Wiceszef MSWiA: Sprawa w Osinowie Dolnym została wyjaśniona. To było poza procedurami
- Sprawa w Osinowie Dolnym została wyjaśniona. To było poza procedurami - powiedział w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Pytany o sprawę przerzucania imigrantów z Niemiec do Polski, Mroczek mówi, że jego zdaniem incydent na moście w Słubicach to była odmowa wjazdu, zgodna z prawem.
Incydent opisują niemieckie media, podając, że takie przypadki, jak ten z Osinowa, nie są odosobnione. Służby niemieckie we Frankfurcie nad Odrą miały skierować na granicznym moście do Polski grupę migrantów.
"Niemieckie kontrole"
- Niemcy przywróciły kontrole graniczne, ze względu na trwające Euro 2024 - przypomina wiceminister. - Moim zdaniem to była odmowa wjazdu. Nie sprawdzamy i nie informujemy o odmowach wjazdu, nie ma takiego zwyczaju. Jeśli zdarzenie miało miejsce na linii granicznej, to nie ma tu problemu - ocenił.
Wskazał, że “każde państwo, które prowadzi kontrole na granicach, tak jak teraz Niemcy, ma prawo odmówić wjazdu tym, którzy nie mają odpowiednich dokumentów”. - Na odmowy wjazdu nie mamy wpływu - podkreślił. Zaznaczył także, że sprawa z Osinowa Dolnego została już zamknięta. - Readmisja migrantów wymaga odpowiednich procesów oraz zgody państwa, do którego mają wrócić. W przypadku z Osinowa nie było tego - mówił.
Zapytany zaś o kandydaturę Holendra, Marka Rutte, byłego premiera tego kraju, na szefa NATO, ocenił to pozytywnie. - Mark Rutte to dobry wybór, byliśmy do tego już przygotowani, był jedynym liczącym się kandydatem od wielu już miesięcy - twierdził Mroczek.
"Wykreślona przesłanka"
- Wykreślona przesłanka z ustawy o wojsku i użyciu broni była niejasna prawnie - powiedział Czesław Mroczek, wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji.
Wyjaśniał, że “w przepisie, który zwalniał żołnierzy z odpowiedzialności karnej za użycie broni w obronie granicy, były cztery przesłanki, jedną wykreślono, bo nie była jasna dostatecznie z prawnego punktu widzenia”.
- Wykreślona przesłanka dotyczyła wtargnięcia, wdarcia się na teren kraju. Byłoby wówczas badane, czy użycie broni byłoby tu stosowne. Nie było to jasne prawnie - dodał. - Jeśli sforsowanie granicy będzie jednocześnie zamacham na życie żołnierza, ma wówczas pełne prawo użycia broni - podkreślił.
Dodał, że “musimy zmienić taktykę działania naszych służb i zastosować środki przymusu bezpośredniego, które pozwalają powstrzymać agresywny tłum na odległość”. - Tak, żeby nie trzeba było robić z tego z bliska i uniknąć ryzyka np. Ugodzenia nożem - zaznaczał. Takie środki to “gaz, miotacze gazu, tak zwane polewaczki, siatki obezwładniające”.
Podkreślał, że “możemy działać sprawnie przez stosowanie środków przymusu bezpośredniego na odległość, dziwię się, że przez trzy lata tego nie zrobiono”.
Remont zapory
- Do końca roku wzmocnimy tą stałą zaporę na odcinku 200 kilometrów - zdradził. - Konstrukcyjnie usuniemy słabość jaką jest rozchylanie prętów, wzmocnienie przebiegnie tak, by nie dało się tego zrobić - informował.
Mroczek mówił także, że “teraz mniejsza liczba migrantów próbuje forsować granicę. Przed wyborami do PE, było około 400 prób dziennie, teraz około 100 takich prób”. Presja na granicę jednak cały czas jest duża.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET