Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Unia, żarówki i brexit, czyli prezydent Duda mówi o demokracji

23.10.2018 18:26
xxx wiadomosci

Podczas wizyty w Niemczech polski prezydent Andrzej Duda tłumaczył, że "my w ramach Unii Europejskiej mamy niedosyt demokracji". Jako przykład podał wycofanie ze sklepów tradycyjnych żarówek przez unijne przepisy. - To są problemy, nad którymi zastanawiają się ludzie - podkreślił.

Prezydent Andrzej Duda w Niemczech mówił o żarówkach, Unii i brexicie fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

We wtorek w Berlinie prezydent Andrzej Duda wziął udział w XIX Forum Polsko-Niemieckim "Europa 1918-2018: historia z przyszłością".

Gośćmi honorowymi forum był również prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. Duda składa we wtorek oficjalną wizytę w RFN.

Duda był zszokowany informacjami o sędziach SN

Jedno z pytań podczas debaty z udziałem prezydentów dotyczyło reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce i decyzji Trybunału Sprawiedliwości UE o zastosowaniu środków tymczasowych zawieszających stosowanie przepisów ustawy o SN, dotyczących przechodzenia w stan spoczynku sędziów.

Duda zaznaczył, że był "zszokowany", gdy dowiedział się, że w SN zasiada obecnie kilkunastu sędziów, którzy byli "członkami komunistycznego aparatu represji, że są sędziowie, którzy w latach stanu wojennego skazywali opozycjonistów na kary więzienia".

- Wtedy zrozumiałem, dlaczego żadnego z komunistycznych zbrodniarzy w SN nie udało się skazać – mówił prezydent.

Podkreślił, że z tego względu konieczna jest zmiana pokoleniowa w Sądzie Najwyższym.

- Nie mówię, że ci ludzie powinni być skazani, czy powinni podlegać represjom. Nie, ale powinni odejść z wymiaru sprawiedliwości, powinni nie móc orzekać, powinni przejść na coś, co w Polsce nazywane jest stanem spoczynku, a co w gruncie rzeczy jest emeryturą, i temu między innymi służy ta reforma – podkreślił Duda.

Steinmeier, odnosząc się do wypowiedzi polskiego prezydenta, powiedział, że "mówiąc o UE, musimy wybrać trochę inne podejście. Nie możemy działać tak, jakby UE uzurpowała sobie władzę nad nami bez naszego wpływu, wbrew naszej woli".

- Unia Europejska jest wspólnotą państw, do której wszyscy przystąpiliśmy na warunkach znanych. Nic zaskakującego nie nastąpiło, nie jest też zaskoczeniem, że UE nie jest tylko wspólnotą gospodarczą. Została ona także założona jako wspólnota prawa – podkreślił prezydent Niemiec.

- Nie powinniśmy więc być zaskoczeni, że sądy europejskie mogą się ustosunkowywać do minimalnych standardów państwa prawa (…). Nie powinniśmy udawać, że to obca władza, która czyni nam trudności. Podstawową kwestią jest to, czy respektujemy decyzje europejskiego sądownictwa, czy nie – powiedział Steinmeier.

Podkreślił, że UE jest chyba jedyną wspólnotą na świecie, gdzie głos każdego kraju jest tak samo ważny. - Nie powinniśmy myśleć, że jesteśmy ofiarami decyzji europejskich. Przecież my wszyscy jako państwa członkowskie za pomocą Rady Europejskiej jesteśmy uczestnikami ważnych, centralnych decyzji – wskazał Steinmeier.

"To są problemy, nad którymi zastanawiają się ludzie"

Odnosząc się do słów prezydenta Niemiec, polski prezydent stwierdził, że instytucje europejskie często rozszerzają nadmiernie swoje kompetencje. Dodał, że istnieje też zjawisko rywalizacji między instytucjami unijnymi.

- Mam poczucie, że my w ramach UE mamy niedosyt demokracji. Wielu ludzi zadaje sobie pytanie, dlaczego UE zabrania tego, zabrania tamtego. Dlaczego na przykład w sklepie nie można w tej chwili kupić już zwykłej żarówki, można kupić tylko żarówkę energooszczędną? Nie wolno kupić, bo UE zakazała. To są problemy, nad którymi zastanawiają się ludzie. Nie wiem, czy to przypadkiem nie jest jedna z przyczyn brexitu – powiedział prezydent.

Duda został zapytany, czy wszyscy sędziowie, którzy na mocy ustawy o SN przeszli w stan spoczynku, byli współpracownikami komunistycznego aparatu represji.

- Polski parlament przyjął ustawę, w wyniku której wiek przejścia w stan spoczynku sędziów został ustalony na 65 lat. W Polsce w tej chwili zwykły wiek emerytalny wynosi 65 lat dla mężczyzn, 60 lat da kobiet. W moim przekonaniu nie ma w związku z tym nic nadzwyczajnego (w przechodzeniu sędziów w stan spoczynku w wieku 65 lat – przyp. red.) – powiedział Duda.

Dodał, że sędziowie po ukończeniu 65 lat mogą się zwrócić z wnioskiem do prezydenta o to, by mogli dalej orzekać.

- To nie jest żadna kara, to jest po prostu takie, a nie inne rozwiązanie prawne. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, natomiast faktycznie pozwala to dokonać pewnej przemiany pokoleniowej – powiedział Duda.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń