Nawet 15 tys. złotych za spóźnienie. Kierowcy muszą pilnować tego terminu
W 2025 roku kierowcy muszą przygotować się na istotne zmiany dotyczące kar za brak przeglądu samochodu w terminie. Jak zapowiada Ministerstwo Infrastruktury, będzie to nawet kilkanaście tysięcy złotych.
- Mandat za brak przeglądu technicznego auta w 2024 roku wynosił od 1500 do 5000 zł. Stawki niebawem mają wzrosnąć: chodzi o dostosowanie polskich przepisów do prawa obowiązującego w UE.
- Ile zapłacą spóźnialscy kierowcy? Przybliżamy najważniejsze informacje.
Kary dla kierowców wyższe o 300 proc. Ministerstwo Infrastruktury przedstawiło plan
Kierowcy różnego typu pojazdów raz w roku zobowiązani są przeprowadzić badanie techniczne w określonym terminie. W przypadku samochodów osobowych badanie wykonuje się raz w roku. Jakie są konsekwencje badania technicznego po terminie? Przede wszystkim, kierowcom, którzy nie będą pilnowali terminów, grozi wysoki mandat. Można go otrzymać nawet dzień po terminie przeglądu. Dodatkowo, jeśli spóźnimy się z przeglądem o ponad miesiąc, będziemy zobowiązani do zapłaty za badanie techniczne o 100 proc. więcej.
Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało wyższe opłaty za badania oraz surowe kary za opóźnienia. Podstawą prawną jest Ustawa o ruchu drogowym, która reguluje zasady przeprowadzania badań oraz obowiązki właścicieli pojazdów. Nowe przepisy miałyby wprowadzić powiązanie opłat za przegląd ze średnim wynagrodzeniem brutto podawanym co roku przez GUS. W projekcie zaplanowano również zmiany dotyczące kar za brak przeglądu. Obecnie mandat wynosi od 1500 do 5000 zł. Jeśli projekt zostanie zaakceptowany, maksymalna kara za brak przeglądu technicznego wyniesie od 3000 do nawet 15 000 zł.. Dodatkowo spóźnialscy kierowcy zapłacą “odsetki” za przegląd:
- do tygodnia: 100 proc. podstawowego kosztu,
- do trzech tygodni: 200 proc. kosztu,
- powyżej 90 dni: 300 proc. kosztu.
Zmiany planowane przez
Ministerstwo Infrastruktury to odpowiedź na wytyczne obowiązujące w UE. Celem jest dążenie do minimalizacji liczby wypadków spowodowanych złym stanem technicznym pojazdów.
Planowane zmiany w Polsce są także odpowiedzią na wytyczne Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dyrektywy UE wskazują, że kraje członkowskie powinny dążyć do minimalizacji liczby wypadków spowodowanych złym stanem technicznym pojazdów.
Źródło: Radio ZET/gazetaprawna.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET