Kot wskoczył do wózka i udusił 9-miesięczne niemowlę
Do tragedii doszło w rejonie lipowieckim obwodu winnickiego na Ukrainie. 22-letnia Snezana zostawiła przed domem wózek, w którym spała jej 9-miesięczna córka. Gdy po kilku chwilach wróciła, aby sprawdzić, czy z dzieckiem wszystko w porządku, zauważyła wyskakującego z wózka kota. Dziecko było martwe.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
22-letnia Snezana wyprowadziła wózek na podwórko. W tym czasie sama zajęła się pracami domowymi. W wózeczku spała jej 9-miesięczna córka Aleksandra. Na zewnątrz nie było zbyt zimno, a dziecko było dobrze ubrane.
Łomża: Niemowlę z ranami kończyn i okolic intymnych. Doszło do gwałtu?Gdy po kilku chwilach Snezana wyszła na podwórko, aby zobaczyć, czy z jej dzieckiem wszystko w porządku, zauważyła wyskakującego z wózka kota. Maleńka Aleksandra już nie oddychała. Przerażona kobieta natychmiast powiadomiła pogotowie.
- Dziecko było dobrze ubrane. Kiedy przyjechaliśmy, wciąż było ciepłe. Znaleźliśmy je w stanie śmierci klinicznej – poinformowała pielęgniarka Halyna Zakharchuk.
Dziecko urodziło się z 3 nogami i podwójnymi genitaliami. Lekarze je uratowaliWedług policji, kot wskoczył do dziecięcego wózka, bo chciał się w nim ogrzać. Następnie położył się na twarzy śpiącego niemowlęcia, w wyniku czego nie mogło ono oddychać.
- Wstępna opinia eksperta jest taka, że to była asfiksja. Na ciele dziecka nie ma żadnych obrażeń. Nie podejmujemy żadnych działań przeciwko matce - przekonuje policja.
Wrzuciła niemowlę do rowu, a potem uderzyła kijem. Dziecko nie żyjeW ustaleniu dokładnych przyczyn śmierci dziewczynki pomoże jednak sekcja zwłok. Jej ciało trafiło już do ekspertów kryminalistycznych.
RadioZET.pl/ Daily Mail
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET