Dziś szczegóły zamrożenia wzrostu cen energii. Morawiecki: nie wzrosną o 1000 procent
- Dzisiaj zaprezentujemy szczegóły zamrożenia do pewnego poziomu wzrostu cen energii elektrycznej tak, żeby to nie były przyrosty 200, 300, 400 czy nawet 1000 procent, jakie były proponowane przez firmy energetyczne - zapowiedział w czwartek na spotkaniu z samorządowcami premier Mateusz Morawiecki.
Prąd elektryczny dla gospodarstw domowych ma w 2023 roku kosztować tyle samo, co w 2022 – ustawa została już przyjęta, zwiększono w niej nawet limity zużycia w stosunku do pierwotnego projektu. Znacznie większe kłopoty z cenami mają już samorządy – część z nich rozpaczliwie szuka oszczędności, na przykład wyłączając na noc latarnie. Istnieje też ryzyko, że miasta nie znajdą środków na ogrzewanie szkół. Z tego powodu „nauka zdalna jest niemal pewna”.
Morawiecki przyznał, że na skutek kryzysu propozycje spółek energetycznych, które trafiają do samorządów, a także do odbiorców wrażliwych, do instytucji kultury, do instytucji edukacyjnych, oświaty, są propozycjami niezwykle wysokich podwyżek. Zapowiedział z tego powodu rozwiązanie, które pozwoli ograniczyć podwyżki.
Zamrożenie wzrostu cen energii dla samorządów. Zapowiedź rządu
Premier przyznał, że w miastach takich jak Olsztyn, Radom i inne, „spółki energetyczne proponowały cenę 600-800 procent wyższą niż w ostatnich kwartałach, niż za ostatni rok, niż do tej pory ta cena była uiszczana”.
- Po naszych zmianach ustawowych, dopłatach ze strony budżetu państwa i z innych źródeł, ta cena będzie niewiele wyższa niż była w II kwartale. O ile dobrze pamiętam, w II kwartale nieco powyżej 740 zł, coś koło tego, średnia cena - zapowiedział. Szczegóły rozwiązania mają być podane jeszcze dziś.
Szef rządu poinformował, jakie podmioty i instytucje będzie obejmować rozwiązanie. - Mówiłem o taryfie dla szpitali, dla odbiorców wrażliwych, ale chcę również powiedzieć, że w ramach całego nowego schematu, wam, samorządowcom również postaramy się zapewnić - poprzez odpowiednie rozwiązania ustawowe - dużo tańszy prąd, niż ten, który był proponowany - powiedział.
- Chcemy, by ta nowa (cena), zaproponowana na kolejny okres, na kolejne 12 miesięcy, bo różne podmioty w różnym okresie kontraktują energię, by ona była niewiele wyższa. Na pewno nie 100 czy 200, czy 300 procent wyższa niż ta, o której powiedziałem - 740 złotych za MWh - podkreślił szef rządu.
Premier zapowiedział również, że na początku przyszłego tygodnia rząd zaprezentuje w szczegółach specjalną taryfę dla wszystkich małych i średnich przedsiębiorstw, czyli tych zatrudniających do 250 pracowników. - Oczywiście wszystkie mikro i małe zakłady pracy, jednoosobowe, kilkuosobowe, ale również te średniej wielkości będą korzystały z naszych rozwiązań. Rozwiązań, które wdrożą specjalną taryfę cenową - podkreślił premier.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET