Odzież podrożeje przez wojnę? Zara i Primark mierzą się z problemami

2 min. czytania
13.03.2026 14:49
Obserwuj nas na Google

Konsekwencje wojny na Bliskim Wschodzie widoczne są w wielu branżach. Coraz bardziej także dla branży odzieżowej, która mierzy się z blokadą łańcucha dostaw. Problem dotyczy globalnych marek obcnych także w Polsce.

fabryka odzieży w Bangladeszu
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny transportu lotniczego odzieży.
  • Dlaczego cieśnina Ormuz jest kluczowa dla transportu morskiego odzieży.
  • Które marki fast fashion są dotknięte blokadami łańcuchów dostaw w Azji.
  • Co może spowodować wzrost cen odzieży na sklepowych półkach.

Odzież podrożeje przez wojnę na Bliskim Wschodzie?

Wojna na Bliskim Wschodzie już odciska piętno na szeregu branż, windując ceny ropy naftowej, paraliżując transport, a także blokując dostawy surowców potrzebnych w branży budowlanej czy rolnictwie. Wiele wskazuje na to, że dalsza eskalacja konfliktu przełoży się na wzrosty cen w sklepach. Branża spożywcza jest bardzo wrażliwa na zmiany cen paliw i w dłuższej perspektywie podwyżki będą odczuwalne. Eksperci prognozują, że będą one stopniowe, a przed  Wielkanocą sprzedawcy mogą dodatkowo próbować ich uniknąć. Jednocześnie wojna jest coraz bardziej zauważalna w branży odzieżowej. Globalni producenci odzieży, którzy produkują w państwach azjatyckich, brykają się z blokadami łańcuchów dostaw.

Redakcja poleca

Na lotniskach w Bangladeszu i Indiach zalegają wyroby z metkami takich globalnych marek fast fashion jak Zara, M&S, Next, czy Primark. — Niektóre z moich przesyłek odzieżowych utknęły obecnie na lotnisku w Dhace — przekazał Reutersowi Shovon Islam, dyrektor zarządzający firmy Sparrow Group, której europejskimi klientami są Inditex, M&S, Next i Primark. Ponad połowa ładunków lotniczych z Bangladeszu, gdzie wg. raportów z 2023 roku Inditex ma 150 dostawców, jest transportowane przez Zatokę Perską liniami Gulf, a z Indii (122 dostawców) ok. 41 proc. z głównymi przewoźnikami Emirates i Qatar Airways.

Gwałtowny spadek przepustowości lotniczej spowodował wzrosty kosztów transportu odzieży. Alexander Nathani z Kira Leder, firmy produkującej dla Inditexu skórzane kurtki, zwraca uwagę, że koszty przewozu jego produktów z Mumbaju do Austrii wzrosły z powodu braku lotów już dwukrotnie.

Redakcja poleca

Transport morski jako wyjście awaryjne?

Choć producenci korzystają w większości z transportu morskiego (lotniczy odgrywa główną rolę przede wszystkim w przypadku Zary — przyp. red.), to jednak wzrosty nie są wykluczone i tu. Kluczowe znaczenie ma przepustowość cieśniny Ormuz. W jej rejonie  odnotowano już ataki na statki handlowe.

— Jeśli Cieśnina Ormuz, kluczowy kanał żeglugowy oddzielający Iran od Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, pozostanie zamknięta, wzrośnie również koszt transportu morskiego — powiedział Mohammad Hatem, prezes Stowarzyszenia Producentów i Eksporterów Odzieży Dzianinowej Bangladeszu. Dodał, że sytuacja bardzo niepokoi całą branżę odzieżową.

Wzrosty cen transportu mogą sprawić, że sieci zaczną przerzucać koszty na kupujących, co przejawiać się będzie we wzrostach cen na sklepowych półkach.

Źródło: Radio ZET/ reuters.com/next.gazeta.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET