Gigant paliwowy zapowiada masowe zwolnienia. Tysiące osób stracą pracę
Wielki koncern paliwowy zapowiedział redukcję zatrudnienia, która ma sięgnąć 5 proc. globalnej kadry pracowniczej. Decyzja dotknie zarówno pracowników etatowych jak i wykonawców. Z pracą pożegna się w sumie około 7,7 tys. osób na całym świecie - poinformował Reuters.
Przeczytaj również:
- Polski gigant meblarski zamyka zakład. Widmo zwolnień nad 200 pracownikami
- ASOS zwija interes. Wygryzły go Shein i Temu
- 60 proc. firm, które zatrudniły osoby z pokolenia Z, już je zwolniło. Podano powody
BP zapowiedziało masowe zwolnienia
Koncern paliwowy BP, zatrudniający blisko 90 tys. pracowników, planuje w tym roku zwolnić około 4,7 tys. osób oraz dodatkowe 3 tys. wykonawców. Pracownicy zostali poinformowani o cięciach w wewnętrznej notatce e-mailowej. BP podkreśla, że zwolnienia są częścią szerszej strategii redukcji kosztów, mającej na celu poprawę wyników finansowych oraz spłatę zadłużenia.
Nowy dyrektor generalny BP, Murray Auchincloss, zapowiedział obniżenie kosztów operacyjnych firmy o co najmniej 2 miliardy dolarów do 2026 roku. W ten sposób koncern chce nie tylko zwiększyć swoje zyski, ale również odzyskać zaufanie inwestorów, nadwyrężone po nagłej rezygnacji poprzedniego szefa, Bernarda Looneya, we wrześniu 2023 roku.
Dział technologiczny przeniesiony z Wielkiej Brytanii i USA
Jak informuje Reuters, znaczącą część zwolnień obejmie dział technologiczny. BP planuje przenieść część operacji technologicznych z USA i Wielkiej Brytanii do Węgier, Indii i Malezji, co pozwoli na dalszą redukcję kosztów. Według szacunków liczba pracowników w tym dziale może zmniejszyć się o ponad tysiąc osób.
Według informacji przekazanych przez spółkę oszczędności wygospodarowane dzięki zwolnieniom zostaną przeznaczone na rozwój działalności wydobywczej oraz spłatę zadłużenia. Nowy dyrektor generalny BP stawia na uproszczenie struktury organizacyjnej firmy oraz inwestycje w wydobycie węglowodorów, ze szczególnym uwzględnieniem gazu ziemnego.
Źródło: Radio ZET/Reuters
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET