ i MSWiA w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.
Grzegorz Schetyna wskazał, że “wszyscy się przyzwyczajali do dobrych wyników Rafała”. Przytoczył tu jego wysokie notowania w partii, wygraną w prawyborach oraz początkowe prowadzenie w sondażach.
- Na pewno takie liczby uspokajają - powiedział zapytano o to, czy Trzaskowski też sam przyzwyczaił się do dobrych wyników swojej kandydatury. - Ale mówiliśmy od początku, to będzie trudna kampania i zakończy się w drugiej turze - dodał.
Przypomniał, że “mówiliśmy też, że będzie zbliżenie wyników z kandydatem PiS”. Co teraz ma miejsce. - Zbieranie podpisów pod kandydaturą musi być z intensywnym udziałem Rafała Trzaskowskiego - ocenił.
Dodał też, że “koalicja nie ma jednego kandydata, jest wielu w ramach koalicji 15 października, rywalizują między sobą, to nie będzie łatwe, programowo, organizacyjnie, politycznie”.
Schetyna skomentował też nowego ministra w rządzie. Marcin Kulasek zastąpił w resorcie nauki Dariusza Wieczorka. - Marcin Kulasek nowym ministrem nauki. Jest związany z Lewicą i współpracuje intensywnie z Włodzimierzem Czarzastym. Tam pewnie były decyzje personalne, ktoś musi zająć miejsce kogoś - uznał.
- Wiem, że premier rozmawiał z Czarzastym, to już technika, kto ogłasza. Premier dziś w Helsinkach, to raczej tylko kwestie organizacyjne, kto przedstawiał - tłumaczył. Wskazał, że “to trudna koalicja, nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni, przy takim składzie, tylu partii. Czasami tak bywa, to nie jest prosta koalicja, proste funkcjonowanie, ktoś kto trzyma kierownice musi podejmować decyzje, nie będą akceptowane przez wszystkich”.
Straż Bałtycka w ramach NATO. Schetyna: Sprawy Bałtyku muszą być ważne dla całej UE
- Dla nas to jest ważne, bo przy naszej prezydencji i przy tym, że po nas prezydencję ma Dania, mamy 12 miesięcy do końca grudnia, żeby sprawy Bałtyku wprowadzić jako rzecz ważną dla całej wspólnoty europejskiej - powiedział Grzegorz Schetyna, senator Platformy Obywatelskiej oraz były szef MSZ i MSWiA w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”.
Konkluzją szczyty NATO w Helsinkach jest powołanie Straży Bałtyckiej. - To ważne bardzo i to jest taka bardzo wymierna rzecz. To jest kwestia bezpieczeństwa, żeby słuchaczom powiedzieć, chodzi oczywiście o bezpieczeństwo, o ingerencje rosyjskich okrętów czy statków, które uszkadzały połączenia między krajami bałtyckimi. To się wszystko działo - tłumaczył.
Dodał, że “Finowie po raz pierwszy za podjęli taką interwencję no wprost w stosunku do tego statku rosyjskiego, który łamał prawo i niszczył połączenia podwodne. Ja chcę powiedzieć, że to jest ważne o tyle, że temat Bałtyku jest na pierwszej linii, jest na stole”.
- Dla nas to jest ważne, bo przy naszej prezydencji i przy tym, że po nas prezydencję ma Dania, mamy 12 miesięcy do końca grudnia, żeby sprawy Bałtyku wprowadzić jako rzecz ważną dla całej wspólnoty europejskiej, dla całej Unii Europejskiej - podkreślał. - Tak jak wcześniej mówiliśmy o morzu Śródziemnym, o krajach basenu Morza Śródziemnego, o koniecznej interwencji, o koniecznej wsparciu finansowym dla tych krajów migracji - wskazał.
- Zagrożenie jest wspólne, a może nawet większe, więc dlatego ja jestem zadowolony, że to się dzieje. Jest taka bardzo twarda, szybka odpowiedź. Musimy to budować, bo to jest w naszym dobrze pojętym interesie i tych wszystkich krajów, które z nami przez Bałtyk graniczą - podsumował.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET