`

Ustawa wiatrakowa. Motyka: Za chwilę będzie na komitecie stałym Rady Ministrów

4 min. czytania
29.01.2025 18:45
Obserwuj nas na Google

- Ustawa wiatrakowa czeka na rozpatrzenie na stałym komitecie Rady Ministrów, jeśli nie będzie jej na tym, to na kolejnym będzie rozpatrywana - zapewnił Miłosz Motyka wiceminister klimatu i środowiska z PSL w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Miłosz Motyka
fot. Radio ZET

Miłosz Motyka przypomniał, że “w czerwcu ustawa wiatrakowa uzyskała wpis do wykazu prac rządu, przez pięć miesięcy pracowaliśmy w resorcie klimatu z innymi ministerstwami, by ostateczny kształt jej nadać”.  

Obecnie “czeka na rozpatrzenie na stałym komitecie rady ministrów”. - Jeśli nie na tym, to na kolejnym będzie rozpatrywana - ocenił. 

- Jako resort klimatu wypełniliśmy zobowiązania, ustawa trafiła do końca poprzedniego roku na komitet stały Rady Ministrów - dodał. - Czemu tyle to trwa? Odpowiednia kolejka projektów czeka na rozpatrzenie i kolejnym jest właśnie projekt ustawy wiatrakowej - przekazał.  

Podkreślił, że “ważne by ona weszła w życie w kolejnych tygodniach. Nie mamy czasu do stracenia”.  

- Jest to ustawa wyczekiwana przez inwestorów i potrzebna operatorowi systemu energetycznego, by nie doszło do luki wytwórczej w Polsce - uznał.  Zdradził, że “to bardzo obszerna ustawa, nie tylko o odległości wiatraków, ale o przyspieszeniu inwestycji o ponad 2 lata oraz udziału społeczności lokalnej w procesie inwestycyjnym. Rada gminy będzie decydować o tym”.  

Podsumował, że “to bardzo obszerna ustawa i chcemy by nie budziła komplikacji międzyresortowych”. 

Motyka w Radiu ZET: W sztabie Hołowni są ludowcy. Zbieramy podpisy  

- W sztabie są ludowcy, współpracujemy na bieżąco. Mamy pełną koordynację w zakresie zbierania podpisów, organizacji spotkań - przekazał Miłosz Motyka wiceminister klimatu i środowiska z PSL w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Poinformował, że sam jest członkiem sztabu Szymona Hołowni. - To jest też marszałek Piotr Zgorzelski, są inni - powiedział. 

Sztab zbiera podpisy. - Cały czas zbieramy, więc to nie jest tak, że akurat na bieżąco. Pewnie pod koniec tego tygodnia, bo to jest pierwszy tydzień zbierania podpisów, będziemy mieli konkretną liczbę, więc ta zbiórka trwa, ale to ona trwa w każdym województwie - dodał.  

- Nie chcemy zebrać tylko 100 000 podpisów. Myślę, że to będzie ponad 300 000 - powiedział.  

Motyka tłumaczył, że “w pełni angażują się struktury Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050 w tę zbiórkę i też organizację spotkań marszałka i uczestnictwo w nich, więc jakiekolwiek tutaj pogłoski, niuanse o tym, że jest podział w tej kampanii jako tych, którzy nie chcą wspierać jako PSL i tych, którzy w niej aktywnie uczestniczą jako Polska 2050 to jest po prostu nieprawda”.  

- Dynamika w kampanii prezydenckiej jest znacznie większa niż w jakichkolwiek innych wyborach, nawet tych parlamentarnych, w których my we wrześniu roku 2023 mieliśmy 7 proc., a w wyborach ponad 14 proc. Więc ciężka praca i myślę najbardziej decydujące będą ostatnie tygodnie - ocenił pytany o sondaże. 

Wskazał, że “pierwsze tygodnie kwietnia wtedy będzie moment wejścia w taką aktywną kampanię wyborczą, one będą decydujące, więc z dużą dozą ostrożności bym sugerował wszystkim podchodzenie do sondaży, które dzisiaj wydaje się częściej kreują i próbują wpływać na rzeczywistość, niż ją opisują”. 

Oglądaj

Motyka w Radiu ZET: Trzeba przestać robić sobie jaja z poważnych spraw. Agresję trzeba potępiać 

- Nienawistne zachowania wszystkie niezależnie od opcji politycznej wymagają potępienia. Agresje słowne również, tylko że jak Karol Nawrocki nie zareagował, to jak obywatele mają czuć, że prezydent, którym mógłby być, będzie stał po stronie słabszych - mówił Miłosz Motyka wiceminister klimatu i środowiska z PSL w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Komentował tak sytuację między Nawrockim a prof. Antonim Dudkiem. - Nawrocki miałby być prezydentem, który chce języka agresji, chamstwa i siły. Trudno mi sobie to wyobrazić i mam nadzieję, że Polacy postawią temu tamę - mówił Motyka. 

- A zaraz będziemy słyszeli polityków PiS. No jednak polityka ośmiu gwiazdek, hejt wobec PiS. Jak to się ma wobec tego, że Karol Nawrocki pochwala taką agresję? - dodał.  

Ocenił, że “nienawistne zachowania wszystkie niezależnie od opcji politycznej wymagają potępienia. Agresje słowne również, tylko że jak Karol Nawrocki nie zareagował, to jak obywatele mają czuć, że prezydent Rzeczy Pospolitej, którym mógłby być, będzie stał po stronie słabszych”. 

- Kiedy politycy przestaną sobie robić jaja z poważnych spraw i kiedy po raz kolejny, gdy nie daj Boże dojdzie do jakiejkolwiek tragedii politycy powiedzą: "Mogliśmy być mądrzy przed szkodą, a nie po szkodzie" - mówił Motyka 

Ocenił, że “znowu, po raz kolejny są politycy w Polsce, którzy nie reagują na agresję, nie reagują na chamstwo, nie reagują na nienawiść. Odnoszę to też do sytuacji, która dotyka Jurka Owsiaka”. 

- A później gdy dochodzi do sytuacji tragicznej, to my mówimy, że trzeba skończyć z hejtem w polskiej scenie politycznej, trzeba w ogóle ten hejt wyeliminować. To może czas to robić - podsumował.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET