Konduktor znalazł 120 sztabek złota o wartości 226 tys. dolarów. Tam je przekazano

2 min. czytania
13.01.2025 13:41
Obserwuj nas na Google

W tę historię trudno uwierzyć. W 2019 roku konduktor znalazł w pociągu jadącym do Lucerny 120 sztabek złota. Kosztowności były owinięte w plastikową reklamówkę. Rozpoczęto poszukiwania właściciela, ale po złoto nikt się nie zgłosił.

sztabki złota
fot. shutterstock
  • Konduktor podróżujący na relacji St. Gallen - Lucerna znalazł w pociągu nietypowy pakunek. Okazało się, że to 120 sztabek złota.
  • Mimo szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej, właściciela paczki nie udało się ustalić. Funkcjonariusze, którzy zajmowali się sprawą, postanowili przekazać paczkę odnalezioną w pociągu
  • Międzynarodowemu Komitetowi Czerwonego Krzyża.

Znalazł w pociągu tajemniczy pakunek. Okazało się, że to złoto

W październiku 2019 roku konduktor podróżujący na relacji St. Gallen - Lucerna znalazł w pociągu nietypowy pakunek. Sprawdzając kolejne wagony, natrafił na pozostawioną paczkę. Ważyła ok. 4 kilogramy i była owinięta w białą, plastikową reklamówkę. Sprawiała wrażenie masywnej. Na paczce widniał napis: IKRK Wertsendung (w tłumaczeniu na język polski: Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża cenna przesyłka). Konduktorowi nie udało się znaleźć właściciela znaleziska. Wszystko wskazywało na to, że któryś z podróżnych zapomniał zabrać przesyłkę ze sobą, gdy opuszczał pociąg.

W tajemniczej paczce znajdowało się 120 sztabek złota o łącznej wadze 3,72 kg. Oszacowano, że złoto warte jest ok. 226 tys. dolarów, a więc w przeliczeniu na polską walutę ok. 1 mln złotych. Rozpoczęto poszukiwania właściciela. Informacje na temat znaleziska publikowano między innymi w mediach społecznościowych. Sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy ustalili, że złoto nie pochodzi z przestępstwa. W końcu funkcjonariusze z Lucerny wydali oficjalne oświadczenie. Stwierdzono w nim, że pomimo szeroko zakrojonych poszukiwań, nie udało się ustalić właściciela złota znalezionego w pociągu. Majątek pozostawał więc „bezpański”.

Redakcja poleca

Złoto postanowiono przekazać. „Chcielibyśmy wyrazić naszą wdzięczność”

Ustalenie, do kogo ma trafić złoto, okazało się trudnym zadaniem. Możliwości było kilka, jednak ostatecznie funkcjonariusze, którzy zajmowali się sprawą, postanowili przekazać paczkę odnalezioną w pociągu do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Stwierdzono, że skoro skrót instytucji widniał na pakunku, to właśnie tam pierwotnie miała ona trafić. O decyzji poinformowano opinię publiczną 25 sierpnia 2023 roku. Niedługo potem przekazało złoto o łącznej wartości 226 tys. dolarów.

Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża podziękował za decyzję osób odpowiedzialnych za śledztwo. „Chcielibyśmy wyrazić naszą wdzięczność za ten hojny wkład w MKCK" – podkreślił w rozmowie z agencją AFP rzecznik organizacji. "Otrzymana darowizna wniesie znaczący wkład w finansowanie globalnych operacji MKCK, które obejmują ochronę i pomoc najbardziej bezbronnym osobom, dotkniętym wojną, oraz przemocą" – zaznaczył, jednocześnie tłumacząc, jak znalezisko zostanie wykorzystane.

Źródło: Radio ZET/Interia/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET