Zawieszenie broni w Gazie. Zandberg: Dobra informacja, ale odpowiedzialnych za zbrodnie trzeba karać

2 min. czytania
15.01.2025 14:12
Obserwuj nas na Google

- Porozumienie w Gazie to bardzo dobra informacja, ale odpowiedzialni za to co tam się dzieje, powinni odpowiedzieć - tłumaczył Adrian Zandberg, lider partii Razem i jej kandydat w wyborach na prezydenta w “Popołudniowym Gościu Radia ZET”. 

Adrian Zandberg
fot. Radio ZET

Adrian Zandberg ocenił tak informacje przekazane w środę wieczorem, dotyczące porozumienia między Izraelem a Hamasem w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy.  

- Porozumienie w Gazie to bardzo dobra informacja, ale odpowiedzialni za to co tam się dzieje, powinni odpowiedzieć za to - mówił. - Polski rząd przyjmuje uchwałę, w której stwierdza, że nie będzie szanowała wyroków MTK - dodał, odnosząc się do niedawnej uchwały rządu o nierespektowaniu decyzji Międzynarodowego Trybunału Karnego w sprawie premiera Izraela Netanjahu.   

- Polska jest sygnatariuszem tego porozumienia, które nas do tego zobowiązuje, że zbrodniarzy wojennych będzie ścigać - mówił. Dodał, też, że “robią to ci, którzy przez wszystkie przypadki odmieniali praworządność”.  

Uznał, że “rząd tą uchwałą chciał się podlizać USA. Głupio, bo nikt w USA na to nie zwróci większej uwagi”.  

- Nie można uchwałą rządu tego znieść, chyba, że chce się być zakłamanym i hipokrytą - kontynuował.  

Podsumował, że “chciałbym, żeby Polska stała na straży praw człowieka, niezależnie od koniunktury i żeby polityka była podmiotowa, a nie wasalska”.

Zandberg w Radiu ZET proponuje rewolucję w NFZ. “Lekarz albo leczy prywatnie, albo w publicznej placówce” 

- Państwo polskie też powinno przestać dawać się traktować jak państwo frajerskie - ocenił Adrian Zandberg, lider partii Razem i jej kandydat w wyborach na prezydenta w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” i zaproponował, by zabronić lekarzom pracy i na prywatnych placówkach i w ramach NFZ.

Tłumaczył, że “my w Polsce musimy w końcu skończyć z korupcyjnym mechanizmem w ochronie zdrowia, który polega na tym, że jak człowiek idzie do szpitala, państwowego szpitala, to najpierw zanim pójdzie na oddział do państwowego szpitala, to idzie do lekarza na prywatną praktykę, na jedną, dwie albo trzy wizyty. A potem dostaje skierowanie. No więc uważam, że to jest patologia”. 

Oglądaj

Zdradził, że przygotowałby “prezydencki projekt ustawy, który wprowadza prostą zasadę. Albo pracujesz w sektorze publicznym, w publicznym szpitalu, albo prowadzisz prywatną praktykę”. - Jeżeli wybierasz to, że chcesz mieć prywatną praktykę, to nie masz dostępu do stołu operacyjnego w publicznym szpitalu, do nowoczesnych technologii w publicznym szpitalu i do pacjentów, którzy do publicznego szpitala przychodzą - mówił. 

Jego zdaniem, to “jest rozwiązanie, które działa w wielu krajach w Europie. Nawet u naszych sąsiadów”. 

Dodał, że “jeżeli prowadzi się biznes i to się podpisuje umowę o zakazie konkurencji i nie pracuje się jednocześnie dla firmy A i dla firmy B, które ze sobą konkurują. To jest normalna biznesowa sprawa i myślę, że państwo polskie też powinno przestać dawać się traktować jak państwo frajerskie”. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET