`

Zażądali zwrotu Statuy Wolności. Wartość słynnego posągu jest gigantyczna

3 min. czytania
25.04.2026 07:02
Obserwuj nas na Google

W 2026 roku mija 140 lat od kiedy Statua Wolności rozświetliła pochodnią Liberty Island. Niewątpliwie to jeden z najbardziej wyjątkowych prezentów w nowożytnej historii. Jego wartość jest przede wszystkim symboliczna, ale także i materialna. Ile dziś może być warta „Miss Liberty”?

Statua Wolności
fot. Aleksandra Szmigiel/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie symboliczne ma Statua Wolności dziś.
  • Dlaczego Raphaël Glucksmann żądał zwrotu Statuy przez USA.
  • Jak wyglądał proces budowy i transportu Statuy Wolności.
  • Jak sfinansowano budowę cokołu Statuy w USA.

Statua Wolności stoi już 140 lat

Statua Wolności jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych pomników na świecie. Neoklasycystyczny monument, którego mało znana pełna nazwa brzmi „Wolność Opromieniająca Świat”, był darem rządu francuskiego dla USA w 100-lecie uchwalenia Deklaracji niepodległości. W październiku 2026 roku minie już 140 lat, od kiedy „Miss Liberty” rozświetliła swoją pochodnią Liberty Island, stając się ucieleśnieniem idei wolności i uczciwej pracy. Monument witał przybyszów z całego świata, będąc dla nich obietnicą spokojnego, wolnego życia i uczciwej pracy.

Redakcja poleca

W obliczu przeobrażeń w USA pod znakiem MAGA, w 2025 roku z ust francuskiego lewicowego europosła Raphaëla Glucksmanna padły nieformalne żądania zwrotu pomnika do Francji, gdzie powstał pod okiem rzeźbiarza Frédérica-Auguste’a Bartholdiego. Polityk stwierdził, że Stany Zjednoczone powinny oddać Statuę Wolności, bo kraj ten nie reprezentuje już wartości, które symbolizuje monument.

Wypowiedź wywołała ogromne poruszenie po obu stronach Atlantyku i błyskawicznie obiegła światowe media. Glucksmann mówił o Amerykanach, którzy „stanęli po stronie tyranów”, odnosząc się m.in. do napięć wokół polityki administracji Donalda Trumpa i niechęci do wsparcia dla Ukrainy. Jak na łamach Onetu przypomina politolog Emil Kwidziński, Amerykanie odgryźli się komentarzem, że tylko dzięki USA Francuzi nie mówią dziś po niemiecku.

Redakcja poleca

Jednak choć słowa Glucksmanna miały wymiar ideowy, to jednak w XIX wieku stworzenie pomnika i jego posadowienie było również gigantycznym przedsięwzięciem finansowym i logistycznym, którego realizacja pokazuje materialną wartość monumentu.

Ile może być warta Statua Wolności?

Choć dziś Statua Wolności ma przede wszystkim znaczenie symboliczne, jej stworzenie, wg. szacunków National Park Service, który zarządza pomnikiem, wymagało zużycia przeszło 225 ton metalu i miedzi (bez fundamentu i cokołu — przyp. red.). Ta druga stanowi nieco ponad 10 proc. całego monumentu. To właśnie cienkie, zaledwie kilkumilimetrowe arkusze miedzi nadają pomnikowi jego rozpoznawalną zielonkawą patynę, powstałą w wyniku wieloletniego utleniania. Rynkowa wartość surowców obecnie wyceniana jest na około 0,5 mln dolarów, ale jest to zaledwie ułamek wartości całej konstrukcji.

Redakcja poleca

Jak podaje National Park Service, który zarządza pomnikiem, razem z cokołem Statua waży około 254 ton, a łączny koszt budowy całego monumentu wyniósł w latach jego wznoszenia nawet 600 tys. dolarów. W przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze odpowiada to mniej więcej 17–22 mln dolarów. To jednak tylko oficjalne i ostrożne szacunki. Wielu ekonomistów zwraca uwagę, że porównywanie kwot sprzed 140 lat wyłącznie przez inflację nie oddaje skali przedsięwzięcia. Gdyby mierzyć udział w ówczesnej gospodarce, koszt takiego projektu dziś można byłoby liczyć nawet w setkach milionów dolarów.

Gigantycznym przedsięwzięciem był sam transport monumentu. Został on rozebrany na 350 części, które w ponad 200 skrzyniach przez niemal dwa tygodnie płynęły statkiem „Isère” do amerykańskiego portu. Same śruby do skręcenia posągu zajęły dwadzieścia skrzyń.

Redakcja poleca

Gdyby nie obywatelska „zrzutka” Statua mogłaby nie stanąć

Jeszcze ciekawsze jest, co działo się, kiedy wyjątkowy francuski dar przybył już do USA. Amerykanie sami musieli sfinansować budowę cokołu, co bez wątpienia miało wpływ na ich entuzjazm. W czasach, kiedy zbiórki cowdfundingowe nie istniały, słynny dziś wydawca Joseph Pulitzer wpadł na pomysł, że każdy, kto wpłaci jakiś datek na budowę, będzie mógł w jego gazecie „The World” przeczytać swoje nazwisko. Ostatecznie w wyniku ogólnokrajowej „zrzutki” zebrano ok. 101 tys. dolarów, a wpłacających było ponad 120 tys., co znaczy, że średnia wpłata nie wynosiła nawet dolara. Ale w tamtych czasach były to duże pieniądze, szczególnie że większość fundatorów należała do biedoty.

Eksperci od dziedzictwa kulturowego podkreślają, że gdyby próbować odtworzyć dziś podobny monument – z wykorzystaniem nowoczesnych norm bezpieczeństwa, transportu, infrastruktury turystycznej i zabezpieczeń – rachunek mógłby sięgnąć setek milionów dolarów. Ostatecznie pytanie o wartość Statuy Wolności ma jednak charakter czysto teoretyczny – bo ile wart jest symbol wolności znany na całym świecie? Takiej ceny nie da się da się policzyć. Ważne, ile posąg i to, co symbolizuje, znaczy dla samych Amerykanów.

Źródło: Radio ZET/onet.pl/nps.gov/cbsnews.com/fortune.com

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET