Żukowska w Radiu ZET: Jest mi głupio za Kotulę. Dymisji nie będzie
- Katarzyna Kotula nie poda się do dymisji, to nie jest tego typu przewina, owszem zachowała się niestosownie, podała nieprawdę - wskazała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Anna Maria Żukowska, posłanka i szefowa klubu Nowej Lewicy.
Minister do spraw równości, podawała w swoich informacjach biograficznych, że ma dyplom magistra, co okazało się nieprawdą.
Żukowska tłumaczyła, że nieprawda o wykształceniu “nie jest to związane z jej kompetencjami, też to jej wykształcenie nie było wymagane”.
- Wstydzić można się za własne przewiny, tu jest mi po prostu głupio. Nie umiem powiedzieć, co się wydarzyło, że ta nieprawdziwa informacja pojawiała się w szeregu miejsc w internecie - dodała.
Zaznaczyła, że “pani minister Kotula przeprosiła za to, bardzo słusznie, bo taka sytuacja nie powinna mieć miejsca po prostu”.
- Rozmawiałam z nią razem z przewodniczącym Czarzastym. To oświadczenie, kwestionariusz jest składany przez posła za pierwszym razem, potem tylko się je weryfikuje, widocznie tego nie zmieniła - zaznaczyła Żukowska dodając, że “kwestionariusz z informacjami o pośle, który potem trafia na stronę Sejmu wypełnia i podpisuje każdy poseł samodzielnie”.
Podkreśliła, że “Kotula nie poda się do dymisji”. - To nie jest tego typu przewina, owszem zachowała się niestosownie, podła nieprawdę, ale nie jest to związane z jej kompetencjami, też to jej wykształcenie nie było wymagane - przekazała Żukowska.
- Tytuł magistra nie jest wymagany do pełnienia funkcji posła, a są inni politycy bez wykształcenia wyższego, jak druga osoba w państwie, marszałek Sejmu Hołownia - dodała.
Zmiany w 800 plus? Żukowska w Radiu ZET: Jestem na nie. To pomysł kampanijny
- To odpowiada na taką potrzebę bycia antyukraińskim, która gdzieś w badaniach wychodzi, badaniach społecznych, nastrojach społecznych, ale ja nie uważam, że odpowiadanie na każdą potrzebę, która wychodzi w badaniach społecznych i podążanie za nią jest czymś, co powinni robić politycy, co powinien robić rząd - powiedziała w “Popołudniowym Gościu Radia ZET” Anna Maria Żukowska, posłanka i szefowa klubu Nowej Lewicy o propozycji zmian w 800 plus.
Premier Donald Tusk na portalu X napisał: "Propozycja prezydenta Rafała Trzaskowskiego, żeby wypłacać 800 plus tylko tym imigrantom, również Ukraińcom, którzy rzeczywiście mieszkają, pracują i płacą podatki w naszym kraju, zostanie pilnie rozpatrzona przez rząd. Ja jestem na tak”.
- Ja jestem na nie, dlatego, że to jest takie krótkowzroczne rozwiązanie i też pod publiczkę i bardzo niestety szkodliwe w potencjalnie w przyszłości skutkach społecznych, bo ono odpowiada na taką potrzebę bycia antyukraińskim, która gdzieś w badaniach wychodzi, badaniach społecznych, nastrojach społecznych, ale ja nie uważam, że odpowiadanie na każdą potrzebę, która wychodzi w badaniach społecznych i podążanie za nią jest czymś, co powinni robić politycy, co powinien robić rząd - tłumaczyła Żukowska.
Jej zdaniem “politycy są też od kreowania nastrojów, wszak to PiS wykreował te antyimigranckie nastroje jeszcze w poprzedniej kadencji szczując na uchodźców i wtedy się temu sprzeciwialiśmy, ale to pokazuje, że jeżeli się chce, jeżeli się rządzi, to można wpływać na nastrój społeczny, a nie po prostu biernie za nimi podążać w poszukiwaniu wyższych słupków poparcia”.
- Stwierdzam, że jest to działanie kampanijne. Zresztą jest przecież nazwisko kandydata Platformy wymienione w tym tweecie. Mam pytanie do pana premiera, czy równie ochoczo i pilnie będzie zajmował się projektami zgłaszanymi przez innych kandydatów również z koalicji rządzącej, czy pana Szymona Hołowni, czy pani Magdaleny Biejat? Nie sądzę - powiedziała.
Oceniła, że “to pokazuje, że jest to po prostu element kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego, ale wpłynie tylko i wyłącznie w ten sposób na rzeczywistość, że podbije i uwiarygodni na antyukraińską narrację PiS”.
Projekt taki “najpierw musi w ogóle się pojawić. Na razie go nie ma, musi najpierw trafić na posiedzenie rządu, tam się nie toczą”. - Może się toczą w Platformie Obywatelskiej, dlatego że na posiedzeniach rządu nie było do tej pory o tym mowy - wskazała Żukowska.
- Zobaczymy, czy pojawi się taki projekt, jeżeli stanie na Radzie Ministrów, będzie na pewno jeszcze wcześniej konsultowane. Taki jest los każdego projektu. Wszystkie ministerstwa muszą go zobaczyć, zgłosić do niego uwagi i będziemy go oceniać dopiero jak się pojawi - podsumowała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET