Jedziesz za granicę? Ten błąd może mieć poważne konsekwencje
Ruszając w podróż po Europie – zarówno własnym samochodem, jak i autokarem czy samolotem – warto uporządkować sprawy formalne. Jedną z nich są zaległe mandaty i grzywny, które mogą wrócić w najmniej oczekiwanym momencie. Sytuacja Polki, która podróżowała do Niemiec FlixBusem, pokazuje, że sprawy mogą skończyć się nawet w więzieniu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie formalności warto uporządkować przed wyjazdem za granicę latem.
- Dlaczego niektórzy podróżni mogą być nieświadomi nałożonych na nich mandatów.
- Co się stało z Polką, która podróżowała do Niemiec i nie zapłaciła grzywny.
- Jakie konsekwencje mogą grozić za nieuregulowane mandaty w Europie.
Stare mandaty i grzywny mogą wrócić po latach
Latem wielu Polaków decyduje się na podróże po Europie. W pośpiechu związanym z wyjazdem łatwo zapomnieć, że oprócz paszportu czy rezerwacji noclegu warto też uporządkować sprawy formalne. Jedną z nich są zaległe mandaty i grzywny, które mogą wrócić w najmniej oczekiwanym momencie, jeśli wracamy do kraju, w którym zdarzyło nam się popełnić jakieś wykroczenie. Sytuacje takie, szczególnie jeśli podróżujemy gdzieś regularnie, wcale nie należą do rzadkości.
Quiz: Najdziwniejsze przepisy i zakazy z całego świata
Bywa, że podróżujący nie ma świadomości, że został ukarany mandatem za granicą (lub uważa, że nie zostanie złapany). Najczęściej dotyczy to zdjęć z fotoradarów, błędów w adresie korespondencyjnym lub wynajmu samochodów, gdy pismo najpierw trafia do wypożyczalni. Może to jednak dotyczyć też innych sytuacji, o czym przekonała się Polka podróżująca ostatnio FlixBusem do Niemiec. Zwykły przejazd zakończył się dla niej w sposób, którego nie zakładała. Powodem nie była sytuacja w trakcie podróży, lecz właśnie nieuregulowana stara kara.
Polka chciała wjechać do Niemiec. Trafiła do więzienia za starą grzywnę
Jak sprawę opisuje Inspektorat Policji Federalnej w Pasewalk, 57-letnia Polka znajdowała się w autokarze, który 11 czerwca na przejściu granicznym na autostradzie A11 został objęty rutynową kontrolą. Podczas sprawdzania dokumentów okazało się, że kilka lat wcześniej kobieta została ukarana za znieważenie. Miała zapłacić 1500 euro oraz uregulować koszty postępowania, jednak tego nie zrobiła. Zgodnie z niemieckimi przepisami sąd przewidział też karę zastępczą: 60 dni pozbawienia wolności.
Kobieta usłyszała najpierw prośbę o uregulowanie grzywny, ale nie dysponowała odpowiednią ilością środków. W tej sytuacji prosto z autokaru trafiła do policyjnego wozu i została przewieziona do zakładu karnego w Bützow. Organ nie przekazał, w jaki sposób kobieta tłumaczyła fakt wcześniejszego nieuregulowania mandatu.
Stare mandaty i grzywny mogą wrócić po latach
Niezapłacone mandaty i grzywny nie znikają automatycznie po upływie czasu. W wielu krajach Europy trafiają do procedur egzekucyjnych, które mogą być prowadzone przez dłuższy okres. Oznacza to, że nawet po latach organy państwowe nadal mogą dochodzić ich zapłaty.
Zwykle wygląda to tak, że najpierw podejmowane są standardowe działania windykacyjne lub administracyjne. Dopiero gdy nie przynoszą efektu, sprawa może eskalować do bardziej dotkliwych konsekwencji przewidzianych w przepisach. Niestety w skrajnych przypadkach nieuregulowana grzywna może zostać zamieniona na karę pozbawienia wolności. Nie dzieje się to automatycznie – sąd bierze pod uwagę m.in. możliwość spłaty zobowiązania w ratach czy wykonania prac społecznych. Takie mechanizmy funkcjonują zarówno w Polsce, jak i w Niemczech oraz w wielu innych krajach europejskich.
Nie ma jednolitych procedur w tym zakresie, jednak w przypadku państw Unii Europejskiej organy danego kraju mogą przekazać informacje o mandacie do kraju i na adres osoby ukaranej w ciągu kilku tygodni. Zdarza się jednak, że są to długie miesiące.
Jak sprawdzić, czy nie masz zaległych kar przed wyjazdem?
Nie istnieje jeden „centralny rejestr długów europejskich”, ale sprawdzenie swoich zobowiązań przed wyjazdem jest możliwe na kilka sposobów. W Polsce podstawowym miejscem, gdzie można sprawdzić część takich zobowiązań, są systemy udostępniane przez administrację publiczną, np. e-Urząd Skarbowy, gdzie widoczne są zaległości podatkowe i niektóre należności egzekucyjne.
W przypadku mandatów drogowych informacje mogą być dostępne w systemach obsługujących wykroczenia, a jeśli sprawa trafiła do egzekucji, dane pojawiają się również w rejestrach komorniczych.
Źródło: Radio ZET/polskiobserwator.de/presseportal.de
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET