Ukraińska cerkiew będzie niezależna od Moskwy

11.10.2018 21:58

Ukraiński Kościół Prawosławny ma otrzymać niezależność od patriarchatu w Moskwie. Władze w Kijowie nie kryją zadowolenia z decyzji, która zapadła podczas synodu Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola. Moskiewska cerkiew określiła te ustalenia za "bezprecedensowe działania antykanoniczne".  

Prawosławie. Ukraińska cerkiew będzie niezależna od Moskwy fot. AP Photo/Efrem Lukatsky/East News

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W Stambule zakończył się trzydniowy Święty Synod Patriarchatu Konstantynopolitańskiego, który zajmował się sprawą ukraińską. Wbrew oczekiwaniom niektórych mediów podczas obrad nie ogłoszono tomosu (aktu) o powołaniu niezależnej od Moskwy Cerkwi Prawosławnej.

„Po pierwsze, potwierdzono podjętą już decyzję, że Patriarchat Konstantynopolitański przechodzi do nadania autokefalii Ukraińskiemu Kościołowi (prawosławnemu)” - oświadczył Emanuel z Patriarchatu Konstantynopola, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Moskwa stanowczo krytykuje

Synod podjął jednocześnie decyzję o odwołaniu anatemy (wyklęcia) dla obecnego zwierzchnika nieuznawanego dotąd przez Kościoły prawosławne Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Kijowskiego, Filareta.

- Jest to jeszcze jeden akt potwierdzenia niepodległości Ukrainy - skomentował wyniki spotkania hierarchów prawosławnych w Konstantynopolu ukraiński prezydent Petro Poroszenko.

Szef państwa zapewnił, że Ukraina uznaje wolność wyboru religii i gwarantuje, że będzie szanowała decyzje ludzi, którzy po ogłoszeniu autokefalii Kościoła Prawosławnego zechcą pozostać w strukturach prawosławia moskiewskiego.

Synod skasował także pismo z 1686 r., którym przekazał Moskwie prawo do wyświęcania metropolity kijowskiego, oraz zaapelował do „wszystkich zaangażowanych stron” o rezygnację z „przejmowania świątyń, klasztorów i mienia oraz innych działań z użyciem przemocy i zemsty, po to, by zwycięstwo odniósł pokój i miłość Jezusa”.

Rzecznik prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego Władimir Legojda powiedział w czwartek, komentując oświadczenie Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopolitańskiego w sprawie Cerkwi na Ukrainie, iż jest ono "bezprecedensowym działaniem antykanonicznym".

Przedstawiciel Patriarchatu Moskiewskiego oświadczył, że decyzja Synodu dotyczy "odszczepieńców i osoby ekskomunikowanej z Cerkwi". Jak dodał, Święty Synod Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, który zbierze się 15 października w Mińsku, "wyda należytą ocenę tych czynów".

Spór o cerkiew

Na Ukrainie działają dwa duże Kościoły prawosławne: Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Moskiewskiego oraz Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego.

Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego powstał po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości w roku 1992, ale nie był uznawany przez Kościoły prawosławne na świecie. Istnieje także mniejszy, wywodzący się z ukraińskiej diaspory na Zachodzie Ukraiński Prawosławny Kościół Autokefaliczny, który również nie jest kanoniczny.

W kwietniu hierarchowie Patriarchatu Kijowskiego i Ukraińskiego Prawosławnego Kościoła Autokefalicznego wraz z prezydentem Poroszenką zwrócili się do Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola o wystawienie tomosu powołującego niezależny od Moskwy Kościół prawosławny. Apel ten poparł ukraiński parlament.

Tomos patriarszy o nadaniu autokefalii jest prawem zasadniczym dla każdego Kościoła prawosławnego i wydanie go ukraińscy politycy postrzegają jako kluczowy krok dla konsolidacji tożsamości narodowej Ukrainy.

Przeciwko wydaniu tomosu występuje Rosyjski Kościół Prawosławny, którego Synod zdecydował 14 września w Moskwie, że wycofuje się ze struktur zarządzanych przez Patriarchat Konstantynopolitański oraz zawiesza wszelkie kontakty z Konstantynopolem.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń