„Polska bez szans na pozbycie się azbestu”. NIK: to zajmie nam ponad 100 lat

3 min. czytania
24.10.2022 11:31
Obserwuj nas na Google

Od 12 lat funkcjonuje program, który – jak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli – nie działa zgodnie z zamiarem ustawodawcy. Cel był prosty: pozbyć się z polskich domów trującego eternitu. Do tej pory pozbyliśmy się zaledwie 17 proc. z 8,5 mln ton azbestu. 

Wymiana dachów z eternitu
fot. Wojtek Laski/East News

Pieniądze dla gmin miały zapewnić obywatelom możliwość pozbycia się trującego azbestu z dachów domów i pomieszczeń gospodarczych. Do 2032 roku samorządowcy mieli pozbyć się łącznie 8,5 mln ton azbestu. Tymczasem przez 12 lat usunięto zaledwie 17 proc. takich dachów. NIK obawia się, że w takim tempie nie oczyścimy powietrza z trujących substancji w wyznaczonym terminie.

Polska przez kolejne 100 lat będzie pozbywała się azbestu

Azbest jest zaliczany do substancji o udowodnionym działaniu chorobotwórczym. Gdy dostanie się do płuc, może wywołać choroby opłucnej, a także nowotwór. To właśnie ze względu na szkodliwość wyrobów azbestowych w 1998 roku zakończono produkcję popularnych dotąd płyt azbestowo-cementowych. Cztery lata później polski rząd przyjął „Program usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych na terytorium Polski”. Jego realizacja zaplanowana została na lata 2003–2032. Minęło 12 lat od czasu wprowadzenia tego programu. Efekty nie zachwycają…

Redakcja poleca

„Przy obecnym tempie realizacji zadań Polska nie ma możliwości dotrzymania terminu oczyszczenia kraju z azbestu ustalonego przez rząd na koniec 2032 r. Po ponad 12 latach od uchwalenia Programu krajowego dotyczącego wycofywania azbestu usunięto zaledwie niecałe 17 proc. z ok. 8,5 mln ton zinwentaryzowanych wyrobów azbestowych” – podsumowała Najwyższa Izba Kontroli.

Każdego roku usuwanych jest średnio 120 tys. ton eternitu. Do usunięcia zostało 7 mln ton azbestu, na co teoretycznie mamy 11 lat. W praktyce jednak, jak oszacowała Izba, ściągnięcie eternitu z dachów może zająć jeszcze ponad 50 lat po zakończeniu programu.

W skontrolowanych województwach usunięcie pozostałego azbestu wymaga od 30 do 102 lat. W skrajnym przypadku, w jednej gminie (Frombork), czas niezbędny do usunięcia azbestu oszacowano na 149 lat - NIK

Dlaczego realizacja programu idzie nam tak wolno? NIK napisała o dwóch podstawowych problemach: braku pieniędzy i nieskutecznym prawie. Przepisy – mówiąc krótko – nie zachęcają. Właściciel azbestowego dachu może złożyć wniosek jedynie o demontaż i wywóz wyrobu azbestowego. Za nowy dach musi już zapłacić sam. Co więcej, wiele gmin nie jest w stanie oszacować terminu rozpatrzenia wniosku i daty przyjazdu ekipy do demontażu dachu. Taka niepewność w praktyce uniemożliwia umówienie z uprzedzeniem usług dekarskich. Efekt? Mieszkańcy, chcąc zapewnić sobie dach nad głową, na własny koszt demontują eternit i montują nowe pokrycie. Usunięty eternit czeka na przyjazd wyznaczonej przez gminę ekipy od utylizacji. Izba wyliczyła, że program finansuje zaledwie 10 proc. wydatków związanych z tą inwestycją.

Redakcja poleca

NIK wskazał także, że zawiódł system monitorowania postępów w usuwaniu azbestu. Niektóre gminy nie miały kontroli nad tym procesem, skąd nierzetelne dane w Bazie Azbestowa.

Jak czytamy w raporcie, nadzieję na przyspieszenie tempa odchodzenia od azbestu dają planowane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii zmiany w prawie. Chodzi m.in. o to, by można było odliczać od podstawy podatku dochodowego od osób fizycznych wydatki poniesione na materiały budowlane i usługi związane z wymianą dachu na bezazbestowy.

RadioZET.pl/NIK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET