Barwa lampek choinkowych wpływa na zużycie prądu. Ten kolor ciągnie najwięcej

2 min. czytania
09.12.2024 15:07
Obserwuj nas na Google

Choinka i oświetlenie w mieszkaniach i domach Polaków to jeden z najważniejszych elementów świątecznego wystroju. Coraz chętniej dekorujemy nie tylko choinkę, ale drzewa na zewnątrz, balkony, tarasy, czy po prostu okna. Okazuje się, że wybierając lampki w konkretnym kolorze, narażamy się na wyższe zużycie prądu.

lampki choinkowe
fot. Shutterstock

Lampki choinkowe o tym kolorze zużywają najwięcej prądu

Choć trudno w to uwierzyć, zużycie prądu w przypadku lampek choinkowych zależy nie tylko od ich rodzaju, ale i koloru. Obecnie lampki LED-owe są najchętniej wybierane właśnie ze względu na swoją energooszczędność. Okazuje się jednak, że zużycie prądu można jeszcze bardziej "przykręcić", wybierając świąteczne oświetlenie w konkretnych barwach.

Redakcja poleca

Niemiecki Centralny Związek Branż Elektrycznych i Technologii Informacyjnych (ZVEH) zwrócił uwagę, że zapotrzebowanie na energię jest najwyższe w przypadku białych diod LED.

Te kolory lampek pomogą oszczędzać energię

Skoro jest kolor, który zużywa najwięcej prądu, to muszą być i te, które są bardziej wydajne pod tym względem. Po przeciwnej stronie są lampki w kolorze czerwonym. Wymagają one najmniej energii, by osiągnąć odpowiedni stopień jasności.

Co ciekawe, ludzkie oko jest szczególnie wrażliwe na zielone fale świetlne. Oznacza to, że zielone diody LED mogą zapewniać wysoką skuteczność świetlną nawet przy mniejszym zużyciu energii elektrycznej – eksperci mówią wówczas o lumenach na wat.

Jeśli szukamy lampek choinkowych i chcemy wybrać te, które zużyją jak najmniej prądu, zwróćmy uwagę na diody RGB z niskim udziałem białego światła. Mieszane kolory z dużą zawartością bieli mogą zużywać więcej energii elektrycznej niż kolory "czyste".

Na szczęście, jak wyliczył "Fakt", te różnice, które wynikać mogą z kolorów lampek, nie mogą być aż tak znaczące. Tabloid wskazuje, że 80 lampek LED 230 V, 50 Hz, 3,6 W w okresie od 24 grudnia do końca stycznia to koszt około 3,37 zł. Zwyżka, jaką może powodować użycie białego światła, będzie tu zatem dosłownie sprawą groszową. Jeśli więc mamy już lampki, to zdecydowanie nie warto kupować nowych dla tak małych oszczędności.

Źródło: Radio ZET/utopia.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET