Zamknij

Nowe granice Polski na szokującej mapie. Miedwiediew znowu odleciał

28.07.2022 12:14
Dmitrij Miedwiediew
fot. Keystone/Associated Press/East News, Telegram/Dmitrij Miedwiediew

Były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew powiela rosyjską propagandę o szykowanym rozbiorze Ukrainy. Polityk opublikował na Telegramie dwie mapy Ukrainy. Na jednej z nich kraj został niemal w całości podzielony między sąsiednie państwa. Polska granica sięga aż do obwodu kijowskiego.

Rosyjscy politycy oraz zależne od Kremla media propagują narrację o rozbiorach Ukrainy, w których miałyby wziąć udział m.in. państwa wspierające Kijów - Polska i Rumunia. Fałszywe twierdzenia kremlowskiej propagandy były wielokrotnie obalane, także przez polskie władze. Rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn ostrzegał pod koniec maja, że insynuacje o zainteresowaniu naszego kraju zachodnią Ukrainą są kolejnym etapem operacji dezinformacyjnej przeciw Polsce.

Przedstawiciele rosyjskich władz nie zważają na żadne dementi i uparcie powtarzają propagandowe hasła wymierzone w sojuszników Ukrainy. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew opublikował w środę na Telegramie dwie mapy. Na jednej z nich widać Ukrainę w uznawanych przez społeczność międzynarodową granicach, a więc z Krymem i Donbasem. “W mózgu prezydenta Ukrainy dotkniętego substancjami psychotropowymi powstał następujący obraz świetlanej przyszłości jego kraju” - skomentował Miedwiediew.

Miedwiediew insynuuje, że dojdzie do rozbioru Ukrainy

Druga mapa ma przedstawiać Ukrainę po rzekomym rozbiorze przez sąsiednie państwa. Widać na niej, że część zachodnią zajmuje Polska, dwa obwody na południowym-zachodzie Rumunia, Użohorod - Węgry, a pozostały obszar z wyjątkiem obwodu kijowskiego Rosja. “Zachodni analitycy uważają, że tak właśnie będzie” - napisał Miedwiediew, mimo że poza Rosją nigdzie nie rozważa się rozbioru Ukrainy.

Dmitrij Miedwiediew
fot. Telegram/Дмитрий Медведев

Miedwiediew od początku inwazji publikuje wpisy, w których atakuje Ukrainę i jej sojuszników. Wielokrotnie groził wojną NATO, a nawet zagładą nuklearną. Przeciwników Rosji nazywał draniami i szumowinami. W jednym z postów na Telegramie wytłumaczył, dlaczego od początku działań wojennych używa tak zdecydowanej i agresywnej retoryki.

„Ludzie często pytają mnie, dlaczego moje posty na Telegramie są tak ostre. Odpowiedź jest taka, że ich nienawidzę" - napisał Miedwiediew, mając na myśli zarówno Ukraińców, jak i przedstawicieli państw zachodnich.

RadioZET.pl

C