Putin: Europa i USA poniosą konsekwencje. „Odmowa współpracy uderzyła w miliony”
- Sankcje nałożone na Rosję uderzą w Europę i USA, Rosja znajdzie alternatywne rynki dla swoich surowców – stwierdził Władimir Putin na łamach „Financial Times”. Już nawet rosyjscy ekonomiści przyznają jednak, że rosyjska gospodarka skurczy się w 2022 roku o ponad 10 procent.
Wojna w Ukrainie poskutkowała nałożeniem na Rosję dotkliwych sankcji oraz wszczęciem procesu rezygnacji z zakupów rosyjskich surowców energetycznych. Zyski z ich sprzedaży do znaczna część budżetu Rosji, odwrócenie się od gazu i ropy naftowej będzie więc kolejnym bolesnym ciosem.
Putin starał się przekonać na łamach „Financial Times”, że rezygnacja z zakupów w Rosji bardziej zaboli Europę i USA, niż jego kraj. Rosja „znajdzie alternatywne rynki dla swoich surowców”, podczas gdy Zachód „poniesie konsekwencje wywołanego przez siebie kryzysu”. – Wystarczy nie kupować od Rosji, żeby doprowadzić ją do upadku – przekonywał Piotr Arak, prezes Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Rosja odgraża się za sankcje. Putin przekonuje, że sobie poradzi
W odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę państwa demokratyczne zgodnie przyjęły i wdrożyły największy w historii pakiet sankcji. Już w pierwszym roku mają one wywołać w kraju rządzącym przez Putina ogromną recesję, sięgającą nawet 15 procent.
- Unia Europejska od początku wojny przekazała Ukrainie 1 mld euro, w tym samym czasie za surowce zapłaciła Rosji 35 mld euro – tą informacją Joseph Borell, wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, starał się przekonać eurorodeputowanych do poparcia wprowadzenia embarga na rosyjski gaz i ropę naftową. Kraje Wspólnoty zapowiedziały, że będą stopniowo ograniczać dostawy z Rosji, by za kilka lat całkowicie się uniezależnić.
Putin skomentował utratę ważnych rynków zbytu w wypowiedzi dla „Financial Times” – oficjalnie Rosja twierdzi, że wycofanie się z zakupów wyrządzi więcej krajom Zachodu, niż agresorowi.
- Odmowa współpracy wielu krajów zachodnich... uderzyła już w miliony Europejczyków. To wywołało prawdziwy kryzys energetyczny – stwierdził Putin. Dodał, że „oczywiście mamy też problemy, ale otwierają się przed nami alternatywne możliwości” w postaci nowych rynków zbytu, gdzie surowce energetyczne mają być „naprawdę potrzebne”. Wcześniej mowa była o przekierowaniu gazu trafiającego do Europy do Chin, ale byłoby to możliwe dopiero po wybudowaniu nowej nitki gazociągu. Na to potrzeba czasu i pieniędzy.
Putin zapowiedział ponadto, że Rosja „zwiększy swoje zużycie krajowe”, żeby przeciwdziałać skutkom utraty popytu.
Pomagać innym można nawet pomimo wysokich cen i galopującej inflacji – wystarczy podczas rozliczania PIT przekazać 1 procent podatku na Fundację Radia ZET.
RadioZET.pl/Business Insider Polska/Financial Times
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET