`

Wiceminister zdrowia o finansach szpitali: Nie uważam, że jest dobrze

4 min. czytania
28.10.2024 14:03
Obserwuj nas na Google

- Zapaść w szpitalach to za duże słowa, nie uważam, że jest dobrze. W szpitalu pracowałem wiele lat i znam różne sytuacje - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia i senator Lewicy. - Widziałem gorsze zapaści, ale nie jest dobra sytuacja teraz - podsumował.  

Wojciech Konieczny
fot. Radio ZET

Wojciech Konieczny wskazał, że jest też kilka nieporozumień, bo środki na leczenie “stwardnienia rozsianego i SMA są, zostały przekazane już i będą rozprowadzane. Nie ma pieniędzy na tyle różnych zakresów, na ile było w ostatnich latach i to jest prawda”.  

Dodał, że “w tej chwili mamy sytuację, że nielimitowane świadczenia są zapłacone na dwa kwartały, na trzeci, powiem tak, są organizowane pieniądze, by NFZ mogło zapłacić”. - Czwarty kwartał będzie opłacony w kolejnym roku, będzie opóźnienie - zdradził.  

Ocenił, że “PiS ukrywało stan zadłużenia szpitali do 15 października minionego roku. Nie podawało danych. Niedobrze, że szpitale się zadłużają”, ale jak wskazał, “to nie jest nic nowego, szpitale zadłużały się także wcześniej”.  

- Pacjenci będą odprawiani z kwitkiem? - pytała prowadząca Beata Lubecka. - Wiem, że są przesuwane zabiegi, zmiany terminów w tym limicie, bo niektóre szpitale zużyły limit wcześniej. Pewnie ograniczą się w czwartym kwartale do zabiegów koniecznych - wyjaśnił.  

Dopytywany czy publiczna służba zdrowia jest jeszcze wydolna, odparł, że “publiczna służba zdrowia wymaga reorganizacji i bardzo bym nie chciał, by alternatywą była prywatna służba zdrowia, płacona z kieszeni pacjenta”.  

- Nie można dopuścić do “zwijania” publicznej służby zdrowia - zaznaczał Konieczny. - Jako lewica, uważamy, że powinniśmy przejść na system podatku zdrowotnego, porzucić ten nieudolny system składkowy i zwiększyć finansowanie służby zdrowia - przekazał.  

Wiceminister zdrowia w Radiu ZET: Są dwa przypadki Gorączki Zachodniego Nilu 

- Wiem, że mamy dwa przypadki, jeden dotyczy osoby, która z Polski nie wyjeżdżała, a jeden dotyczy osoby, która z zagranicy wróciła, bodaj z Egiptu - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia i senator Lewicy. 

Dopytywany o skutki zakażenia, ocenił, że Gorączka Zachodniego Nilu “może w skrajnym przypadku wywołać wirusowe zapalenie opon mózgowych i mózgu, może sięgnąć około 10 proc. jeśli pojawią się objawy”.  

Jedyną drogą zarażenia są owady – konkretnie komary. - Komar jest wektorem Gorączki Zachodniego Nilu, musi ugryźć - przekazał Konieczny. - Najprawdopodobniej pacjent zakażony w Polsce zaraził się od komara, który bytował na chorym ptaku, który najpewniej zaraził się na skutek migracji ptactwa - powiedział Konieczny.  

Beata Lubecka zapytała także o sytuację z covidem. - W kwestii Covidu jesteśmy już po szczycie zachorowań, fala jest opadająca - powiedział Konieczny.  

Wskazał, że “szczepionki są, ale Polacy przesadnie nie chcą się szczepić, ale ta tendencja taka jest już od kilku sezonów”.  

Nowe badania 

Konieczny mówił także o nowych wymogach w kwestii badań medycyny pracy. Ma zastąpić to w pewien sposób znany już program Profilaktyka 40 plus. - Nie chcę użyć słowa likwidacja programu Profilaktyka 40 plus, a zaprzestanie niewydolnego programu - ocenił. 

- W pakiecie będą nowe badania medycyny pracy, będą obowiązkowe. Lipidogram, poziom cukru, będzie to też wskaźnik BMI. Jeśli dana przychodnia przystąpi do tego programu, to będzie to dla pracodawcy bezpłatne - tłumaczył. - Drugim elementem będą nieobligatoryjne badania mammografia, cytologia, PSA. To profilaktyka, bezpłatna jak przychodnia przystąpi do programu - dodał.  

Podkreślił, że “każdy będzie musiał mieć zrobione w ramach badań medycyny pracy: poziom cukry, lipidogram oraz wskaźnik BMI". 

- Być może uda się, by te zmiany w kwestii medycyny pracy wejdą od nowego roku, aczkolwiek mogą być opóźnienie do 2 miesięcy, związane z łączeniem systemy NFZ i medycyny pracy. U lekarza rodzinnego będzie to już od 1 stycznia - dodał wiceszef resortu zdrowia.   

Oglądaj

Nowe regulacje ws. sprzedaży alkoholu: Wiceminister zdrowia w Radiu ZET: Są uwagi resortów 

- Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach od 22 do 6 jest na etapie negocjacji międzyresortowych, wiele resortów zgłosiło uwagi - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Wojciech Konieczny, wiceminister zdrowia i senator Lewicy.  

Wskazał, że “niekontrowersyjny jest zakaz sprzedaży alkoholu tylko w szkle lub metalu, ani sprzedaż w formie innej niż płynna”. Dodał, że uwag nie ma też do “tego z czego, część osób sobie żartuje, czyli obowiązek weryfikacji wieku kupującego”.  

Przypomniał, że teraz sprzedawcy są tylko upoważnieni, a po zmianach, będzie to ich obowiązkiem, by sprawdzić wiek osoby kupującej.  

- Kontrowersje wzbudza sprzedaż przez internet, nie wiem jak tu się potoczą te zakresy naszych regulacji, czy będą skutecznie realizowane - zdradził. Powszechnej zgodny nie ma też na absolutny zakaz reklamy alkoholu.  

Konieczny ocenił, że “nowe regulacje dotyczące sprzedaży alkoholu wejdą tak szybko jak propozycje przejdą przez negocjacje międzyresortowe, jak by potoczyło się to bardzo szybko to, nawet od 1 stycznia”. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET