Budowa CPK pod znakiem zapytania
Szacunkowa kwota zaangażowana przez PiS w Centralny Port Komunikacyjny to wg „Rzeczpospolitej” ok. 5 mld zł. Oznacza to, że inwestycja nie będzie zablokowana, ale jej projekt może zostać znacznie zmieniony.
Donald Tusk w trakcie kampanii wyborczej powiedział, że CPK to „ polityczny i w wielu wymiarach chory pomysł”. Partie mające tworzyć przyszłą koalicję rządową jednogłośnie wskazywały, że nie będą chciały kontynuować tego projektu. W praktyce wstrzymanie tego projektu będzie prawdopodobnie nieopłacalne. Piotr Malepszak, ekspert ds. infrastruktury i były prezes CPK powiedział „Rzeczpospolitej”: „Nie powinniśmy zamykać projektu, w który włożono pięć lat pracy i miliardy złotych w zawartych umowach”.
Z kolei Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, ma wątpliwości w temacie budowy tak wielkiego lotniska. W gazecie czytamy, że jego zdaniem wskazana byłaby rozbudowa Portu Lotniczego im Chopina, odblokowanie rozwoju Modlina i efektywniejsze wykorzystanie nowego lotniska w Radomiu. Jednocześnie posłowie obecnej opozycji zapowiadają szczegółowy audyt inwestycji. Po powołaniu nowego rządu można spodziewać się też sporych zmian personalnych w spółce.
CPK powinno zostać przekształcone w spółkę budującą właśnie koleje dużych prędkości — ocenia jeden z rozmówców "Rzeczpospolitej". Gdyby nowy rząd zdecydował się okroić projekt CPK, to kary umowne i koszty odstąpienia od podpisanych umów mogą się okazać niższe niż wartość samych umów — zauważa z kolei osoba związana ze spółką.
Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET