`

Wiceszef MSWiA: Pęknięcie tamy w Czechach nie zagraża Polsce

3 min. czytania
16.09.2024 19:01
Obserwuj nas na Google

- Po pęknięciu tamy w Ostrawie w Czechach, to dramat dla czeskiego miasta, ale z tego co wiemy, pękła od strony miasta, co znaczy, że nie ma żadnego zagrożenia dla Polski - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Wiesław Szczepański, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.  

Wiesław Szczepański
fot. Radio ZET

Wiesław Szczepański odniósł się do sprawy tamy w Czechach. Dziś po południu strona czeska przekazała, że pękła tama w Ostrawie, woda zalewa miasto, które graniczy z Polską. Zdaniem wiceszefa MSWiA, to nie stanowi zagrożenia dla Polski.  

Przypomniał, że “już 11 września MSWiA informowało wojewodów, że mogą nas czekać większe opady. Oczywiście można było więcej robić, tylko nikt nie spodziewał się tego, co mamy teraz, wody jest więcej niż w 1997 roku, mamy sytuację w wielu miejscach katastrofalną”. - Jest zbiornik w Raciborzu, on przyjmuje wodę, mamy nadzieję, że on spłaszczy falę powodziową - dodał.  

-Teraz jest czas na ratowanie ludzi. Potem będziemy analizować wszystko co, się stało. Wszystkie rzeczy będą wyjaśnione, teraz apelowałbym do opozycji, by wspierała razem to co się dzieje - powiedział Szczepański, pytany o zarzuty opozycji, że rząd za słabo przygotował się na kataklizm.   

"Odcięte od świata"

Szczepański przyznał, że są miejscowości odcięte od świata. - Najgorzej teraz to Stronie Śląskie, Lądek-Zdrój, Nysa, Kłodzko, teraz mamy obawy co do Paczkowa - mówił, odnosząc się do pęknięcia jednego ze zbiorników retencyjnych i zrzutu wody zeń.  

- Mamy kilka miejscowości, mogę wprost powiedzieć, że są odcięte od świata. Staramy się tam dotrzeć, to był między innymi Lądek-Zdrój, ale to też mniejsze wioski, gdzie staramy się dotrzeć drogą lotniczą - tłumaczył, dodając, że mimo starań, służby nie są w stanie być wszędzie jednocześnie.  

Wiceszef MSWiA w Radiu ZET: Fala powodziowa w czwartek lub piątek we Wrocławiu 

- Fala powodziowa czwartek lub piątek dotrze do Wrocławia, spodziewamy się jej na poziomie około 6-7 metrów, liczymy, że miasto się obroni - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Wiesław Szczepański, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.  

Ocenił jednak: Powiem wprost, trzeba monitorować wały we Wrocławiu, może być, że przemięknie, że będzie jakiś przeciek, co może spowodować wyrwy.  

Stan klęski żywiołowej

- Wczoraj w niedzielę wpłynęły trzy wnioski wojewodów, wskazujące wioski i powiaty, gdzie powinien taki stan klęski żywiołowej obowiązywać i rozpoczęliśmy pracę nad takowym - powiedział, pytany o przyczyny wprowadzenia stanu klęski żywiołowej w części obszarów Polski. Takie rozporządzenie weszło dziś w życie decyzją Rady Ministrów.  

Dopytywany o to, ile służb jest teraz w pracy, odparł, że “na wczoraj było 5500 strażaków zawodowych, około 680 strażaków z innych województw ściągniętych, mamy odwody czekające na terenie woj. łódzkiego, 5500 wojska, 5 helikopterów policyjnych oraz trzy statki powietrzne straży granicznej”. - Jest 5500 żołnierzy wpierających nas w pomocy powodzianom, w tym zawodowi i żołnierze WOT. Jest też kilkaset strażaków ochotników - dodawał.  

Wiceszef MSWiA, zaznaczył, że do powodzian trafi “10 tysięcy zł pomocy doraźnej - to będzie na rodzinę, na gospodarstwo domowe. To są środki z rezerwy celowej”.  

- Maksymalna kwota na remont domu, to będzie 200 tys. zł i kwota wypłat do będzie zależna od stopnia zniszczenia, to będzie wyceniał rzeczoznawca - dodał.   

Zdradził, że “dziś wyszło od nas pismo do KE, że chcemy pozyskać środki z tak zwanego funduszu solidarnościowego”. - O takie środki wystąpią na pewno też Czechy i Rumunia - wskazał.  

Oglądaj

Wiceszef MSWiA w Radiu ZET: Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie cywilnej 

- Ustawa o ochronie cywilnej została dziś przyjęta przez rząd - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Wiesław Szczepański, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. 

Tłumaczył, że “w tym projekcie mamy 0,15 proc. PKP przeznaczone na inwestycje w tym zakresie”. 

- Zapewne w najbliższych dniach projekt trafi pod obrady Sejmu - dodał.  

Ocenił też, że “nie widzę na teraz potrzeby zwoływania specjalnego posiedzenia Sejmu”. - Nie wiem co mielibyśmy za bardzo tam procedować, mamy rozwiązania prawne, które pozwalają nam pracować - mówił Szczepański.  

- Nie wiem co teraz na Sejmie miałoby być, chyba, że PiS potrzebowałby informacji o sytuacji powodziowej, tylko to mogłoby być - wskazywał. Z taką inicjatywą wyszli posłowie PiS. O ewentualności mówił także marszałek Sejmu, Szymon Hołownia, ale decyzji nie ma.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET