Nowy obowiązek dla wynajmujących. To ostatnie miesiące bez ograniczeń
Najem krótkoterminowy w Polsce czekają duże zmiany. Ministerstwo Sportu i Turystyki przygotowuje ustawę, która ma uregulować ten rynek i wprowadzić nowe obowiązki dla właścicieli mieszkań.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie obowiązki wprowadzi planowana ustawa o najmie krótkoterminowym
- Dlaczego samorządy domagają się dodatkowych narzędzi kontroli
- Jakie skutki mogą przynieść regulacje dla właścicieli i mieszkańców miast
Nowe przepisy dla najmu krótkoterminowego coraz bliżej. Rejestracja obowiązkowa dla każdego
W ciągu najbliższych dwóch tygodni Ministerstwo Sportu i Turystyki ma ujawnić projekt ustawy regulującej najem krótkoterminowy, jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Choć prace nad dokumentem trwają już od dwóch lat, wciąż brakuje szczegółów. Cierpliwość straciły największe polskie miasta – zrzeszone w Unii Metropolii Polskich apelują o przyspieszenie i większe narzędzia kontroli.
Pewne jest jedno: każdy lokal wynajmowany na doby będzie musiał trafić do specjalnego rejestru. Wymusza to unijne rozporządzenie 2024/1028, które nakłada na państwa członkowskie obowiązek stworzenia do maja 2026 roku systemów teleinformatycznych gromadzących dane o najmie krótkoterminowym. Właściciel mieszkania otrzyma indywidualny numer identyfikacyjny – bez niego nie umieści oferty na Airbnb, Booking.com czy innej platformie. Platformy rezerwacyjne z kolei będą musiały sprawdzać prawdziwość danych i usuwać nielegalne ogłoszenia. Władze lokalne zyskają możliwość zawieszania numerów rejestracyjnych i nakładania kar.
Projekt ma jasno określić, czym jest najem krótkoterminowy – obejmie on wynajem na okres do 30 dni. Taką działalność trzeba będzie zarejestrować jako gospodarczą. Resort zapowiada też „bardzo wysokie” kary dla osób, które spróbują ominąć przepisy. Każdy obiekt będzie musiał spełniać minimalne standardy, posiadać regulamin z informacją o ciszy nocnej oraz numer telefonu do obsługi. Na budynku znajdzie się oznaczenie, że prowadzony jest w nim najem krótkoterminowy, co ma ułatwić interwencje policji i straży miejskiej.
Samorządy chcą realnych narzędzi
Warszawa, Kraków czy Gdańsk od lat borykają się ze skutkami ekspansji najmu krótkoterminowego. Jak podkreślają przedstawiciele UMP, nie chodzi o całkowite zablokowanie tego rynku, ale o możliwość jego regulowania.
Samorządy chcą m.in. prawa do ustalania limitu dni w roku, przez które lokal można wynajmować turystom, określania maksymalnej liczby osób na metr kwadratowy czy wprowadzania ograniczeń w wybranych dzielnicach.
Eksperci przestrzegają przed pochopnymi decyzjami
Rynek najmu krótkoterminowego rośnie w Polsce w szybkim tempie – pod względem liczby takich lokali znajdujemy się już w europejskiej czołówce. Analitycy zwracają uwagę, że masowy rozwój tego segmentu wpływa na życie mieszkańców i zmienia charakter miast: rośnie liczba barów i usług turystycznych, a spada dostępność mieszkań na wynajem długoterminowy.
Jednocześnie eksperci przestrzegają przed nadmiernymi restrykcjami. Przykład Nowego Jorku, gdzie wprowadzono zakaz najmu krótkoterminowego, pokazuje, że ceny długoterminowego wynajmu wcale nie spadły, a dodatkowo rozwinęła się szara strefa. Ministerstwo deklaruje, że chce jeszcze przedyskutować z samorządami, jak daleko mogą sięgać ich kompetencje w ograniczaniu najmu. Niewykluczone, że pełne uprawnienia gminy dostaną dopiero za kilka lat – kiedy rejestr pokaże realną skalę problemu.
Jedno jest pewne: najem krótkoterminowy w Polsce już wkrótce przestanie być wolną amerykanką, a właścicieli mieszkań czekają nowe obowiązki i formalności.
Źródło: Radio ZET/DGP/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET